Oferty dnia

Nad morzem alkoholu

O alkoholowych ekscesach naszych turystów można by napisać epopeję. Wielu z nich zachowuje się na wakacjach jak psy spuszczone ze smyczy. Ich zachowanie bywa kabaretem, zagrożeniem, bywa nieodpowiedzialne, a czasem żenujące. Oto kilka historii, które nigdy nie powinny się wydarzyć.

mro, fot. photoxpress.com / 2013-01-01
Komentarze:

jori
2013-01-18

Finowie nie piją, na ulicach nie palą, są, że tak powiem, idealni. Podobnie Szwedzi.Tego typu informacje docierały do mnie przez wiele, wiele lat. Płynę promem do Helsinek. Zdecydowana większość pasażerów to Finowie i Szwedzi. Zdecydowana ich większość, przez cały czas trwania rejsu pijana w trzy....
Do Helsinek przypływa prom z Tallina. Większość pasażerów to Finowie. Schodzą na ląd pijani w trzy...
Na jednej z ulic Helsinek widzę dziewczynę idącą z papierosem. Mówię: "Polka idzie". "Skąd wiesz
że to Polka"-pada pytanie. "Bo papierosa na ulicy pali"-odpowiadam. Powiedziano mi, że złośliwy jestem i w ogóle.
Dlaczego o tym piszę ? Pomyślałem sobie, że każdy widzi co chce. Każdy zachowuje się jak chce, jest mądry na tyle na ile chce. Pomyślałem też, że sami z siebie robimy dziadów. Nie dość, że dziadów, to jeszcze zdecydowanie gorszych dziadów od innych. Dziad dziadowi jest równy, bez względu na narodowość.

texarkana
2013-01-11

W Stanach zetknęłam sie z dwiema reakcjami ludzi na to, że ktoś jest Polakiem. Albo z niewiedzą, gdzie leży Polska i kto to są Polacy, albo ze skojarzeniem "pijany jak Polak". W tym drugim przypadku miałam ochotę opluć każdego barana, który przyczynia się do kształtowania takiego wizerunku Polaka na świecie. To się tylko obraca przeciwko nam. Dlaczego taka np. Ameryka nie chce nas wpuszczać bez wiz, hę?

kangur
2013-01-10

Ale oczywiscie nie mozna uogolniac...w kazdym narodzie sa ludzie i ludziska :)

kangur
2013-01-10

To chyba pozostalosc po latach komuny. Brac, pic, jesc ile mozna poki mozna. Podobnie zachowuja sie Rosjanie w Tajlandii, Indonezji, Malezii...oprocz chlania maja oni jeszcze zwyczaj szturmowania hotelowych restauracji w czasie sniadan i nakladania ton jedzenia na talerze jakby potem moglo nie starczyc...A Anglicy to poprostu prostacy

lidonek
2013-01-06

no niestety tacy "turyści" robią nam niestety krecią robotę