Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Forum dyskusyjne

Nie jesteś zalogowany.

  • Index
  •  » Rejsy
  •  » RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

#1 2015-03-31 17:38:53

Marabut21

RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Postanowiłem podzielić się w tej relacji wrażeniami z rejsu katamaranem z Martyniki
na Grenadę.Od razu dodam, że nie jest ze mnie jakiś wielki "wilk morski", a z pływaniem
po morzach miałem do czynienia tylko przy okazji rejsów na ogromnych statkach
wycieczkowych (ale to zupełnie inna bajka).
Tym razem postanowiliśmy spędzić wakacje (a właściwie ferie zimowe - bo to styczeń
2013 r.) inaczej, nie hotel, nie bary all inklusive - tylko fajna łódka, wiatr we włosach
i oczywiście morze.Padło na Karaiby, bo tam prawie zawsze słoneczko i ciepełko...
Rejs zabukowaliśmy w Polsce przez internet, a że właścicielem katamaranu a zarazem
naszym kapitanem jest polak mieszkający na stałe w USA, to dogadaliśmy resztę
szczegółów przez telefon, wpłaciliśmy zaliczkę i w drogę.
Najpierw lot do Miami, tam dwa dni aklimatyzacji po zmianie stref czasowych,gościnnie
u naszych znajomych krajanów (Boże, jak to dobrze Karolinko, że tam mieszkacie,
bo zawsze mamy fajną bazę wypadową na wakacje).Następnie krótki ( 4 godz.) lot
na St. Lucie i jesteśmy na Karaibach.Ponieważ z Jackiem ( nasz kapitan), umówiliśmy
się wcześniej, ze my przylatujemy dzień przed rejsem - razem płyniemy na Martynikę
i tam odbieramy resztę załogi.Zarezerwowaliśmy mały hotelik tuż przy marinie, tam
spędziliśmy noc i rano w morze...
Jednak nasze plany popsuła nieco pogoda.Rano wiało, że hej.Jacek dał nam alternatywę
albo zostajemy na St. Luci a on płynie po resztę ekipy i spotkamy się jutro, albo
płyniemy razem.Narada rodzinna - ja, Aśka i Viki zadecydowaliśmy - PŁYNIEMY...
Ta przeprawa okazała się naszym chrzestem morskim.Fale sięgały 3 m.Choć to
katamaran bujało ja na karuzeli, cztery godziny męczarni, ale daliśmy radę.Jacek
niczego po sobie nie dał poznać, ale jak się później okazało podczas naszych
"wieczorów rumowych" to była jedna z trudniejszych przepraw jakie mu się zdarzyły
w jego 30 letniej karierze żeglarza.Przynajmniej mamy zaliczone 6 w skali beauforta
na pełnym morzu.
Na Martynice zakotwiczyliśmy w dużej marinie Du Marin, poznaliśmy sympatycznych
załogantów - młode małżeństwo z Gdyni (pasjonaci żeglarstwa) i nieco starsze
małżeństwo z Kanady - oczywiście Polacy.Jacek wykonał drobne naprawy po ekstremach
morskich, a my demokratycznie wyraliśmy moją skromną osobę na  skarbnika
wyprawy i udaliśmy się na pierwsze zakupy prowiantu na najbliższe dni...

http://images66.fotosik.pl/758/6c819f29eb6ce8ffmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/759/70d4cf7233d3bb4cmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/759/14a77ac82ead81dfmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/759/235f77abf8d15067med.jpg

Następnie załadunek tego wszystkiego na pokład...

http://images69.fotosik.pl/758/edb69cbbb00d4d1emed.jpg

http://images67.fotosik.pl/759/a3bfef02a4ba6734med.jpg

To jedna z największych przystani jachtowych na Karaibach - było "tego" mnóstwo...

http://images70.fotosik.pl/757/a125fe4eebde0d21med.jpg

Pogoda się uspokoiła ,chociaż chmurek nie brakowało więc wypływamy, po drodze
miły polski akcent, jak się później okaże spotkamy się nie raz..

http://images69.fotosik.pl/758/00f8693fa28d7309med.jpg

Po drodze takie widoczki...

http://images69.fotosik.pl/758/3f57555452b10d04med.jpg

http://images66.fotosik.pl/758/c3e4a845c561ba18med.jpg

Chmurki nas nie opuszczały...

http://images69.fotosik.pl/758/30c438f43379389fmed.jpg

Ale pojawił się promyk nadziei - tęcza...

http://images70.fotosik.pl/757/7b2f3cd7d68cfb44med.jpg

Nasz "nowy domek" na morzu...

http://images69.fotosik.pl/758/edaa024f70165db4med.jpg

I zachwyt  Aśki nad zachodzącym słoneczkiem...

http://images66.fotosik.pl/758/ec087345a8a43979med.jpg

http://images67.fotosik.pl/759/108c0c3289ab7f41med.jpg

Nocka w zatoczce a rano śniadanko i w dalszy rejs...

http://images70.fotosik.pl/757/565d96ec4885a76dmed.jpg

http://images66.fotosik.pl/758/40168e019d39cb31med.jpg

Najlepszy z rana...

http://images69.fotosik.pl/758/4d5d22f17d50a62fmed.jpg

Kolejny przystanek na naszej trasie to Pigeon Island Beach (cały czas na St. Luci)
i ładna plaża z hotelem Sandals Grande...

http://images70.fotosik.pl/757/27945d479df00906med.jpg

http://images67.fotosik.pl/760/b15868fc2daa5249med.jpg

http://images70.fotosik.pl/757/f024263817168324med.jpg

http://images68.fotosik.pl/758/c8756dba2058148emed.jpg

Zbliżało się późne popołudnie i moją małżonkę naszła ochota na jazdę konną,
w dość nietypowych okolicznościach przyrody...

http://images67.fotosik.pl/760/5767c817713d63f5med.jpg

http://images68.fotosik.pl/758/c10ab9bba1a11316med.jpg

http://images68.fotosik.pl/758/c8338ddf4b266c83med.jpg

Po chwili, ku mojemu zdziwieniu szusowała jak amazonka...

http://images68.fotosik.pl/758/e8eeae2ef6161c57med.jpg

http://images70.fotosik.pl/757/57b77651baedce3cmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/758/c6907b64c573d93dmed.jpg

I tak kolejny dzień zbliżył się do końca...

http://images69.fotosik.pl/758/f7489a25a90d066bmed.jpg

 

 Reklama

Travelmaniacy.pl

#2 2015-04-01 15:54:22

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Następny dzień - to urokliwa zatoka Marigot Bay...

http://images66.fotosik.pl/758/506ce2a27e05e9e6med.jpg

http://images68.fotosik.pl/758/830ba52cfed3f2f0med.jpg

Tu po raz pierwszy, ale nie ostatni, odkryliśmy "inne Karaiby" - mniej skomercjalizowane
bardziej dziewicze i spokojniejsze...

http://images67.fotosik.pl/760/440a94808fa46438med.jpg

http://images66.fotosik.pl/758/d7862b7160ae968emed.jpg

http://images67.fotosik.pl/760/d3ea7012062a6a61med.jpg

A to nasz kapitan - Jacek - super gość!!!

http://images70.fotosik.pl/757/b552448915406798med.jpg

Jak zgrana załoga, od czasu do czasu, pomagaliśmy Jackowi przy cumowaniu,rzucaniu
kotwicy (to akurat proste, bo na katamaranie tego typu wystarczy wcisnąć odpowiedni
guzik). Tu Viki trzyma linkę od pontonu...

http://images70.fotosik.pl/757/fc5e017a08f70d6dmed.jpg

"Ładujemy" się do pontonu i śmigamy na ląd na obiad...

http://images69.fotosik.pl/758/7afe07a681684cc1med.jpg

Jacek - jako stały bywalec tych okolic polecił nam knajpkę na wzgórzu z przepięknym
widokiem na zatokę.Na gości restauracji na dole czekała taksówka, część jednak
wybrała drogę na piechotę...

http://images67.fotosik.pl/760/4600120c05e0f764med.jpg

http://images69.fotosik.pl/758/0adbc2f4b101b576med.jpg

Po obfitym karaibskim obiadku, czekamy na taksiarza by nas odwiózł z powrotem
do portu, ale gość gdzieś przepadł.Aż tu nagle pojawia się właściciel J&J owej knajpki
i proponuje nam podwózkę swoim czarnym Hamerem - pełen wypas...

http://images68.fotosik.pl/758/0fc5f7f481b7544cmed.jpg

Nasz Shanties w całej okazałości...

http://images67.fotosik.pl/760/d9c34613e1eed935med.jpg

Dalej żeglujemy wzdłuż wybrzeża wyspy i po drodze - takie widoczki...

http://images69.fotosik.pl/758/26a28cd3699dce41med.jpg

Pogoda coraz lepsza, więc można się opalać...

http://images66.fotosik.pl/758/bdee032e9b06d2aemed.jpg

http://images69.fotosik.pl/758/6b809b6be940e5demed.jpg

http://images67.fotosik.pl/760/85631e4b9352d368med.jpg

I nagle pojawiają się one dwie majestatyczne góry Petit Piton i Gros Piton - symbole
St. Luci...

http://images70.fotosik.pl/759/5bba0b385fd2f68bmed.jpg

http://images66.fotosik.pl/759/664c9a8300c80be3med.jpg

http://images70.fotosik.pl/759/029d0a22829a08bfmed.jpg

http://images70.fotosik.pl/759/8fbc95ccf070243dmed.jpg

http://images70.fotosik.pl/759/6cb675004fc7e819med.jpg

Kapitan zapowiedział, że będziemy nocować na kotwicy w zatoczce między Pitonami,
no to nam się mordki ucieszyły...

http://images69.fotosik.pl/760/deac72f586f9ea46med.jpg

Towarzystwo w zatoczce, też niczego sobie...

http://images68.fotosik.pl/760/7d987963edd474b1med.jpg

Nie mam zielonego pojęcia kto tam mógł mieszkać, ale popołudniem służba ubrana
w uniformy miała odprawę na najwyższym pokładzie - przyszykowali długi stół,
kwiaty, mrożony szampan i po pół godzinie helikopter przywiózł gości - niestety
zrobiło się ciemno i nic nie było widać...

http://images70.fotosik.pl/759/de5644cb7dfe9c30med.jpg

http://images66.fotosik.pl/760/66daa343a4d1afb1med.jpg

Następnego dnia, po śniadaniu, Jacek zorganizował nam swojego dobrego
znajomego - Denisa, jako przewodnika po wyspie - no to w ponton i na ląd...

http://images66.fotosik.pl/760/826164738a7224f3med.jpg

Po drodze kolejne widoczki...

http://images68.fotosik.pl/760/7eda4b33e83f015dmed.jpg

http://images66.fotosik.pl/760/c4f62c92c2bbfc0cmed.jpg

Ale naprawdę widoki to dopiero były przed nami...

http://images68.fotosik.pl/760/546fbbfa74233187med.jpg

http://images68.fotosik.pl/760/26a50857494d8148med.jpg

http://images67.fotosik.pl/761/287d6a75528a56e0med.jpg

Cała nasza wesoła kompania...

http://images70.fotosik.pl/759/58f63d4c160209d8med.jpg

 

#3 2015-04-03 00:10:54

Katarina

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Wow Marabut, taki rejsik katamaranem to musi być rewelacja 👍 uwielbiam wszelkie łódki, łódeczki, stateczki ❤️
I czekam na ciąg dalszy waszego rejsu smile

 

#4 2015-04-05 17:29:58

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Jedziemy dalej z relacją.
Denis obwozi nas po wyspie, po drodze takie widoczki...

http://images66.fotosik.pl/771/f9ffde17c7c84b30med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/308b18c0dc31930fmed.jpg

W końcu trafiamy do miejsca o tajemniczej nazwie :Drive-in Volcano, po chwili
wszystko się wyjaśnia, ponieważ St.Lucia - to wyspa wulkaniczna, prawie w jej
sercu znajdują się pozostałości po wulkanie.Trochę to przypominało mini
Yellowstone i "pachniało" wszędzie siarką...

http://images66.fotosik.pl/771/9e61f9f5a9c8562bmed.jpg

http://images70.fotosik.pl/770/f28901c6d37d37d8med.jpg

Zeszliśmy nieco niżej - i tam kolejna niespodzianka.Jak mówi miejscowa legenda,
kto zażyje błotnej kąpieli (a w błocie tym same minerały) - ten w krótkim czasie
odmłodnieje o 10 lat. Nasze panie nie trzeba było długo namawiać...

http://images70.fotosik.pl/770/4062e7cc131e129dmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/b29f81d82f18847bmed.jpg

Po tej dość nietypowej kąpieli, ruszyliśmy w dalszą drogę.Po drodze Denis nie
zaprzestawał nas zaskakiwać.Tym razem zatrzymał się, i zwinnymi ruchami
niczym małpka, wlazł na pobliskie drzewo i nazrywał nam pysznych owoców...

http://images66.fotosik.pl/771/f21cb11ab964f367med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/ff2c44f9a28fae52med.jpg

Kolejny przystanek to Diamond Botanical Garden - prywatny ogród botaniczny
gdzie właściciel zgromadził rośliny z całych Karaibów.To co na fotkach to tylko
mały wycinek tego bajecznie kolorowego miejsca...

http://images67.fotosik.pl/772/4a450017cf3d72demed.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/ec808c9224d5ba0amed.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/c2965bfb1f569939med.jpg

http://images70.fotosik.pl/770/08f6cb4a1dc5ce45med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/88b60abd63bfad27med.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/c2093376c96360ddmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/8e16903cd820edb0med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/dac37620bea17d3fmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/485fa1f127f4e3d9med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/1ea77bb65e3199ccmed.jpg

Ciekawe miejsca odpoczynku...

http://images69.fotosik.pl/771/32121e11b9ee2a02med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/dbe1d0c6df641f72med.jpg

Na końcu parku bardzo ciekawy wodospad, który zmieniał kolory w zależności
od nasycenia wody minerałami...

http://images66.fotosik.pl/771/ee4bb553eea63841med.jpg

Zresztą na wyspie było więcej wodospadów - w większości można się w nich
wykąpać - tak jak tu...

http://images67.fotosik.pl/772/aae7637fd292a76amed.jpg

Powoli czas wracać na katamaran - jeszcze tylko w pobliskim miasteczku
uzupełniliśmy zapasy rumu, na nasze "rumowe wieczory" i na łódkę.Tu kolejna
niespodzianka od Denisa - dziś kolacja przypłynie do nas - jego żona i córka
uszykowały nam przepyszny "catering" oczywiście w karaibskim klimacie:
ryby, mięsa z grilla,warzywa i fantastyczna zupa - niebo w gębie.Oczywiście
za taką gościnność Denis dostał od nas spory napiwek...

http://images69.fotosik.pl/771/c4e0d35b4fb90ff7med.jpg

http://images66.fotosik.pl/771/01527f64c6d76b9cmed.jpg

Po kolacji - romantyczny zachód słońca i tak minął kolejny ciekawy dzień...

http://images67.fotosik.pl/772/85184bb1457416b1med.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/540bac13a57f1c06med.jpg

Kolejny dzionek do rejs na wyspę St. Vincent, do zatoki Wallilabou, gdzie kręcony
był film "Piraci z Karaibów" - może ktoś pamięta tą scenę gdzie "dyndały" ciała
powieszonych piratów na tej skale...

http://images66.fotosik.pl/771/e39d9cd3c4f58a3amed.jpg

http://images66.fotosik.pl/771/68b2ad5ac1921e69med.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/5087e21e551c90edmed.jpg

Niestety, ludność tubylcza nie doceniła starań scenarzystów z Holywood i całą
pozostawioną przez ekipę filmową - scenografię rozkradła, a mógł być z tego
niezły biznes.Na tej plaży stała owa - piracka scenografia...

http://images69.fotosik.pl/771/77e2f22f4b6a42cfmed.jpg

Tu kolejna ciekawostka St. Vincent - pewien bogaty Amerykanin postanowił
wybudować skalny hotel nad brzegiem morza, inwestycja pochłonęła straszne
pieniądze i gdy miała się ku końcowi, gość chciał wypróbować jeden z apartamentów.
Niestety w nocy, tuż koło jego łóżka spadła, oderwana z sufitu spora skała,
o tym incydencie dowiedział się tamtejszy nadzór budowlany i nie wydał zezwolenia
na otwarcie hotelu.Gość porzucił projekt i wrócił do Stanów, a pozostałości po tej
"skalnej inwestycji" wyglądają tak...

http://images70.fotosik.pl/770/cd40f51fcfc7bbe7med.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/f8e384fd225f5186med.jpg

A na tej fotce - kuter rybacki, który nie zmieścił się między skałami...

http://images67.fotosik.pl/772/5b4a43a43af12a1fmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/d0c0b312c2e6efeamed.jpg

I jeszcze kilka widoczków "marynistycznych"...

http://images69.fotosik.pl/771/c17ac398675138b5med.jpg

http://images66.fotosik.pl/771/8d567595a5a2e8b4med.jpg

Kolejną wysepką na naszej trasie była wyspa - Mustique, to prywatna wyspa,
niedostępna dla turystów "lądowych", a jedynie dla "żeglarskich",chyba, że
ktoś jest rezydentem wyspy może tu dotrzeć na niewielkie lotnisko.Wyspa ta
zwana jest też wyspą milionerów, gdyż mają tu rezydencje takie gwiazdy jak
Mick Jagger, Dawid Bowie czy Sheryl Crow.
Wyspa jest malutka na niecałe 6 km2 i 500 mieszkańców...

http://images67.fotosik.pl/772/20f295c689777579med.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/da5a830e800ba1e4med.jpg

http://images67.fotosik.pl/772/54353658cf3ae605med.jpg

Lokalny straganik z owocami...

http://images67.fotosik.pl/772/4af9bf6004b831bfmed.jpg

Widok na zatoczkę, gdzie zacumowaliśmy...

http://images68.fotosik.pl/771/f079ad5c3b58f15bmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/dc28684cba70a672med.jpg

A to nasza ekipa na jedynej na wyspie stacji benzynowej...

http://images70.fotosik.pl/770/a823238a0207db15med.jpg

Po drugiej stronie zatoczki fajna plaża...

http://images70.fotosik.pl/770/9de17d34b92949camed.jpg

http://images67.fotosik.pl/773/ddd757a9faeaf230med.jpg

Aśce się tam bardzo podobało co widać...

http://images67.fotosik.pl/773/22e47fc3afeb89cbmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/771/feb55adb0327ada7med.jpg

Jedna z mniejszych posiadłości...

http://images68.fotosik.pl/771/754ae8e7660bd65emed.jpg

I jedna z większych - "chałupa" Sheryl Crow...

http://images66.fotosik.pl/771/4daca74dfc141c6emed.jpg

Wyspa znana jest jeszcze z jednej rzeczy - mieszkają tam setki żółwi, podobno
kilka razy więcej niż ludzi.Mają też swój "ciekawy" pomnik...

http://images69.fotosik.pl/771/e9dc78038245b5d4med.jpg

http://images69.fotosik.pl/771/8dd7859cf54e99d0med.jpg

Wróciliśmy do zatoczki - wyspa zachwyca swą czystością, żadnego papierka,
butelki czy innego śmiecia.Wszystko przystrzyżone, zadbane...

http://images69.fotosik.pl/771/f1cef10402c4e541med.jpg

Jak wyspa milionerów to i muszą być homary...

http://images68.fotosik.pl/771/58fc90cd418c5902med.jpg

http://images70.fotosik.pl/770/a7f5a1c14edb7c44med.jpg

Trochę zmęczeni poszliśmy do jedynej knajpki na plaży i co się okazało,że
właśnie tu, dwa lata temu, na drinka wpadli Rolling Stones i zagrali dla
zgromadzonych gości mini koncercik.
Już sobie wyobrażam jak musiało zabrzmieć "Angie" o zachodzie słońca w tym
cudownym miejscu...

http://images69.fotosik.pl/771/f2522e921c198e8dmed.jpg

I dla nas też słonko zaszło tego dnia...

http://images67.fotosik.pl/773/731cbb7f71c0114emed.jpg

 

#5 2015-04-05 17:53:27

Katarina

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Marabut, super ze kontynuujesz rejsik 😀
To teraz już znamy Aski tajemnice rewelacyjnego wyglądu (to na pewno te błotko 😉)

 

#6 2015-04-05 19:58:52

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Tak i mi się wydaję. papa

 

#7 2015-04-07 21:04:56

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Kolejny dzień - kolejna wyspa - tym razem przywiało nas na Bequie.
Bequia nazywana jest klejnotem Grenadyn, przede wszystkim ze względu
na swoje niesamowicie piękne plaże porośnięte palmami.To dowód na
tą tezę...

http://images70.fotosik.pl/772/e36b22fb6b4b4ba5med.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/737a4fd296f19fb7med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/21a5a60d6eeae03dmed.jpg

Dla wszystkich fanów lazurków...

http://images66.fotosik.pl/773/f26d93ca2ed9a47cmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/db281b2734f87736med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/d34a1127ab898b3cmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/300f3e05470375fcmed.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/3f27a0de378b8829med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/36749e6722b2fb38med.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/ed573e4aeb2c9359med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/a4397113a8ced08bmed.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/c144da70a21bfd86med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/24e7fceecf96294fmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/773/c7d38af7a6eedfbbmed.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/219116494480ea24med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/487e5f623d9cf4a2med.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/cc4e9701e35ce6c3med.jpg

Takie "klimaciki" lubimy najbardziej, dlatego uśmiech nie schodził nam z twarzy...

http://images70.fotosik.pl/772/92324f3782f5b6c6med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/00e3117687b1f91bmed.jpg

Nawet po powrocie na łódkę i przy prozaicznym obieraniu ziemniaków...

http://images66.fotosik.pl/773/ed78ccfacf417e34med.jpg

Zatoka w której kotwiczyliśmy nazywała się Admiralty Bay..

http://images69.fotosik.pl/773/21a3d9967c3b010cmed.jpg

Na horyzoncie pokazał się nasz znajomy z polski "Fryderyk Chopin"...

http://images70.fotosik.pl/772/a78e0367cadf1110med.jpg

Dni tu tak szybko mijały, że nie zauważyliśmy jak powoli zbliżamy się do końca rejsu,
ale jeszcze przed nami 3 dni i kolejne cudowne miejsce - szczególnie dla kogoś jak
my - lubi snurkować.To Tobago Cays i słynne rafy...

http://images70.fotosik.pl/772/75775b99307c7ab9med.jpg

Ten sympatyczny gość zaopatrywał nas w lód...

http://images66.fotosik.pl/773/887b0cf539f0572bmed.jpg

http://images69.fotosik.pl/773/889feaf3ce074ca3med.jpg

Tabago Cays - składa się z pięciu bezludnych wysepek - oto jedna z nich...

http://images68.fotosik.pl/773/dde08cecdd3a641fmed.jpg

A to mały polski akcent w tym raju...Pierwsza kibicka RP...

http://images69.fotosik.pl/773/5f95684fab132f09med.jpg

Na mostku kapitańskim...

http://images70.fotosik.pl/772/542b21acdfd13508med.jpg

I na rufie...

http://images67.fotosik.pl/774/8a5cceff1742008emed.jpg

Wieczorem kolejna niespodzianka - kolacja na bezludnej wysepce...

http://images67.fotosik.pl/774/d0164ea8dcbaba4fmed.jpg

Oczywiście nie zabrakło homarów...

http://images68.fotosik.pl/773/f317599a89a78c4emed.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/54db3b961d9d1a35med.jpg

http://images69.fotosik.pl/773/86be4d738c51c7c9med.jpg

Proza życia bywa okrutna - ktoś musi pozmywać...

http://images66.fotosik.pl/773/e88037c8cfe2f9b8med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/485210fa181d76a3med.jpg

W takiej - niebiańskiej scenerii - kolejny dzionek miał się ku końcowi...

http://images66.fotosik.pl/773/ea3263bc0fa91036med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/a5d3df877a7f6b53med.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/36f9629228bfe5f7med.jpg

Ranek następnego dnia to Union Island.Urocza wysepka z stolicą Clifton.
Kolorowe karaibskie miasteczko z piękną laguną i barwnymi tubylcami...

http://images66.fotosik.pl/773/fea9e008a9b3c7b7med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/20a681b3aae22037med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/9c054f1bbe5b9f4dmed.jpg

Przy brzegu pływały tacy goście...

http://images67.fotosik.pl/774/f07d12e51b94c331med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/7b0c9549f5c321f0med.jpg

Na szczęście w niewielkim baseniku...

http://images68.fotosik.pl/773/7a4f70922f1e3ffcmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/b14a19dca7145b37med.jpg

Potem pożeglowaliśmy w kierunku niesamowitej wysepki Sandy Island.
Bajka - wysepka otoczona przepiękną rafą - miodzio....

http://images66.fotosik.pl/773/c2997eb9bd5dac76med.jpg

http://images68.fotosik.pl/773/aad13bd5b696efc8med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/02daf67db311cf63med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/84e1cd5792aba2e9med.jpg

W wodzie kolejna niespodzianka...

http://images68.fotosik.pl/773/40e1d77eff8be3ffmed.jpg

Na nocny postój wybraliśmy nieco większą wyspę - Carriacou....

http://images70.fotosik.pl/772/e4b3f6e2ea84b784med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/69074524ff8d45a4med.jpg

Ranek przywitał nas takim widoczkiem...

http://images67.fotosik.pl/774/12f0f86c06fbc662med.jpg

Dotarliśmy do celu podróży - mianowicie na Grenadę.Tam zorganizowaliśmy
sobie na własną rękę, zwiedzanie wyspy.Pierwszy nasz postój to fabryka czekolady.
W starym kolonialnym stylu...

http://images70.fotosik.pl/772/05da2f9e5fba9849med.jpg

http://images66.fotosik.pl/773/3a6c670c9d8cdcf0med.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/3eb03d8ce1c1e714med.jpg

Potem udaliśmy się na miejscowy targ, gdzie można zakupić przyprawy i przetwory
z owoców z których słynie Grenada, między innymi - bananowy ketchup...
Po drodze takie widoczki...

http://images66.fotosik.pl/773/fc76c4fca309a97cmed.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/021ad8c9c11e573amed.jpg

http://images67.fotosik.pl/774/54c586a03fc47236med.jpg

http://images70.fotosik.pl/772/3a3071a168bf3209med.jpg

Na koniec wizyta przy lokalnym wodospadzie i nowa "koleżanka" Victorii...

http://images69.fotosik.pl/773/a01bc4466cbbc66amed.jpg

 

#8 2015-04-07 22:20:58

hapol

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Marabut....jak mogłeś z tymi kartoflami...gotowych frytek nie mieli? big_smile wink

 

#9 2015-04-07 22:26:12

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Zasada taka - jesz to co sam przygotujesz, a my trochę stęskniliśmy się za pyrkami.papa

 

#10 2015-04-07 22:29:41

Katarina

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Marabut, rewelacja 😍 piękne miejsca zobaczyliście 👍

 

#11 2015-04-07 22:33:29

Katarina

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Marabut, powiadasz ze steskniliscie się za pyrkami 😉 skąd ja to znam - dla mnie ziemniaki mogą nie istnieć, ale mój jak jest na urlopie za granica to zawsze jęczy ze nie umieją tam dobrze ugotować ziemniaków wink

 

#12 2015-04-07 22:35:43

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Fajnie, że się podobało, jak się zmotywuję  piwo to naskrobię coś o rejsie po
BVI. lol

 

#13 2015-04-07 22:37:32

Marabut21

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Święta racja. smieszne

 

#14 2015-04-08 20:08:28

hapol

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Marabut....jasne że się podobało piwo....czekamy na dalsze skrobanko big_smile

 

#15 2015-04-08 21:48:36

Antenka

Re: RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Podobało się smile Jak zwykle smile No i nieustające pozdrowienia dla Aśki smile smile smile
Czekamy na następny rejsik smile

 
  • Index
  •  » Rejsy
  •  » RELACJA - Pierwszy rejs katamaranem "Shanties" po Karaibach

Stopka forum

Napędzane przez PunBB, modyfikacja Fresh