Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Co zwiedzić w Jałcie?

Co zwiedzić w Jałcie?

Zwiedzanie Jałty. Podpowiadamy, co warto zobaczyć w Jałcie. Dla wielu Jałta jest synonimem Krymu w ogóle - najmodniejszy kurort z czasów ZSRR do dzisiaj pozostaje najpopularniejszym wakacyjnym ośrodkiem na ukraińskiej riwierze. Dlaczego? Na pierwszy rzut oka kamieniste plaże, nie najniższe ceny i zatłoczone ulice nie wyglądają zachęcająco. Na czym polega nieprzemijający urok Jałty?
 

Jaskółcze Gniazdo czy Konferencja Jałtańska to najważniejsze skojarzenia związane z Jałtą. Tym bardziej odwiedzających szokuje informacja, iż słynny pocztówkowy zameczek tak naprawdę znajduje się w miejscowości Gaspra, a decydująca o powojennym kształcie Europy i losach Polski konferencji tak naprawdę odbyła się w pałacu w miejscowości Liwadia. Wyjaśnienia należy szukać w administracyjnych podziałach, których znajomość pozwala lepiej przygotować się do zwiedzania Jałty i okolic. Mianowicie miasto Jałta jest stolicą większego regionu uzdrowiskowego, zwanego Wielką Jałtą - w jego skład wchodzą mniejsze, ciekawsze turystycznie od kurortu miejscowości, takie jak Ałupka, Gaspra, Massandra czy Liwadia. Ich zwiedzanie może spokojnie zapełnić cały pobyt na krymskiej riwierze.

Jałta - słynny kurort.
Jałta kusi przybywające tu co roku 2 miliony wczasowiczów licznymi sanatoriami i ośrodkami wypoczynkowymi. Niestety, tutejsze plaże należą raczej do niewielkich, kamienistych, i zawsze zatłoczonych. Samo miasto natomiast skrywa kilka atrakcji, których odwiedzenie może być ciekawym sposobem na spędzenie czasu po plażowaniu (lub nawet z sukcesem może je zastąpić).

Fani literatury obowiązkowo powinni wybrać się do Muzeum Antoniego Czechowa w dawnym domu pisarza, Muzeum Twórczości Łesi Ukrainki oraz do Muzeum Historyczno - Literackiego. Ci, którzy chcą zakosztować wielokulturowości Krymu, mogą zajrzeć do kilku jałtańskich świątyń - jak choćby do położonych w centrum ormiańskiej cerkwi Surb Ripisme czy do Soboru Aleksandra Newskiego. Aby zobaczyć najciekawszą i zarazem najbardziej nietypową atrakcję Jałty trzeba jednak zboczyć nieco z utartych szlaków centrum miasta i wybrać się na... Polanę Bajek. W tym niezwykłym miejscu zgromadzono pod gołym niebem kilkaset rzeźb przedstawiających postaci z bajek i baśni. Można tu zobaczyć znanych nam bohaterów baśni braci Grimm, ale przede wszystkim zapoznać się z postaciami ze wschodnich bajek i legend. Wizyta na Polanie Bajek to znakomita okazja to powrotu w czasy dzieciństwa, niezależnie od wieku.

Liwadia - miejsce, gdzie zmieniała się historia.
Nazwa Liwadia nie wywołuje lawiny skojarzeń u przeciętnego odbiorcy. Tymczasem to właśnie ta maleńka miejscowość była świadkiem kluczowego dla powojennego kształtu Europy wydarzenia, jakim była Konferencja Jałtańska z 1945 roku. Słynne spotkanie Winstona Churchilla, Franklina D. Roosevelta i Józefa Stalina miało miejsce w tutejszym carskim pałacu, który obowiązkowo należy odwiedzić nie tylko ze względu na wizytę Wielkiej Trójki.

Pałac Potockich w Liwadii, fot.wikimedia.org/Derevyagin Igor.

Historia pałacu zaczyna się od... polskiego akcentu - w 1834 roku magnat Leon Potocki zbudował w miejscu dzisiejszej budowli swoją rezydencję, otoczoną parkiem. W latach 60 XIX wieku posiadłość trafiła w ręce cara Rosji Aleksandra II Romanowa, który zdecydował się na przebudowanie jej na godny carskiej rodziny pałac, nad którym to zadaniem czuwał architekt Hipolit Monigetti. Nowa rezydencja nie wystarczyła jednak do szczęścia carowi Mikołajowi II Romanowowi, który nakazał jej rozebranie i wzniesienie zupełnie nowego pałacu. Architekt Nikołaj Krasnow stworzył zachwycający neorenesansowy pałac z białego wapienia z pobliskiego Inkermanu. Jako że jego wnętrza również posiadają białe wykończenia, budynek nazwano Białym.

Podczas wycieczki do Liwadii koniecznie trzeba odbyć przechadzkę alejkami pałacowego parku, którymi spacerowała sama carska rodzina. Jeśli mamy więcej czasu i duszę odkrywcy, wybierzmy tzw. Carską Ścieżkę, łączącą Liwadię z Oreandą, gdzie również znajdowała się carska rezydencja.

Jaskółcze Gniazdo - kiczowaty symbol Krymu.
Pierwszy obraz, jaki wywołuje słowo Krym w wyobraźni większości zapytanych, to z pewnością pojawiający się na lwiej większości pocztówek i przewodnikowych zdjęć miniaturowy, biały zameczek, zwany Jaskółczym Gniazdem. Skąd taka nietypowa budowla, przywodząca na myśl rycerskie posiadłości w Anglii, na urwistym krymskim cypelku?

Jaskółcze Gniazdo na Krymie, fot.wikimedia.org/Derevyagin Igor.

Wyjaśnienia należy szukać w romantycznej niemieckiej duszy niejakiego barona Steingela. To on za swoją fortunę zgromadzona na dzięki ropie z Baku postanowił spełnić swój kaprys, jakim był własny minizameczek w modnym neogotyckim stylu. Budowla według projektu rosyjskiego architekta Leonida Sherwooda powstała w 1912 roku.

Niemiecki bogacz nie cieszył się nią jednak zbyt długo - już po dwóch latach trafiła ona w ręce moskiewskiego kupca, o charakterze prawdopodobnie równie romantycznym jak jego poprzednik - nowy właściciel postanowił bowiem ochrzcić swoją nową własność mianem Zamku Miłości. Pomimo kruchego wyglądu, zameczek okazał się wyjątkowo wytrzymały - przetrwał m. in. bardzo silne trzęsienie ziemi z 1927 roku w stanie niemal nienaruszonym.

Dzisiaj we wnętrzu znajduje się jedna z najdroższych i najbardziej zatłoczonych restauracji na Krymie. Dlatego tez Jaskółcze Gniazdo lepiej zobaczyć z perspektywy morza - podczas rejsu stateczkiem wzdłuż jałtańskiego wybrzeża istnieje najlepsza okazja do zrobienia własnego pocztówkowego zdjęcia krymskiej ikony.

Massandra - spełniony sen sommeliera.
Podróżnikom, którzy na Krym przybyli wcześniej niż wczoraj nazwy tej tłumaczyć nie trzeba - słowo Massandra od razu powinno przywodzić na myśl aromat najsłynniejszego krymskiego wina. To tutaj znajduje się najstarsza i najsłynniejsza krymska fabryka win, założona jeszcze w XIX wieku przez słynnego Lwa Golicyna.

Dla każdego miłośnika winnego trunku niezapomnianym przeżyciem będzie wizyta w mieszącym się pod ziemią muzeum, gdzie zobaczyć można imponującą kolekcje 100 000 butelek wina. Fabryka pozwala także na zapoznanie się z techniką produkcji napoju. Ukoronowaniem zwiedzania jest degustacja różnych gatunków win. Jako że tego rodzaju smakowe przyjemności mogą nieco wpłynąć na naszą percepcję, warto jeszcze przed wizytą w fabryce odwiedzić pozostałe atrakcje Massandry: wyszukany pałac cara Aleksandra III oraz przynależący do niego Park Massandrowski.

Nikita - królestwo flory wszelakiej.
Do 1812 roku niewielka Nikita nie wyróżniała się niczym specjalnym spośród otaczających ja miejscowości. Wszystko zmieniło się za sprawą Christiana Stevena - niemieckiego botanika i entomologa, który rozsławił wioskę zakładając w niej imponujący Nikicki Ogród Botaniczny. Na powierzchni 1000 hektarów rośnie tutaj 15 000 gatunków roślin z całego świata. Ogrodowi uroku przydają XIX - wieczne zabytki architektury parkowej.

Ałupka - pałac jak z bajki.
Ałupka uznawana jest za jedną z najpiękniejszych miejscowości wypoczynkowych na Krymie. Liczne zatoki, wszechobecna zieleń i górujące nad miejscowością wierzchołki Aj - Petri czynią Ałupkę wyjątkowo malowniczym kurortem. Tym jednak, co ją wyróżnia najbardziej jest niezwykły Pałac hrabiego Woroncowa wraz z otaczającym go parkiem w stylu angielskim. Budynek wywołuje tak bardzo bajkowe wrażenie, że twórcy Akademii Pana Kleksa uczynili z niego filmowa posiadłość króla Bajdocji.

Ałupka, pałac hrabiego Woroncowa, fot.wikimedia.org/Derevyagin Igor.

Nietypowość, a wręcz można by rzec ekscentryczność pałacu wynika ze śmiałego zmieszania w nim różnorodnych stylów architektonicznych. To, że jedna z fasad przypomina klasyczny, angielski zamek, nie przeszkadza drugiej udawać orientalnej posiadłości, z portalem rodem z delhijskiego meczetu (nie zabrakło nawet wersetów z Koranu). Tę szalona wizję zrealizowało w 1848 roku dwóch angielskich architektów - Edward Bloor, który - o ironio - nigdy nie był na Krymie oraz czuwający na miejscu nad realizacją projektu William Hunt.

Budowla powstała dla słynnego ówczesnego dandysa, hrabiego Michaiła Woroncowa, ale najsłynniejszym jej rezydentem stał się Winston Churchill, rezydujący tu podczas Konferencji Jałtańskiej. Jak głosi legenda, brytyjskiego polityka szczególnie mocno zachwycił pałacowy Lwi Taras, ze słynnymi marmurowymi lwami. Churchil chciał koniecznie zakupić pomnik lwa, którego uznał za podobnego do siebie. Stalin miał mu odmówić, twierdząc, że owa rzeźba to dobro kultury, tak więc należy ona nie do niego, tylko do całego narodu rosyjskiego, w związku z czym nie ma prawa jej sprzedawać.

Foros - cerkiew między niebem a ziemią.
Mieszkał tu Maksym Gorki, przebywał... w areszcie domowym Michaił Gorbaczow, wypoczywali prezydenci Ukrainy. Położone na zachód od Jałty Foros jest jednym z najbardziej europejskich kurortów południowego wybrzeża, w dużej mierze za sprawą zabudowy w śródziemnomorskim stylu i Parku Foroskiego.

Miejscowość słynie także z najbardziej na południe wysuniętego punktu Półwyspu Krymskiego (skąd już prosta droga do Turcji), przełęczy Bajdarskie Wrota, skąd rozciąga się fantastyczny widok wybrzeża, i przede wszystkim z najbardziej efektownie położonej cerkwi na całym Krymie, która zdaje się być zawieszona pomiędzy niebem a ziemią. XIX - wieczna Cerkiew Wskrzeszenia Chrystusa wznosi się na tzw. Czerwonej Skale, kilkaset metrów nad poziomem morza. Świątynia jest modnym miejscem zawierania ślubów - zapewne młode pary liczą, że dzięki zawarciu małżeństwa w chmurach ich pożycie będzie iście niebiańskie...

Wodospad Uczan - Su - ukraińska kaskada.
Największy wodospad na Ukrainie (98 metrów) oddalony jest niecałe 10 kilometrów od Jałty, co czyni go znakomitym miejscem na wypad w któryś z upalnych dni - miejsce sprzyja odpoczynkowi od skwaru ze względu na otaczający je las. Najlepiej wybrać się tu wiosną kiedy topnieją śniegi - wtedy kaskada robi największe wrażenie. W niedużej odległości zobaczyć można także górskie jezioro Karagol.

/ amr, fot. wikimedia.org /

Komentarze:


Brak komentarzy.


Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA