Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Forum dyskusyjne

Nie jesteś zalogowany.

#31 2020-12-11 01:35:59

kangur

Re: Podróże kulinarne

Hehe, stek z kangura, jak dobrze zrobiony, jest pyszny. W ogóle kangurze mięso jest smaczne i zdrowe. Jest bardzo ciemne i przypomina nieco wołowinę ale nie jest twarde. Można kongurzynę kupić u nas w supermarketach. Przyrządzałem z niej i steki, i gulasz i stew (gulasz z warzywami), zrazy zawijane a nawet mielone kotlety. Mój syn jest mistrzem grillowania (BBQ - grillowanie to dla niektórych Aussie hobby i prawie sens życia 😃 - chociaż, gwoli ścisłości mój syn to Polak pełną gębą a grilluje tylko od czasu do czasu smile ) i robi pyszne kangurze steki i szaszłyki, podobnie zresztą jak z emu i z krokodyla.

Ja wiem, że jak się patrzy na piękne kangurze mordki to jest ich żal, ale kangurzyna pochodzi z czerwonych/rudych kangurów, które w głębi Południowej Australii są prawdziwą plagą dla farmerów i są odstrzeliwane planowo wyłącznie przez licencjonowanych myśliwych. No cóż, życie 🤨

Ostatnio edytowany przez kangur (2020-12-11 02:04:58)

 

#32 2020-12-11 15:33:25

danutar

Re: Podróże kulinarne

Jack - no nie, kociołek w piekarniku? Do piekarnika są jednak lepsze naczynia 😆 Kociołek musi być na ognisku, w końcu na tym ta zabawa polega 😄

 

#33 2021-01-01 20:57:33

papuas

Re: Podróże kulinarne

smile  zarzekałem się, że wigilia bez eksperymentów, ale ...
Wieczerzę przygotowuje żona, a ponieważ spędzaliśmy ją razem z dziećmi zrobiłem wschodnią kutię i to w wersji pierwotnej czyli z gotowanej pszenicy. Wszystkim smakowała, oczywiście śląskie makówki też były. Obie potrawy to słodkie desery - makówki słodzi się raczej cukrem, a miód to dodatek, przy kutii cała słodycz pochodzi od miodu. Zdobyłem przy okazji doświadczenie, że z biegiem czasu pszenica w kutii wysycha i twardnieje.
Na sylwestra przygotowałem śledź w galarecie - bardzo pracochłonną potrawę, gdyż śledź po ugotowaniu musi być całkowicie pozbawiony ości.
Nie wiem czy lubicie i gotujecie gulasz z ryby? Podam Wam mój wypróbowany przepis.
ok. 1kg filetu z morskiej ryby, 2 duże cebule, 1,5 łyżki margaryny i przyprawy. Ćwiartkę cebuli kroję w kostkę, pozostałą w ćwierć lub półplastry
na miskę kładę pokrojony na ok. 7cm kawałki zamrożony filet; każdą warstwę solę, pieprzę, skrapiam octem, do tego cebula w ćwierćplastry ziele angielskie i liść laurowy i tak się to rozmraża - musi postać ok. 1godz.
W rondlu rozgrzewam margarynę, dodaję cebulę pokrojoną w kostkę, 3 ziarenka ziela, kawałek liścia i mieszając smażę cebulę, aż zacznie leciutko zmieniać kolor, dosypuję 2 łyżki mąki i ciągle mieszając robię zasmażkę po czym wlewam zawartość miski (ryba z cebulą i przyprawami), lekko zamieszam i duszę do miękkości.

 

#34 2021-01-06 13:12:46

danutar

Re: Podróże kulinarne

Święta za nami, więc proponuję na razie zapomnieć o maku, rybach i wszelkich innych bożonarodzeniowych smakach, chociaż je uwielbiam - jak pewnie my wszyscy. Ponieważ jednak w dalszym ciągu nie mamy możliwości podróżowania, proponuję temat kulinarny, ale powiązany z naszymi zagranicznymi podróżami. Przywieźliście ze swoich wypraw jakieś ciekawe przepisy? Wprowadziliście jakieś próbowane za granicą potrawy do swoich domowych jadłospisów?

Ponieważ moim ulubionym wyjazdowym kierunkiem jest Grecja, to oczywiście ulubioną potrawą jest musaka - zapiekanka z bakłażanów i mielonego mięsa. Pierwszy raz próbowałam tej potrawy podczas pierwszego pobytu na Krecie (2005r.), a potem już musiałam zjeść przynajmniej raz, kiedy byłam w Grecji. Musaka podawana jest w Grecji różnie. Może być porcjowana z blachy - tak pamiętam ją z Krety, z Santorini, z Korfu. Może być też zapiekana w małych naczyniach (takich na jedną osobę), w których podawana jest na stół - w takiej formie jadłam ją np. na Rodos, na Zakynthos.
Na Krecie kupiłam książkę "Kuchnia grecka" (była dostępna w różnych językach, w tym po polsku). W tej właśnie książce znalazłam przepis na musakę i od tego czasu ta potrawa weszła do mojego stałego jadłospisu. Uwielbiam. O matko! Już mi ślinka leci!

 

#35 2021-01-08 10:40:10

papuas

Re: Podróże kulinarne

smile a gdzie przepis??
no dobrze, w internecie  alejaja
W zasadzie jeżdżę tylko na objazdówki, więc różnie wygląda z próbowaniem lokalnego jedzenia. Prawie z każdej wycieczki żona przywozi lokalne przyprawy z którymi później eksperymentuje.  smile
A i gotowanie niektórych zagranicznych specjalności nie jest proste - trza mieć warunki.
Np. marokański tadżin - potrawa przygotowywana w specjalnym naczyniu o tej samej nazwie, ale ...
warzywa z mięsem dusi się w naczyniu na węglu drzewnym i trza mieć do tego warunki.
Z tego co wiem Piea ma naczynie i pewnie tadżin przyrządza; chociaż czy jej starcza cierpliwości na tak długie duszenie??

 

#36 2021-01-08 15:53:01

danutar

Re: Podróże kulinarne

Jasne, przepis! Wszystko jest teraz w internecie, dlatego w szczegóły nie warto się zagłębiać. Raczej miałam na myśli ogólną dyskusję na ten temat 😆
Papuas, masz rację - na objazdówkach nie ma czasu na próbowanie lokalnych przysmaków. Z reguły dla wycieczek przygotowywana jest tzw. kuchnia europejska, czyli to, co generalnie wszędzie się jada. Ale bywają wyjątki. Generalnie jednak z wycieczek to i ja przywoziłam jedynie przyprawy i zioła oraz gotowe mieszanki ziół do rożnych potraw. Do dziś mam jeszcze zapas maleńkich, suszonych papryczek, które przed laty kupiłam na Kalabrii. Są tak piekielnie ostre, że wystarczy mi ich chyba do końca życia 😂😂🤣
Proponując dyskusję o zagranicznych potrawach miałam na myśli raczej te, które można bez problemu przygotować u nas. Wspomniana przeze mnie musaka do takich właśnie należy, bo i składników do niej u nas nie brakuje, i sposób wykonania nie jest ani trudny, ani szczególnie pracochłonny.

 

#37 2021-01-10 21:56:36

papuas

Re: Podróże kulinarne

No, nie do końca mogę się zgodzić, że przepisy dostępne są w internecie  smile  tak są, ale na każdą potrawę można znaleźć co najmniej 10 i to czasem mocno różniących się od siebie. Więc może jednak jakiś zarys podawać, lub jakieś swoje triki czy sposób przyprawiania.  smile
Na objazdówkach nie ma zazwyczaj czasu na próbowanie smaków w jakiś lokalnych garkuchniach i jada się raczej w hotelowych restauracjach, chociaż i tu potrawy nie zawsze są stricte europejskie. W Indiach i w Meksyku przyprawia się  znacznie bardziej pikantnie niż u nas. Trudno też zdobyć na wycieczce oryginalny przepis, tym bardziej kiedy posługujemy się jedynie językiem polskim.  alejaja
Do dziś pamiętam pikantne warzywne pikle (bodaj w Egipcie), które były w smaku bardziej słone niż kwaśne i bardzo ostre. zażerałem się nimi wtedy bez opamiętania, lecz przygotować podobnych w smaku nie jestem w stanie.
Z ostatniej wycieczki do Etiopii żona przywiozła ceramiczny dzbanek, w którym tam przygotowuje się (też na węglu drzewnym) oryginalną kawę. Nie było jakoś okazji, aby to na grillu wypróbować; więc może w tym roku. Pomimo, iż kawoszem nie jestem muszę stwierdzić, że przygotowywana i pita na ulicy była pyszna.

 

#38 2021-01-11 10:54:22

danutar

Re: Podróże kulinarne

To prawda – przepisów w internecie jest wielka ilość. Zatem jeśli ktoś jest zainteresowany, to mogę podać oryginalny przepis na musakę z greckiej książki. Nie będę podawać ilości składników, bo wszystko zależy od wielkości formy, w której chcecie upiec potrawę.

Plastry bakłażana solimy, odstawiamy na pół godziny, a kiedy puszczą sok – odlewamy, osuszamy i obsmażamy z obu stron na oleju. Mięso mielone smażymy z posiekaną cebulką na oleju, pod koniec smażenia można dodać trochę białego, wytrawnego wina. Następnie dodajemy przetarte pomidory, sól, pieprz i dusimy na małym ogniu, aż sos odparuje. W żaroodpornym naczyniu układamy warstwę usmażonych bakłażanów, posypujemy tartym serem, na to układamy połowę sosu mięsnego, znowu warstwę bakłażanów, tarty ser i resztę mięsa. Całość polewamy grubą warstwą sosu beszamelowego (w greckim przepisie do beszamelu dodajemy też rozbełtane jajko) i posypujemy tartym serem. Pieczemy w gorącym piekarniku, aż wierzch się ładnie zarumieni.

Grecki przepis też przewiduje różne warianty musaki. Rozsądną propozycją (którą i ja stosuję) jest zastosowanie w dolnej warstwie zapiekanki pokrojonych w plastry i usmażonych ziemniaków. Wówczas potrawa lepiej się kroi, niż wykonana z samych bakłażanów. Można też – jeśli ktoś woli – zamiast z bakłażanów, wykonać musakę z cukinii.
Zastanowiło mnie, że ten przepis nie zawiera w składzie, oprócz soli i pieprzu,  żadnych innych przypraw i ziół. Ja natomiast kupiłam kiedyś w Grecji specjalną mieszankę przypraw do musaki. W składzie zawierała ona: gałkę muszkatołową, czosnek, pieprz, pietruszkę, goździki i liść laurowy. Przez pewien czas nawet robiłam sobie sama mieszankę o takim składzie. Teraz już jednak doprawiam na wyczucie i obowiązkowo dodaję tymianek, który uwielbiam i zawsze kojarzy mi się z Grecją.

Papuas, nie miałam na myśli egzotycznych potraw z takich krajów jak Indie, Meksyk, czy Etiopia. Tam nigdy nie byłam i pewnie już nie będę. Zresztą myślę, że nawet część składników nie byłaby u nas dostępna. W Egipcie (zwłaszcza na statku) próbowałam wielu ciekawych potraw, ale nic mi szczególnie nie zostało w pamięci i nic aż tak nie zasmakowało, żebym zapragnęła to w domu powtórzyć.

 

#39 2021-01-12 09:38:26

papuas

Re: Podróże kulinarne

smile nigdy nie mów nigdy
A wycieczka Wielka Konkwista z Rainbow ma doskonały program i godna jest polecenia. Przecież wirusy też muszą być kiedyś zwalczone.
A póki co klimaty czarnomorskie. W Rumunii i Bułgarii powodzenie miała faszerowana papryka, więc po powrocie postanowiłem ugotować. Pogrzebałem w internecie i ... wyszła rewelacja; lepsza niż nad Morzem Czarnym. Jednym z powodów niewątpliwie jest, że przygotowana bezpośrednio przed jedzeniem, ale i odgrzana jest pyszna.
Cóż, kucharz włożył w gotowanie całe swe serce i praktyczne wiadomości.   alejaja
Relacji z tradycyjnego wyjazdu sylwestrowego nie będzie, bo się nie odbył podam więc przepis z którego korzystam.
6 czerwonych papryk, 0,5kg mielonego mięsa, cebula, 3 ząbki czosnku, woreczek ugotowanej kaszy gryczanej, natka pietruszki i przyprawy + olej
Na oleju zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę, dodać mielone mięso z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i delikatnie przesmażyć, tak aby miejscami mięso zachowało swój różowy kolor. Do ugotowanej kaszy dodać mięso, 2 łyżeczki przecieru pomidorowego, dużo posiekanej natki (co najmniej 1/2 pęczka) + przyprawy - sól, pieprz, łyżeczka słodkiej papryki, trochę ostrej i po wymieszaniu farsz gotowy.
Papryki odkroić wierzch i usunąć gniazda nasienne, a odkrojony wierzch będzie przykrywką każdej papryki.
Do każdej papryki szczypta oregano, potem farsz i szczypta pieprzu ziołowego i przykrywka z ogonkiem. Papryki ustawić na blasze, foremce, na górę każdej kilka kropel oliwy, do foremki ok. pół szklanki wody i piec w piekarniku bez termoobiegu ok. 35min do miękkości w temp. 180 - 190st. Wodą wlewaną do foremki można najpierw przepłukać patelnię, aby nic ze smaku się nie zmarnowało.  smile
Można też papryki do faszerowania przekroić wzdłuż i na wierzch po wypełnieniu położyć plaster żółtego sera.
Tym co zechcą wypróbować życzę smacznego.

 

#40 2021-01-13 10:30:15

kangur

Re: Podróże kulinarne

Przepyszne sa takie faszerowane takie papryki tongue Ja zawsze dawalem ryz zamiast kaszy gryczanej ale kasze gryczana uwielbiam, wiec musi byc pycha. Mieso podduszalem z cebula, reszta to juz podobnie. Dawno nie robilem, w sobote nie pracuje a zona tak, to sobie poszaleje w kuchni i zrobie taki obiadek wink smile

Ostatnio edytowany przez kangur (2021-01-13 10:30:49)

 

 Reklama

Travelmaniacy.pl

#41 2021-01-13 12:37:45

danutar

Re: Podróże kulinarne

Faszerowana papryka gości na moim stole od lat i w różnych wersjach, zarowno pieczona, jak i duszona. Tylko ja - podobnie jak Kangur - dodaję ryż zamiast kaszy. Jednak z kaszą też muszę kiedyś spróbować, bo generalnie wszystkie kasze lubię, a myślę, że gryczana może nadać daniu wyrazistości.
Nie wiedziałam tylko, że danie to pochodzić może znad Morza Czarnego, chociaż w sumie to sama papryka z tych rejonów do nas przywędrowała.

A odnośnie do papryki, to pamiętam z dzieciństwa, jak to warzywo po raz pierwszy pojawiło się w Polsce. Strąki papryki były wtedy mniejsze, nie takie dorodne jak teraz i nie takie soczyste. Ich charakterystyczny zapach, który teraz tak lubimy, wtedy większość z nas uznawała za nieprzyjemny. Paru lat było trzeba, aby papryka się u nas przyjęła na dobre. Podobne odczucia miałam, kiedy po raz pierwszy spróbowałam oliwek. Wydawały mi się obrzydliwe, a teraz - przysmak 😋

 

#42 2021-01-13 19:28:00

papuas

Re: Podróże kulinarne

smile  Wśród dań restauracyjnych na wycieczkach w Bułgarii i Rumunii bywała faszerowana papryka; więc Morze Czarne.
Zapewniam, kasza gryczana prażona z Biedronki + duża ilość natki pietruszki daje rewelacyjne efekty

 

#43 2021-01-18 13:48:59

kangur

Re: Podróże kulinarne

Zrobilem w sobote faszerowane papryki z kasza gryczana. Wyszly rewelacyjnie. Kasze uzylem nieprazona bo tylko taka u nas mozna dostac (po prazona trzeba by jechac do specjalnego sklepu po drugiej stronie Adelajdy). Palce lizac. Dzieki za pomysl smile

Ostatnio edytowany przez kangur (2021-01-18 13:49:20)

 

#44 2021-01-29 16:22:43

danutar

Re: Podróże kulinarne

Jakoś nam się podróże kulinarne nie bardzo rozwijają... To może ja coś dodam. Znacie hiszpańską tortillę? To danie raczej dla miłośników ziemniaków, a że ja do takich należę, więc polubiłam.
Potrawa jest bardzo prosta do zrobienia. Potrzebujemy 1kg ziemniaków, 2 cebule, 6 jajek, sól, pieprz i olej do smażenia.

Ziemniaki kroimy w plastry i wraz z posiekaną cebulą smażymy na oleju. Po ostudzeniu mieszamy to wszystko w misce z rozbełtanymi jajkami i doprawiamy solą i pieprzem. Całą masę wylewamy na patelnię i smażymy na niedużym ogniu pod przykryciem. Oczywiście nie mieszamy, tylko czasem poruszamy patelnią, żeby tortilla nie przywarła. Kiedy się już spód zasmaży (po ok. 6-10min.) następuje najtrudniejsze. Musimy całość przewrócić na drugą stronę. Ja używam do tego dużego, płaskiego talerza - większego od patelni (patelnia 28cm). Trzeba bardzo uważać, żeby się nie poparzyć i żeby danie się nie rozwaliło. Jeśli ta sztuczka się uda, dosmażamy tortillę z drugiej strony, wykładamy na talerz i gotowe. Można to pokroić na trójkątne porcje i jeść na ciepło z dowolną surówką (mnie pasują pomidory) - jako danie obiadowe. Spotykałam też w Hiszpanii tortillę pokrojoną w niewielkie kwadraty i podawaną na zimno jako przekąska. Lubię w obu wersjach.
Pozdrawiam wszystkich żarłoków. Przepraszam... smakoszy 😋😆

 

#45 2021-01-30 10:08:42

papuas

Re: Podróże kulinarne

Skoro w komentowaniu zdjęć bierze udział ledwie kilka osób, to nie spodziewajmy się, że wszyscy lubią pichcić.
smile a efekty już są - ja przygotowałem kutię, kangur wypróbował inne nadzienie papryki, w niedalekiej przyszłości przygotuję babkę ziemniaczaną, a teraz .... ze zdumienia przecieram oczy ...
Tortilla kojarzy mi się wyłącznie z plackiem kukurydzianym i Meksykiem, no Latynosami. A tu proszę Hiszpania i zupełnie coś innego.  smile  Trza mieć niezłą wprawę i sporo szczęścia, żeby przy przewracaniu paluchów nie poparzyć.  alejaja
W Meksyku tortille jada się z niezliczoną ilością dodatków, najczęściej smażonych mięsnych mas. Ale wspomnę meksykańskiego kurczaka w sosie czekoladowym, który bardzo mi smakował. Żona przywiozła więc original czekoladę do sosu i czasem gotowała. Gotowany kurczak polany sosem i podany z zieleniną, palce lizać. Oczywiście czekolada bez cukru, za to z dużą ilością ostrych przypraw. Przepisu podać nie potrafię, bo miałem podstawę sosu już gotową.  Kiedyś podam jeszcze przepisy na śląskie regionalności, a moje ulubione dania.

 

Stopka forum

Napędzane przez PunBB, modyfikacja Fresh