Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Meczet Hassana II w Casablance

Meczet Hassana II w Casablance

Casablanca kojarzy się większości z nas z kultowym filmem. Każdy, kto przybywa w końcu do tego największego marokańskiego miasta przeżywa lekkie rozczarowanie dowiedziawszy się, że żadna ze scen nie była tutaj kręcona. Jest jednak miejsce - symbol, które uczucie to szybko zrekompensuje.
 

Urodzinowe życzenie króla
Nad zabudową Casablanki (dzisiaj największego ośrodka przemysłowego i kulturalnego kraju) góruje słynny meczet Hassana II - jeden z cudów współczesnej architektury. To jedna z największych na świecie muzułmańskich świątyń z najwyższym minaretem (210 m). Koncepcja jej wybudowania narodziła się w głowie króla Hassana II w dniu jego 51. urodzin (9. lipca 1980 r.). Zapragnął wznieść obiekt, będący dumą i chlubą miasta. Meczet „na wodzie” miał imitować boski tron, a bliskość oceanu i widok nieba (poprzez zamysł otwieranego dachu) zbliżyć wiernych do Boga. Zdecydowano się więc na budowę bezpośrednio nad brzegiem Atlantyku, na sztucznym nasypie. Prace w oparciu o projekt francuskiego architekta Michel’a Pinseau rozpoczęto w lipcu 1986 r. Mimo, iż meczet miał być oddany do użytku w dniu 60. urodzin króla, cel osiągnięto dopiero w sierpniu 1993 r., a więc 7 lat po rozpoczęciu budowy. Zaangażowano w sumie ponad 6 tysięcy rzemieślników. Po przekroczeniu ustalonego terminu, prace nie ustawały nawet w nocy. W ciągu dnia pracowało 1400 osób, a w nocy 1000. Przez pewien czas dużo dyskutowano o kwestiach finansowych. Według szacunków realizacja marzenia króla kosztowała bowiem 800 milionów dolarów. Co ciekawe, pieniądze te prawie wyłącznie pochodziły ze składek społeczeństwa. Wszyscy Marokańczycy w Maroko, którzy wnieśli swój wkład w budowę, otrzymali świadectwa, które widnieją na widocznych miejscach w domach i sklepach. Opinia międzynarodowa doszukiwała się w tym zabiegu pewnej formy szantażu na mieszkańcach (brak dowodu wsparcia budowy świątyni miał być postrzegany jako dyshonor), ale Marokańczycy wyrażają zgodnie wielką dumę z powstania monumentu.

Wakacje w Maroku - sprawdź ceny w biurze Rainbow Tours >>

Wnętrze meczetu (fot. flickr.com)Marokańska Alhambra
Imponująco prezentują się dane dotyczące materiałów zużytych do budowy: 65 tysięcy ton marmuru sprowadzonego z Agadiru, drewno cedrowe z Atlasu Środkowego i granit z Tafrawut. Prawie wszystkie pochodzą z Maroka, z wyjątkiem importowanych białych granitowych kolumn (2,5 tysiąca) i szklanych żyrandoli weneckich (których jest nawiasem mówiąc 50). Poza dominującą bielą, uwagę przykuwają też dodatki w kolorze zielonym (kolor islamu), chociażby ceramiczne płytki.

Zamysł architektoniczny i wykonanie odzwierciedla styl mauretański, przypominając nieco Alhambrę albo Mezquitę z Hiszpanii. Zastosowano bogactwo sklepień łukowych w kształcie podkowy, a ściany i kolumny wewnątrz meczetu są przejawem najwyższego rzeźbiarskiego kunsztu. Wielkim atutem jest to, że podczas budowy niejako „ożyło” wiele dziedzin tradycyjnego rzemiosła, zapomnianego przez wieki. Jeśli chcemy zobaczyć to wszystko na własne oczy, najlepiej w wyszukiwarce internetowej wpisać hasło "Maroko - wczasy i wycieczki objazdowe" a otrzymamy listę ofert tego typu wyjazdów, które są organizowane przez polskich touroperatorów.

Boski tron na wodzie
Meczet Hassana II jako jeden z nielicznych na świecie, jest udostępniony do zwiedzania także dla nie-muzułmanów. Spełnia więc podwójną funkcję - jest miejscem modlitwy, ale i muzeum. Wchodząc do środka należy pamiętać o pozostawieniu na zewnątrz obuwia, a planując wizytę w meczecie tradycyjnie o skromnym stroju (zasłonięte ramiona, dekolt i kolana).

Łaźnia w meczecie Hassana II w CasablanceWnętrze zachwyca olbrzymią przestrzenią. Pokryta czerwonymi dywanami sala modlitewna może pomieścić 25 tysięcy osób. Po prawej stronie na górze mieści się ogromna, rzeźbiona w ciemnym drewnie, galeria dla kobiet. Na dole zaś znajdują się tureckie łaźnie i fontanny ablucyjne. W tych pomieszczeniach zastosowano starodawną technikę tynkowania, zwaną tadelakt, polegającą na mieszaniu czarnego mydła, żółtek jaj i gipsu, w celu uniknięcia wilgoci.

Wznosząc ten olbrzymi gmach, posunięto się również do wprowadzania kilku nowoczesnych i innowacyjnych rozwiązań. Przede wszystkim, zabezpieczono go przed trzęsieniami ziemi, zastosowano mechanizm podgrzewania podłogi i elektroniczne systemy do drzwi. Poza tym, zgodnie z pierwotnym zamysłem króla, dach meczetu pokrywający salę modlitewną jest ruchomy, sterowany elektronicznie. W pogodne dni wierni mogą modlić się przy otwartym dachu, zaś w deszczowe przy zamkniętym. Część podłogi (od strony oceanu) wykonana jest ze szkła, co zapewnia najwyższy poziom kontemplacji. Niestety miejsce to jest zarezerwowane tylko dla wybranych, m.in. dla króla Maroka. Wiązka lasera, zainstalowanego w minarecie, jest widoczna z odległości 50 km i skierowana w stronę Mekki.

To wszystko sprawia, że meczet Hassana II został okrzyknięty triumfem wiary i mistrzostwa. A jego główny czynnik wyróżniający, jakim jest wyjątkowa lokalizacja, to ewidentny wynik inspiracji wersetem z Koranu - „tron Boga będący na wodzie”.

/ bli, fot. wikimedia.org /

Komentarze:


Brak komentarzy.


Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: