Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Egipt, Kolorowy Kanion - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika anet_zb.

Styczeń 2008
kanion 2010

Kolorowy Kanion - ten trzeci co do wielkości kanion na Ziemi usytuowany jest w górach Synaj, około 150 kilometrów od Sharm El Sheikh. Pojechaliśmy tam jeepami w małej grupce zorganizowanej przez lokalnego przewodnika.

Kanion ten uformował się milion lat temu w wyniku trzęsienia ziemi. Zbudowany jest z czerwonych piaskowców. Przepiękne formy uformowane przez wiatr zadziwiają i zapierają dech w piersiach. Widok roztaczający się w kolorowym kanionie pozostawia niezapomniane wrażenia. Również niezapomnianym wrażeniem było przeciśnięcie się poprzez bardzo wąski korytarz utworzony z poprzewracanych ogromnych bloków skalnych. Podczas wyprawy można było skosztować miętowej herbaty serwowanej przez Beduinów.

Po raz kolejny wybraliśmy się do kanionu w lutym 2010 r. Tutaj zawsze jest pięknie, kanion i tym razem wywarł na nas niezapomniane wrażenie. Cudowne odcienie piaskowców w świetle słońca za każdym razem zachwycają.

Wycieczkę do Kolorowego Kanionu wykupiliśmy z miejscowego biura podróży i nie zawiedliśmy się. Trafiliśmy na świetnego przewodnika, Egipcjanina, który nawet próbował mówić po polsku, zabawiał towarzystwo i starał się uprzyjemnić wszystkim czas. Pojechaliśmy w 8-osobowej grupie jeepem, w którym byliśmy jedynymi Polakami. Wśród naszych towarzyszy podróży znaleźli się Rosjanie i Litwini. Podróż zajęła nam ponad dwie godz., a następnie jeszcze ok. pół godziny jazdy po strasznie nierównym, kamienistym terenie. W samochodzie podskakiwaliśmy jak małe piłeczki, trzeba było się naprawdę mocno trzymać aby się nie poobijać jeden o drugiego i nie wypaść z pędzącego jeepa. Wytrzęsieni i lekko obolali dotarliśmy do miejsca naszego przeznaczenia, jednak szczęśliwi, że znowu możemy podziwiać to co już widzieliśmy.

Przejeżdżając koło jakiejś budki z policjantami, musieliśmy się zatrzymać. Sprawdzano nam paszporty. Wiedzieliśmy, że jeśli nie będziemy opuszczać Synaju to nie musimy mieć wizy. Okazało się jednak, że tylko my nie mieliśmy wizy w tej grupie. Policjanci zabrali nam paszporty bez żadnego słowa wyjaśnień i ruszyliśmy w dalszą drogę. Od naszego przewodnika dowiedzieliśmy się, że mamy się nie martwić, w drodze powrotnej dostaniemy je z powrotem. Trochę jednak byliśmy zaniepokojeni, gdyż następnego dnia mieliśmy wracać do Polski i gdyby nie oddano nam paszportów, nie mielibyśmy czasu na załatwienie czegokolwiek. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i paszporty mieliśmy w ręku.

Komentarze:


Brak komentarzy.


Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 65)

Kanion 2008Kanion 2008Kanion 2008Kanion 2008Kanion 2008Kanion 2008