Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Forum dyskusyjne

Nie jesteś zalogowany.

#1 2015-04-09 14:57:28

Marabut21

RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Do Tanzanii wybrałem się po raz drugi, tym razem z córką.Po safari "zahaczyliśmy"
o Zanzibar, ale o tym w osobnej relacji.

Zaczynając od początku. Ja i moja nastoletnia córka Victoria wylatywaliśmy z Frankfurtu liniami Condor do Kilimangaro. Podróż bardzo miła, gdyż czekałem do ostatniej chwili na jakąś promocję i za dodatkowe 150 euro od osoby udało się kupić bilety w business klasie - a te nowe samoloty Condora naprawdę niczym nie ustępują innym przewoźnikom.Także pełen wypas - szampan na powitanie,kocyki, poduszeczki, zestawy podróżne, kwiatek w wazoniku do posiłku, pięciodaniowe menu do wyboru z karty,porcelana i takie tam...Ale najważniejsze to te fotele - a właściwie łóżka tak bym mógł zawsze podróżować choćby ze względu na moje gabaryty.Po wylądowaniu szybki i sprawny

transport do naszej pierwszej lodge - Ilboru Safari Lodge niedaleko Arushy.Przyjemna atmosfera, zakwaterowanie w bungalowach przypominających ule,basen.Hotel prowadzony przez sympatyczną holenderkę - goście głownie z Europy no i nagle rozdzwoniła się komórka z Polski, czy dotarliśmy cało bo w tym samym dniu zestrzelono samolot pasażerski nad Ukrainą. Na szczęście my nie w tym kierunku -ulga ale ciarki przez chwilę były!Mieliśmy cały dzień pobytu (bo safari dopiero następnego dnia) więc po kilku drinkach włączyła mi się "szwędaczka" i wyszliśmy poza hotel.Tam dopiero hard-cor, spotkaliśmy kobietę która na podwórku gotowała obiad dla rodzinny.Po krótkiej rozmowie, a właściwie wymienieniu zwrotów grzecznościowych mojej córce tak zrobiło się smutno - bo kobieta miała do wykarmienia sporą grupkę (12 dzieci i reszta rodziny), że za kilka dolarów, ucieszona dała się namówić na degustację.Rybka wielkości szprotki - smażona na głębokim tłuszczu - posolona nawet mi przeszła przez gardło ,ale  pieczona papka z bananów polana ostrym sosem, to nie moje klimaty.Choć w życiu trochę eksperymentowałem kulinarnie.

Następnego dnia rano śniadanie i w drogę.Punktualnie zjawił się nasz opiekun a zarazem kierowca chyba Ali ale nie pamiętam więc przyjmijmy, że Ali.

Moja córka Vici i Ali.

http://images68.fotosik.pl/629/74c5f6fa0628eacamed.jpg

Z tymi fotkami jest tak, że ja zajmuję się kamerą a córka aparatem, no i dlatego ja mam pełną dokumentację na video (łącznie z lotem,hotelami,pokojami,itd..) a córka aparat wyjmuje

tylko wtedy gdy jej zdaniem jest coś interesującego.Tak to bywa z tą młodzieżą...

http://images68.fotosik.pl/629/eeeeed87e74727e6med.jpg

Typowy obrazek z afrykańskiej ulicy...

http://images68.fotosik.pl/629/2460932faedcfadcmed.jpg

Wjazd do Parku Narodowego Lake Manyara, krajobrazy dość ciekawe, ale zwierzyny jakoś mało.Czuje pewien niedosyt.A może Ali nie jest tak wprawnym przewodnikiem.Na szczęście w kolejnych dniach moje przypuszczenia okazały się bardzo bezpodstawne - facet dał radę.Ale to później.Pierwsze jak zawsze pojawiły się małpy.

http://images69.fotosik.pl/630/ebb4d71d97383654med.jpg

Następne były Marabuty (zbieżność nicku i tego ptaszka przypadkowa)Choć to faktycznie niezbyt mili padlinożercy.

http://images70.fotosik.pl/629/6f66e95e7970da09med.jpg

Znacznie fajniej na obrysach nieco wyschniętego jeziora

prezentowały się nasze boćki...

http://images69.fotosik.pl/629/fd3f29dc2bb7e919med.jpg

Ukształtowanie terenu zmieniało się z każdym przejechanym kilometrem.Słowem robiło się bardziej afrykańsko.

http://images67.fotosik.pl/631/6c8453439fa37a89med.jpg

http://images70.fotosik.pl/629/6d7d6391dfc60405med.jpg

Aż w końcu coś dużego blisko nas.

http://images70.fotosik.pl/629/c0085fe139c75db7med.jpg

Noc spędziliśmy w Endoro Lodge, na obrzeżach parku Lake Manyara - niestety zdjęcia z tego cudownego miejsca córka zrzuciła

gdzieś na laptopa i nie może się teraz do nich "dokopać" - ach ta młodzież! Jak wróci z ferii postaram się je odzyskać.Ten obóz był chyba najlepszy na całym safari.Piękne murowane

domki, położone na niewielkim wzgórzu, w dole dolina a dookoła bujna zieleń (wszędzie było raczyj sawannowo, a tam jakby nie Afryka lecz jakaś amazońska dżungla), pełno ptaków

może to dlatego, że wysokość była dość spora a okolica praktycznie bezludna.Jedyny problem to droga do tej lodgy - same wertepy i tak ładnych parę kilometrów.W domkach ogromne

pokoje, dwa łózka jedno duże małżeńskie i drugie pojedyńcze, moskitiery,klimatyzacja - choć nam najbardziej spodobał się solidny, wykonany z kamienia kominek.No i oczywiście łazienka z prysznicem w środku jak i drugim na zewnątrz oraz duże jacuzzi.Jak na standarty afrykańskie 5+.Po takiej trasie to tylko prysznic, kilka drinków na tarasie przy zachodzie

słońca i na kolację, bo w czasie safari tylko lunch boxy, a w każdym to samo.Zresztą kto myśli o jedzeniu, gdy tyle ciekawych rzeczy dookoła.

Następny dzień kierunek Serengeti.Tu trochę rozczarowanie, gdyż pogoda taka sobie - niby ciepło a słoneczka nie widać.Jakieś chmury, od czasu do czasu popada raz mocniej,

raz kapuśniaczek, no ale trudno "czas na łowy".

Czas na kilka fotek - z góry przepraszam za jakość, ale jak wspomniałem tego dnia pogoda była fatalna, no i to nie ten okres gdy wszystko przesycone jest zielenią.

http://images70.fotosik.pl/631/143e95ed392d2bcfmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/632/31c51fdf7e7c5ae3med.jpg

Pierwszy kociak, a właściwie to lwica.

http://images67.fotosik.pl/633/13a09a657abe7995med.jpg

Następny - tym razem bez wątpienia to Pan Lew.

http://images68.fotosik.pl/632/c4e5a9c736e10e37med.jpg

Błogie lenistwo w cieniu akacji.

http://images69.fotosik.pl/632/49e30b695be1d66bmed.jpg

Uśmiechnięty Pan Pumba.

http://images67.fotosik.pl/633/34f50a44e7242cc8med.jpg

"Ja jestem ruda, porostu ruda"

http://images68.fotosik.pl/632/c2eed2c31e79321fmed.jpg

Tyle ile spotkałem słoni w Serengeti nie ma chyba w żadnym innym parku.

http://images66.fotosik.pl/631/bf552627b729ab9fmed.jpg

Ten maluch był najwidoczniej zadowolony z deszczu - My mniej.

http://images67.fotosik.pl/633/acc54fd497163cb6med.jpg

Do tego do zabawy dołączył kumpel.

http://images66.fotosik.pl/631/52a187a70c94ba46med.jpg

I już po deszczu - a ja taki nie uczesany!

http://images69.fotosik.pl/632/d70bce9cb5710713med.jpg

Kolejna parka na spacerze.

http://images68.fotosik.pl/632/bf171fc64527a411med.jpg

I jeszcze jeden.

http://images66.fotosik.pl/631/b7c3550e0ea460bamed.jpg

Powoli i nieśmiało zaczęło wychodzić słonko.

http://images68.fotosik.pl/632/9d36a0de63904d34med.jpg

Dwa Marabuty nad bajorem.

http://images68.fotosik.pl/632/1844833b24e8e2acmed.jpg

I jeszcze jeden na drzewie.

http://images70.fotosik.pl/631/c9f4dabcc1463652med.jpg

Hipcie w bajorku.

http://images69.fotosik.pl/632/168fb8262c2664b4med.jpg

Ambrela tree?

http://images70.fotosik.pl/631/cf611d57a9b15707med.jpg

Kolejne słoniki, ale ten jeden był specyficzny - miał jeden kieł znacznie krótszy.Ali twierdził, że mogło

to być wynikiem walki z innym osobnikiem.

http://images68.fotosik.pl/632/b7c39240b880800emed.jpg

I jeszcze raz nasz bohater.

http://images69.fotosik.pl/632/0cc8ae2e6365971fmed.jpg

A ten maluch jaki zadowolony.

http://images68.fotosik.pl/632/0f71cb3140a27f45med.jpg

Gazela.

http://images70.fotosik.pl/631/f45ef4a801b6b70amed.jpg

A tu parka.

http://images70.fotosik.pl/631/9172283ba532c371med.jpg

Next.

http://images70.fotosik.pl/631/d89215ba005ee2ebmed.jpg

A ja mam przynajmniej rogi!

http://images66.fotosik.pl/631/225d3d40b1dd13d5med.jpg

Ostatnio edytowany przez Marabut21 (2015-04-09 16:35:24)

 

 Reklama

Travelmaniacy.pl

#2 2015-04-09 15:21:42

lordowski

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

przepraszam.. ale po tytule relacji i pierwszym zdjęciu skojarzyło mi się.. mój czarny kierowca i przewodnik zamiast lądu.. big_smile
Afrykę uwielbiam piwo

Ostatnio edytowany przez lordowski (2015-04-09 15:22:24)

 

#3 2015-04-09 16:08:42

Katarina

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

🐘🐆🐅 Marabut, czekam na cdn smile

 

#4 2015-04-09 16:10:21

Katarina

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Marzy mi się safari, ale poczekam aż moja małolata trochę podrośnie wink

 

#5 2015-04-09 17:11:12

Marabut21

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Jeszcze kilka fotek z Serengeti.

http://images70.fotosik.pl/632/7c83c72cfe4c5c12med.jpg

Obserwacja terenu przed polowaniem.

http://images69.fotosik.pl/632/35f58355f176620amed.jpg

Fajna żyrafa.

http://images70.fotosik.pl/632/ac436836cd879fb5med.jpg

Jeszcze jedno ujęcie.

http://images69.fotosik.pl/632/56f20ecf806cb621med.jpg

Hipcio odpoczywa.

http://images70.fotosik.pl/632/f5564f481f93a4e0med.jpg

Lampart na drzewie - tylko dla uważnych - niestety zbyt duża odległość - czas pomyśleć o profesionalnym teleobiektywie!

http://images70.fotosik.pl/632/d0e4e98f5a97a62amed.jpg

" I co się tak gapisz?"

http://images66.fotosik.pl/631/5acc03e05f1e814amed.jpg

No i teraz punkt kulminacyjny całego dnia.W pierwszej chwili, myśleliśmy, że jesteśmy świadkami

udanego polowania - widząc taki to obrazek...

http://images69.fotosik.pl/632/9c3a0251a79f743amed.jpg

i dalej...

http://images70.fotosik.pl/632/ccfe5f2261ba1285med.jpg

i jeszcze

http://images68.fotosik.pl/632/21a36dfa1f433ef5med.jpg

Ale po chwili okazało się, że ta lwica to zwyczajny złodziej, gdyż uprowadziła z miejsca "zbrodni"

ofiarę, którą upolowała inna lwica dla swojej rodzinki. Oto ona.

http://images67.fotosik.pl/634/388be7b94a847cbdmed.jpg

Przemaszerowała tuż obok naszego jeppa.

http://images68.fotosik.pl/632/27d25f595b8ba31amed.jpg

Kompletnie obojętna.

http://images69.fotosik.pl/632/a8d0b5c775ef12admed.jpg

Potem sensacja na widowni.

http://images67.fotosik.pl/634/a0d38ce8e052b0fcmed.jpg

I nagle za matką pojawiły się one...

http://images66.fotosik.pl/631/c865b3ead54ed726med.jpg

Roszkoszy widok.

http://images68.fotosik.pl/632/d6daacda65dc4737med.jpg

W sumie naliczyliśmy ich aż ośmioro - bomba - przemiłe kociaki

http://images68.fotosik.pl/632/d698e3defdf0ff20med.jpg

I następny.

http://images69.fotosik.pl/632/5635d9b3beba407fmed.jpg

Potem rodzinka połączyła się...

http://images66.fotosik.pl/631/ea221743689cab58med.jpg

Gdy matka stwiedziła, ze ktoś podprowadził im obiad musiała nieżle się wkurzyć.Ale na horyzoncie

pojawiło się stadko zebr i trzeba było się przyczaić..

http://images69.fotosik.pl/632/a3d4c44b25d75d9emed.jpg

Z polowania nic nie wyszło, bo niesforne młode spłoszyły potencjalną zdobycz.

http://images68.fotosik.pl/632/106615a4eef105a0med.jpg

No i znów przechadzka wśród fanów.

http://images67.fotosik.pl/634/835b54acfebededfmed.jpg

Trzeba jednak na przyszłość uważniej pilnować swojego terytorium.

http://images66.fotosik.pl/631/0bcddd022b6af274med.jpg

Stadko słoni ponownie.

http://images67.fotosik.pl/634/688059e0b91e7bd8med.jpg

Krokodyl.

http://images67.fotosik.pl/634/a6698d7973674833med.jpg

I kolejne hipki.

http://images68.fotosik.pl/632/fef12b8a89fd8d00med.jpg

Na koniec tego ekscytującego dnia - kilka fotek przystojnych żyraf, zeberek i oczywiście słoni.

http://images66.fotosik.pl/631/33e40a0918d5ae43med.jpg

http://images68.fotosik.pl/632/f5776bd8f91a7095med.jpg

http://images67.fotosik.pl/634/212f4f7014180d64med.jpg

http://images70.fotosik.pl/632/7bb6b5d085e0d70emed.jpg

http://images70.fotosik.pl/632/a323fd05010fcf6amed.jpg

http://images69.fotosik.pl/632/4afa403bbb638fbemed.jpg

http://images69.fotosik.pl/632/fdff41ba49ef2f1cmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/634/b69a3f5fba63e73dmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/634/838e9574686723efmed.jpg

A zapomniałem o tym ptaszku.

http://images67.fotosik.pl/634/1e75cf471202036amed.jpg

 

#6 2015-04-09 19:08:31

Kasia6555

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Tylko powzdycham z zachwytu ....i jeszcze dodam ,ze tęsknie za Afryką

 

#7 2015-04-09 19:17:23

Marabut21

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Ja też Żelku, trzymam kciuki za Dubaj, bo podobno jakieś zawirowania z lotem,
mam nadzieję,że nas to nie spotka, bo my też najpierw do Dubaju.
Pozdrowienia od Aśki.  papa

 

#8 2015-04-09 19:46:53

katerina

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Marabut jaki koszt takiego safari?
Tez sie po cichu zachwycam cool

 

#9 2015-04-09 20:06:28

Kolka

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Marabut - dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki! Ja chcę do Tanzani! Chcę i polecę! Tylko jeszcze nie wiem kiedy wink
Ale Wam się trafiła lwia rodzinka, cudowne maluchy! Czekam na więcej smile
A powiedz - gdzie załatwiałes safari? Jaka firma, koszt?

 

#10 2015-04-09 21:40:43

Marabut21

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Katerina , Kolku - dziękuję za miły odbiór tej relacji, niestety nie mogę podać kosztu
samego safari, bo płaciłem za całość z 6 dniowym pobytem na Zanzibarze, a to zwiększa
ogólny koszt.Przeloty kupiłem osobno, żeby wyszło taniej.Całe safari i pobyt na Zanzibarze
organizowała mi firma "Unique Moments" z Wrocławia - wszystko "krojone pod klienta".
Wybór zakwaterowania i trasa oraz hotel na Zanzibarze do wyboru - pewnie na miejscu
taniej, ale z Aśką już raz się rozczarowaliśmy - jeśli chodzi o standard w Afryce i dlatego
tym razem wszystko dokładnie lustrowałem przed wyjazdem.. piwo

 

#11 2015-04-09 21:41:05

papuas

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

piękne safari, piękne foto i zbliżenia zwierząt
znam się trochę na zwierzakach, ale tej rudej zidentyfikować nie potrafię

 

#12 2015-04-09 21:43:31

Kolka

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Dzięki za odpowiedź smile Czekam na cd.

 

#13 2015-04-09 21:54:02

katerina

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Marabut,a kiedy i gdzie sie wczesniej rozczarowaliscie?
Jesli Tanzania to koniecznie z Zanzibarem wink

Ostatnio edytowany przez katerina (2015-04-09 21:56:03)

 

#14 2015-04-09 22:07:34

Marabut21

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

Kati - byliśmy z Aśką dwa lata wcześniej na Zanzibarze i w hotelu wykupiliśmy 3 dniowe
safari samolotem do parku Selous (największego parku narodowego w Tanzanii).Safari
super, ale standard zakwaterowania pozostawiał wiele do życzenia - teraz patrzymy na
to z innej prespektywy, ale wtedy Aście nie było do śmiechu.Ale o tym w innej relacji...   ups

 

#15 2015-04-10 15:28:20

Marabut21

Re: RELACJA: Mój czarny ląd - 2014.

W Serengeti nocowaliśmy w dwóch campach: pierwszy to Serengeti Serena Lodge - fajnie wkomponowane w krajobraz okrągłe domki na niewielkim wzgórzu.Czyściutkie pokoje

niewielki balkonik z widokiem na sawannę, na pobliskich akacjach kolorowe ptaszki.Po zmroku udajemy się na kolację, młoda zajęta na maksa bo jest free Wi-Fi, a ja udałem się

do lobby na lokalne występy i tu miła niespodzianka bo zamiast trochę opatrzonych, podskakujących Masajów tym razem fajna afrykańska muzyka na żywo połączona z zajeb...

tańcem.Rozochocony kilkoma drinkami w barze i fajnym klimatem idę w tany z kucharką, nagle muzyka cichnie i jakieś poruszenie wśród gości na zewnątrz.Co się okazało na teren

campu wpadł dość sporych rozmiarów bawół afrykański i narobił trochę zamieszania zanim ochrona go przepędziła.Dyrekcja zaragowała natychmiast i każdy gość, który chciał

pójść do swojego bungalowu był eskortowany przez ochronę.

Następnego dnia safari po Serengetii, pogoda już zdecydowanie lepsza i nocleg w Mbuzi Mawe Tented Camp.Tym razem to luksusowe namioty z dużą łazienką i fajnymi meblami

z hebanu.Tu każdy z gości otrzymuje latarkę i gwizdek (choć w namiotach są telefony), to może tak na wszelki wypadek gdyby trzeba było szybko zaragować oraz informację, żeby

po zmroku raczej unikać spacerów, gdyż hotel leży w rejonie tz Simba Hills czyli skałek na których lubią wylegiwać się lwy.W ostateczności - gwizdać.Dziś w takim razie grzecznie,

papu, piwko i spać.Córka słyszała w nocy jakieś porykiwania, ale ja spałem jak zabity.Zresztą po tym co przeżyłem dwa lata wcześniej z małżonką w campie nad rzeką nic nie jest

mnie w stanie zdziwić jeśli chodzi o przyrodę czarnego lądu (ale to opowieść na inny czas).

Rano pobudka, śniadanko, lunch boxy i w drogę do Ngorongoro. A tam takie widoki...

http://images67.fotosik.pl/636/a1ab636711791907med.jpg

Zeberki przy wodopoju.

http://images69.fotosik.pl/635/7dddb76605d8b76emed.jpg

I kolejna.

http://images68.fotosik.pl/634/c507b8de249523bfmed.jpg

Stada gnu.

http://images69.fotosik.pl/635/79f50c58524c0218med.jpg

Rodzinna fotka

http://images69.fotosik.pl/635/f048695093583fbemed.jpg

"Struś pędziwiatr".

http://images69.fotosik.pl/635/d4b82d2cd7f2b0c6med.jpg

Chyba szakal?

http://images68.fotosik.pl/634/ac8b7099c87bddc6med.jpg

Te osobniki pokazały gdzie mają turystów.

http://images69.fotosik.pl/635/facf85b84a333311med.jpg

Ten z kolei chciał się czegoś dokopać.

http://images70.fotosik.pl/634/6330e92aa8dfd698med.jpg

Ptaszki.

http://images67.fotosik.pl/636/e8a2d48eb557f122med.jpg

I jeszcze jeden, nieco większy.

http://images66.fotosik.pl/634/26bab95fa3272be6med.jpg

Poobiednia sjesta...

http://images69.fotosik.pl/635/f3b5aedbd332af26med.jpg

No i "królowie" tego terenu.

http://images67.fotosik.pl/636/ba335084b7dacc69med.jpg

http://images66.fotosik.pl/634/938ef93c5d91306cmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/635/28533fb4ae98419cmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/635/2088767e39576818med.jpg

Na koniec pożegnalna fotka młodej.

http://images66.fotosik.pl/634/b2bbeffa5ad6db3fmed.jpg

I lądujemy na noc w Ngorongoro Wildlife Lodge, z takim to niezapomnianym widokim z okien...

http://images67.fotosik.pl/636/a1ebb98c12b618f2med.jpg

http://images69.fotosik.pl/635/89fd51ef27ff8ba3med.jpg

Potem jeszcze jedna noc w Planet Lodge w Arushy.Pozegnanie z Alim i w samolot do Zanzibaru.O Zanzibarze napiszę w innej relacji, bo to ciekawa wyspa.Może mi się
uda napisać też o wspomnianym safari z Aśką.
Ostatnia fota to majestatyczne Kili, widziane niestety już tylko z samolotu...

http://images70.fotosik.pl/635/cc1445d5cc6c33e3med.jpg

 

Stopka forum

Napędzane przez PunBB, modyfikacja Fresh