Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Grecja, objazd - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika papuas.

Wrzesień 1995
Olimpia

Dawno, dawno temu ..., nie pamiętam nawet czy data się zgadza, pojechaliśmy oglądać Grecję. Wyjazd był nietypowy, bo przez Włochy. Wydaje mi się, że powodem była niestabilna sytuacja na Bałkanach i rozpad byłej Jugosławii.

Na początek więc nocleg i zwiedzanie Wenecji. Za każdym pobytem w urokliwej, choć pełnej turystów Wenecji, człowiek ogląda coś nowego - tym razem wchodzimy do pałacu Dożów, oraz odwiedzamy kościół S. Maria della Salute. Następnie nocujemy w okolicy Rimini i rankiem wyjeżdżamy na prom do Bari. Po drodze zwiedzamy Loreto - sanktuarium z pierwszym w Europie domkiem Maryi (loretańskim właśnie) oraz polski cmentarz wojenny. Wieczorem okrętujemy się na promie, a rankiem jesteśmy już w Patras w Grecji.

Grecką przygodę rozpoczynamy od Olimpii, w miejscu które poprzez znicz do dziś ma swój udział w każdych nowożytnych igrzyskach olimpijskich. Następnego dnia przez góry (szosa też trochę z dreszczykiem) jedziemy do Mistry. Oglądamy pozostałości twierdzy założonej przez krzyżowców i szereg bizantyjskich kościołów - niektóre zrujnowane, ale jest nawet czynny klasztor. W niektórych kościołach pozostałości dawnych fresków. Coś mamy szczęście do węży. W Olimpii przy wejściu na starożytny stadion dość agresywna i sycząca żmija, w twierdzy krzyżowców jakiś wygrzewający się wężyk. Nie próbujemy dotykać i tylko robię foto. A propos foto wszystkie zamieszczone to skany slajdów, więc jakość średnia.

Z Mistry przez Termopile, które niczym nie przypominają starożytnego wąwozu jedziemy do Myken. Przez słynną Lwią Bramę wchodzimy na teren mykeńskiego akropolu z ruinami pałacu i grobami szybowymi. Oczywiście odwiedzamy również tzw. grób Agamemnona. Znaleziska z grobów oglądamy później w muzeum w tym pośmiertną złotą maskę Agamemnona. Następnie na trasie starożytny teatr w Epidauros. Trza przyznać, że robi wrażenie. Następnie Korynt - jestem zawiedziony - ani śladu „cór Koryntu”. Oglądamy ślady starożytnego miasta, potem muzealną ekspozycję i na koniec kanał koryncki. Widok płynącego przesmykiem statku jest naprawdę niesamowity.

Nocleg w pobliżu Aten, które zwiedzamy nazajutrz. A więc Akropol z jego świątyniami i muzeum, a także leżący u stóp Odeon i teatr Dionizosa. Dalej Agorę Grecką z świątynią Hefajstosa i Agorę Rzymska z Wieżą Wiatrów. Oglądamy dawną bramę czyli Łuk Hadriana i pozostałości świątyni Zeusa Olimpijskiego. Wieczorem wyjście na Plakę, gdzie w jednej z tawern smakujemy wino i podziwiamy tańczących Greków. Nie wiem czy tak wygląda zawsze grecki taniec. Nie był to bowiem taniec w parach, który znamy w Polsce, a męskie popisy taneczno-gimnastyczne; coś na wzór tańca godowego ptaków.

Zwiedzamy następnego dnia również Ateny - XIX w. dawny pałac królewski, pomnik Nieznanego Żołnierza, budynki Akademii i Uniwersytetu, obserwujemy zmianę warty żołnierzy w charakterystycznym ubiorze i podziwiamy paradny grecki krok defiladowy, wchodzimy na stadion pierwszych nowożytnych igrzysk, oglądamy bizantyjskie kościoły w tym mozaiki kościoła w Dafni.

Wieczorem znów wjeżdżamy na prom i płyniemy na Kretę, gdzie spędzamy 3 dni. Nocujemy w Iraklionie. Pobyt na Krecie ma charakter bardziej wypoczynkowy chociaż zwiedzamy Iraklion, wchodzimy do tutejszego muzeum archeologicznego i odwiedzamy Knossos. Po powrocie do Grecji zwiedzamy starożytne Delfy oraz niesamowite Meteory czyli klasztory zbudowane na pionowych skałach. Przed wypłynięciem do Włoch odwiedzamy jeszcze muzeum archeologiczne w Atenach i ... wszystko co piękne szybko mija.

Komentarze:


AniaMW
2013-11-07


Janusz, zainspirowałeś mnie tą swoją relacją sprzed lat do odszukania naszego albumu ze zdjęciami z wyjazdu do Grecji czas jakiś temu... Już nawet zaczęłam skanować zdjęcia :)

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 202)

Canale GrandeCanale GrandeCanale GrandeCanale GrandeCanale GrandeCanale Grande