Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Polska, Późna jesień na Kujawach - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika danutar.

Listopad 2019
A więc na początek Ciechocinek.

Kujawy przyszło mi zwiedzać późną jesienią – w listopadzie zeszłego roku. Gdyby to ode mnie zależało, nie jechałabym o tej porze roku, bo listopada nie cierpię najbardziej na świecie i w tym miesiącu z reguły nie ruszam się z fotela. Ale właśnie w takim terminie (jakby na złość) NFZ zaplanował dla mnie i mojego męża „zdrowotne wakacje” w Ciechocinku. Pomyślałam – cóż, „niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba”. Kujaw właściwie prawie wcale nie znałam, więc miałam nadzieję, pomiędzy zdrowotnymi zabiegami, coś jednak zwiedzić. Udało mi się odwiedzić Bydgoszcz, ale relację ze spacerku po tym mieście zdążyłam zamieścić jeszcze w zeszłym roku. Reszta Kujaw jakoś poszła w zapomnienie, a przypomniałam sobie o tym dopiero teraz.

Zapraszam więc do Ciechocinka i okolic. Nie będę się zbytnio skupiać na Ciechocinku, choć to znane polskie uzdrowisko. W listopadzie – mimo, że ubiegłoroczny listopad charakteryzował się piękną pogodą – miasto to nie prezentuje się zbyt okazale. W parkach i na skwerach nie ma już kolorowych, kwietnych dywanów, słońce nieczęsto oświetla piękne, zabytkowe budynki, wcześnie robi się ciemno, co znacznie utrudnia robienie zdjęć po południu (rano przecież zabiegi, a w dni wolne wyrusza się na dalsze wycieczki) – generalnie szaro, buro, byle jak. Tylko tężnie robią wrażenie niezależnie od wszystkiego. Wokół nich spacerowaliśmy więc każdego wieczoru, a póki było widno, próbowaliśmy wyszukiwać architektoniczne perełki miasta. Jednak zbyt wiele ładnych fotek nie udało mi się zrobić ze względu na słabe światło w listopadowe popołudnia.

W czasie wolnym od zabiegów wyszukiwaliśmy miejsca warte odwiedzenia poza Ciechocinkiem. W tej galerii zapraszam więc – oprócz Ciechocinka – do kilku ciekawych miejsc, które udało się nam odnaleźć w pobliżu tego uzdrowiska. Odwiedzimy więc urokliwą Nieszawę, ruiny zamku w Raciążku, sanktuarium Pani Kujaw w Ostrowąsie i zobaczymy niszczejący, przepiękny dwór w Seroczkach. Wybierzemy się też na wycieczkę do Golubia Dobrzynia.

Ciechocinek stał się też dla nas bazą wypadową do Torunia i Chełmna, ale to zostawię na kolejną relację.

Komentarze:


Brak komentarzy.


Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 103)

A więc na początek Ciechocinek.Widziałam je po raz pierwszy i byłam pod wrażeniem.Spacerowaliśmy tu niemal codziennie....Duży teren do spacerów :)...