Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Transport, komunikacja i poruszanie się po Chorwacji

Transport, komunikacja i poruszanie się po Chorwacji

Transport i komunikacja puliczna w Chorwacji. Jedziemy na wakacje do Chorwacji i co dalej? Chcąc zwiedzić ten piękny kraj na własną rękę powinniśmy zadać sobie kilka pytań - jak wygląda korzystanie z komunikacji miejskiej, czy lepiej podróżować autobusem, pociągiem czy wypożyczyć samochód? A może skorzystać z promu i ile to kosztuje?
 

Jeśli zdecydowaliśmy się na wakacje w Chorwacji z biurem podróży (a nie na wycieczkę własnym samochodem), a chcemy zwiedzić więcej, niż kurort w którym wypoczywamy, mamy dwie możliwości. Albo skorzystać z oferty wycieczek fakultatywnych oferowanych przez touroperatora lub lokalne biura podróży, albo... zwiedzić Chorwację korzystając z dostępnych środków transportu. Oto cała prawda o poruszaniu się po Chorwacji na własną rękę.

Wycieczki do Chorwacji z Rainbow Tours - zobacz oferty i rabaty >>

Samochód - wypożyczenie samochodu w Chorwacji
Jeżeli jesteśmy pewni swoich umiejętności kierowcy, bez problemu możemy wypożyczyć samochód w jednej z popularnych firm, np. AVIS. Mają one przedstawicielstwa we wszystkich większych miastach i popularnych miejscowościach turystycznych. Warto zarezerwować pojazd jeszcze przed przyjazdem, np. przez stronę internetową, i odebrać go np. na lotnisku. Przykładowy koszt tygodniowego wynajmu czteroosobowego Seata Ibiza to ok. 1300 PLN (na początku lipca). Auto jest klimatyzowane, można zamówić podstawienie na lotnisko, np. w Zagrzebiu, a po tygodniu zostawić samochód na lotnisku w Dubrowniku. Inną opcją jest wynajem samochodu na miejscu, nie mamy jednak wtedy gwarancji ceny, choć mając szczęście, może okazać się, że zapłacimy mniej niż w przypadku wcześniejszej rezerwacji.

Ceny paliwa wahają się w okolicach 10-11 kun (ok. 6-7 PLN) za litr. Decydując się na wynajęcie samochodu, dobrze jest pamiętać, że chociaż jakość dróg w Chorwacji bardzo się ostatnio poprawiła, to jednak miejscowi kierowcy są dosyć ambitni. Zakręt bez widoczności, znak STOP czy ograniczenie prędkości to dla nich tylko sugestia. Nie należy raczej iść z nimi w zawody, bo wszechobecna (i wszechmocna) drogówka czuwa. I bez litości tępi wykroczenia. Dozwolona prędkość samochodów osobowych w terenie zabudowanym to 50 km/h, poza nim 90 km/h, na drogach szybkiego ruchu i ekspresowych możemy pomykać 110 km/h, a na autostradzie 130 km/h. Kierowca i wszyscy pasażerowie muszą mieć zapięte pasy, światła mijania włączone są przez całą dobę, auto musi być wyposażone w dwa trójkąty ostrzegawcze, apteczkę, linkę holowniczą, komplet zapasowych żarówek i kamizelkę odblaskową. Kierowca musi posiadać dwie pary okularów słonecznych. Dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi to 0 procent. I tutaj nie ma zmiłuj. Mandaty są bardzo wysokie, a często auto po prostu zostaje odholowane na policyjny parking.

Drogi i autostrady
Najszybciej podróżuje się oczywiście Dalmatiną, czyli autostradą ciągnącą się od Zagrzebia do Ploče i jej odgałęzieniem w kierunku Rijeki. Ponieważ poszczególne fragmenty są płatne (ale jest za co płacić, o porównywaniu z odcinkiem naszej A4 nie ma co mówić), dobrze jest mieć przy sobie drobne kuny. Można również płacić euro i - na większości bramek - kartami. Płatny jest również wjazd do tunelu Učka na Istrii. Niezapomniane widoki oferuje przejazd słynną Jadranką, czyli biegnącą wzdłuż wybrzeża Adriatyku drogą łączącą Rijekę i Dubrownik. Niestety, często jest ona zatłoczona, poza tym na tej krętej i wąskiej drodze jeden wypadek powoduje nieraz kilkugodzinny zator.

Przed wyjazdem najlepiej zajrzeć na stronę internetową chorwackiego Autoklubu (HAK) www.hak.hr. Znajdziemy tam najbardziej aktualne informacje dotyczące natężenia ruchu, remontów dróg czy cen paliwa i autostrad. Strona działa również w językach angielskim, niemieckim i włoskim.

Pociągi
Rozwój kolei w Chorwacji to wypadkowa rzeźby terenu. Regiony północne, szczególnie Slavonia, Baranja i okolice Zagrzebia mają bardzo dobrze rozwiniętą sieć połączeń kolejowych. Linie krzyżują się w każdym ważniejszym mieście, a pociągiem podróżuje się szybciej i taniej niż autobusem. Niestety, na wybrzeżu sytuacja nie wygląda już tak dobrze. Trzy najwyższe łańcuchy górskie Chorwacji: Kapela, Velebit i Biokovo skutecznie utrudniają rozwój połączeń. Kolej dociera tylko do Zadaru, Šibenika i Splitu.

Najszybciej podróżuje się pociągami intercity (brzi). W rozkładach jazdy są oznaczane na czerwono, w lecie bywają zatłoczone, ale w miarę punktualne. Wyjątkiem bywa szybka kolej między Zagrzebiem a Splitem, którą ciągle prześladują jakieś awarie i planowane 5 godzin podróży często się przedłuża. Wolniejsze i często mniej punktualne są pociągi lokalne (putnički). Bilety na pociągi najlepiej kupować wcześniej w blagajnach czyli kasach biletowych, kupowane w pociągu są droższe. Godziny przyjazdu (dolazak), odjazdu (odlazak) i ceny biletów najlepiej sprawdzać na internetowej stronie kolei chorwackich www.hznet.hr.

Autobusy
Komunikacja autokarowa w Chorwacji działa bardzo dobrze, między większymi miastami mniej więcej co godzinę kursują wygodne, klimatyzowane autokary. Oprócz samolotu jest to najszybszy sposób przejazdu z Istrii czy Zagrzebia do Dubrownika. Ceny biletów zależą od przewoźnika, ale przeważnie kształtują się w granicach 40-50 kun za 100 km. Jeżeli autobus przepływa promem na wyspę, jak na przykład na trasie między Zagrzebiem a Rabem czy Korčulą, w cenę biletu wliczony jest również prom. Na dalsze trasy bilety najlepiej jest kupować przynajmniej dzień wcześniej, ale przeważnie nie ma problemu z ich zakupem również w autokarze. I tu jedna z rzeczy, który bardzo lubię w Chorwacji. Wsiadając do dalekobieżnego autokaru, pasażer jest uprzejmie proszony o zajęcie miejsca. Kiedy autobus rusza, podchodzi do niego drugi kierowca i na specjalnej maszynce wypisuje bilet. Poza tym nawet jeżeli w rozkładzie jazdy nie ma interesującego nas przystanku, wystarczy poprosić pana kierowcę, a on zatrzyma się nawet w małej wiosce, jeżeli tylko będzie ona po drodze. Nagminnie wykorzystuję to, podróżując między Dubrownikiem i Gradacem na Makarskiej Riwierze. Przelotowe dalekobieżne autokary nie zatrzymują się w tej wioseczce ... oficjalnie ;). Z kolei miejscowe linie autobusowe pozwalają szczegółowo zapoznać się z lokalnym kolorytem. Pan kierowca z przyjemnością zatrzyma się przy stoisku znajomej babuszki sprzedającej miód przy drodze, czy cierpliwie poczeka, aż pożegnamy się ze znajomymi. Ostatni rekord: pół godziny opóźnienia i cały autobus z filozoficznym spokojem czekający, aż wyjeżdżający do miasta chłopak pożegna się ze swoją ukochaną :).

Promy w Chorwacji
Jak na kraj posiadający prawie 6000 km linii brzegowej i 1185 wysp przystało, promy w Chorwacji są wszędzie. Nie są drogie i nawet wiejąca bura nie zaburza ich punktualności. Większość połączeń obsługuje narodowy chorwacki przewoźnik Jadrolinja, ale w sezonie działają też Sem Marina, Adriatica, SNAV, C/F Azurra. Trasy są obsługiwane przez różne rodzaje promów, od ro-ro na trasach lokalnych, np. między Drvenikiem na Makarskiej i Sućurajem na Hvarze, przez szybkie katamarany i wodoloty (np. na trasie między Splitem i wyspą Lastovo), aż do tych największych, pływających między Istrią a Dubrovnikiem czy Chorwacją i Włochami. O ile z biletami dla ludzi nie ma problemu, o tyle miejsce dla auta najlepiej rezerwować wcześniej, szczególnie w szczycie sezonu, kiedy nabrzeże w Splicie bywa oblężone przez całą dobę, a na Jadrance kolejka pojazdów ciągnie się od Podgory do Drvenika. Lokalne promy nie są drogie, rejs zamyka się przeważnie w kwocie ok. 20 kun na osobę. Na dalsze wyspy, takie jak Hvar czy Vis, dopłyniemy za 50 kun. W czasie rejsów wzdłuż wybrzeża, z Puli do Dubrovnika, cena jest już znacznie wyższa, bo oprócz biletu musimy wykupić również miejsce noclegowe w kabinie lub kuszetkę. Ta sama zasada odnosi się do przewozu samochodów. Na najkrótszych trasach jest to koszt ok. 150 kun. Dłuższe to wydatek rzędu 200-300 kun. W rejsie z Puli do Dubrovnika za przewóz auta trzeba już zapłacić ok. 700 kun. Oczywiście zawsze można postąpić tak, jak znani z oszczędności mieszkańcy wyspy Brač. Kiedy mąż chwalił się tam żonie, że zaoszczędził 20 kun, płynąc za promem zamiast na jego pokładzie, ta zrugała go, bo mógł zaoszczędzić 40 kun, płynąc za wodolotem. Najbardziej aktualne informacje na temat połączeń promowych znajdziemy na stronie Jadrolini www.jadrolinija.hr, oraz na stronach innych przewoźników.

Samolot
Jeżeli komuś zależy na czasie, po Chorwacji może poruszać się również korzystając z oferty Croatia Airlines, która oferuje loty pomiędzy Zagrzebiem, Splitem, Dubrovnikiem i wyspą Brač. Przelot trwa około godziny, bilety w promocji można kupić już za 350 kun.

/ asp, fot. wikimedia.org /

Komentarze:


Brak komentarzy.


Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA