Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Forum dyskusyjne

Nie jesteś zalogowany.

#1 2012-06-07 13:33:45

aknolinka

Podlasie - stolica Szeptunek

Witajcie Travelmaniacy!
Mam do Was pytanie: czy słyszeliście coś o Szeptunkach z podlasia? Jest to region Polski, w którym jeszcze nie byłam, planujemy się tam wybrać z mężem na wycieczkę, jednak głównym jej celem będzie odwiedzenie Szeptuchy z Orli.
Moja promotorka z licencjatu pisała pracę o Szeptunkach, opowiadała nam sporo i postanowiłam, że kiedyś pojadę w to magiczne miejsce. Nie trzeba było długo czekać. Szeptuchy leczą różne choroby, modlą się o zdrowie, dadzą ziółka do wypicia, chlebek do zjedzenia - raczej nie zaszkodzą, mogą jedynie pomóc. Oczywiście nie martwcie się - nie złapala mnie jakaś okropna choroba. Mam problemy z żołądkiem, może z wątrobą, lekarze nie wiedzą, więc przyszedł czas na medycynę niekonwencjonalną. Tak więc postanowione. Jedziemy do Szeptuchy. Z tego, co słyszałam, najlepsza jest ta najstarsza - z Orli. Przyjmuje ona codziennie, jednak najlepiej być jak najwcześniej rano z powodu ogromnych kolejek. Może wiecie coś więcej?
Jeśli ktoś z Was był, mieszka w okolicy lub po prostu wie - proszę o radę gdzie warto zatrzymać się na noc, co warto zobaczyć.
Po powrocie opiszę dokładnie całą wyprawę smile może ktoś z Was też będzie chciał skorzystać z "usług" Szeptunek i przy okazji zwiedzić podlasie?

 

 Reklama

Travelmaniacy.pl

#2 2012-06-07 14:32:05

kamillord

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

hehehe
Miałem kiedyś z nimi do czynienia, ale pośrednio wink
Długa historia... związana z tym, że byłem kiedyś świadkiem na ślubie prawosławnym i pan młody okazał się opętany przez jakieś złe moce wink
Szeptuchy/Szeptunki miały go odczarować...

Miłej wizyty życzę!!

 

#3 2012-07-02 10:33:19

Columbus24_pl

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

Bardzo ciekawa sprawa, jednak nie wiem na ile jest to prawda, a na ile tylko wierzenia ludowe i zabobony:) Warto przyjrzeć się temu z bliska.

 

#4 2012-08-16 14:00:52

BalticHome_pl

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

W każdej historii znajdzie się odrobina legendy, ciut zabobonów, a nawet ciut prawdy, w każdym razie na pewno intrygujące jest to i na pewno w jakiś sposób przyciąga grono turystów:)

 

#5 2012-08-19 12:52:20

aknolinka

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

Tak, jak obiecałam - pojechałam i sama sprawdziłam. Cóż mogę powiedzieć. Chyba najlepiej:
pojechałam - wróciłam - jestem zdrowa
Jeśli ktoś wierzy w cuda, to historia dla niego.
Może zacznę od początku. Jak pisałam wcześniej, lekarze nie wiedzieli jak mi pomóc, dostawałam co raz nowsze leki, które pewnie jeszcze bardziej szkodziły, niż pomagały. Kilka razy byliśmy z mężem już prawie w samochodzie, kiedy coś nam wypadło i musieliśmy wyjazd do Szeptuchy przełożyć, a co za tym idzie, moją chorobę przedłużyć. W końcu nadszedł upragniony urlop. Postanowiliśmy, że pierwsze dni urlopu spędzimy na Podlasiu i oczywiście w pierwszej kolejności zajedziemy do Orli. Wyruszyliśmy z Olsztyna (trzeba było zostawić psa u rodziców - byłaby to dla niego zbyt męcząca podróż). Do Orli mieliśmy ok. 300 km. Ze względu na lepszą drogę, przejechaliśmy przez Mrągowo, Ruciane Nida, dalej przez Łomżę, Zambrów, Bielsk Podlaski, aż do Orli. Pierwsze wrażenie po przekroczeniu tablicy informacyjnej – jestem w skansenie! Ze względu na to, że oboje z mężem lubimy takie klimaty, architektura przypadła nam do gustu. W Internecie czytałam, że łatwo trafić, gdyż dom Szeptuchy jest na samym wjeździe do wsi i zawsze jest mnóstwo samochodów. Wjeżdżamy a tam… ulice  Tego bym się nie spodziewała. Zauważyliśmy starszego pana, postanowiliśmy zapytać go o drogę. Mój mąż bardzo oficjalnie zapytał czy wie, gdzie mieszka Wiera Popławska, na co starszy pan zrobił minę i pokiwał głową, że nie… Przez chwilę zwątpiłam, jednak nie po to jechałam tyle kilometrów, żeby teraz odpuścić! Powiedziałam wprost, że szukamy Szeptuchy z Orli, na co starszy pan serdecznie się uśmiechną i powiedział, że miejscowi mówią na nią „Babka” lub też „Wala”, dlatego nie wiedział o kogo nam chodzi  Pokierował bardzo dokładnie, więc trafiliśmy bez problemów. O dziwo, pod domem Babki, nie było tylu ludzi, ilu się spodziewałam. 3 samochody. Weszłam za bramkę i wtedy ogarną mnie leki strach… Na ławeczce przed domem siedziało kilka osób, kilka osób stało. Od razu dowiedziałam się, że nie ma na co czekać, bo Babka jest zła, że nawet w sobotę nie dadzą jej spokoju, tylko przyjeżdżają. Powiedziałam, że choćbym miała spać pod jej domem, nie ruszę się stąd. Okazało się, że kobieta przyjechała z mężem i sama nie idzie, więc może odejść na bok, jakiś pan stwierdził, że on też tu tylko do towarzystwa, mój mąż powiedział, że nie będzie robić sztucznego tłoku i też odszedł. Także okazało się, że była nas 4 osób. W środku już ktoś był, następny był młody chłopak, wszedł chwilę po moim przyjeździe. Pan tuż za nim nic się nie odzywał, natomiast pan tuż przede mną był bardzo towarzyski i z chęcią odpowiadał na moje pytania. Okazało się, że ma taką przypadłość, której nie można raz na zawsze wyleczyć i przyjeżdża do Babki co dwa miesiące. Mieszka niedaleko, dlatego wygodniej mu przyjechać do Szeptuchy niż do lekarza do Białegostoku. Mówił, że jego babcia, jego matka, on i jego dzieci, wszyscy z pokolenia na pokolenie przyjeżdżają do Szeptuchy. Zapytałam, czy to nie dziwne, że Babka jest tak mało nagłośniona w mediach, w Internecie sporadycznie coś piszą, w TV – nic. Powiedział, że ona nie chce rozgłosu, że codziennie tylu ludzi do niej przyjeżdża, okolicznych, z całej Polski, czy nawet z Europy, że chciałaby mieć chociaż czas na śniadanie. Dziwne, ja widziałam tylko 3 samochody. Pan stwierdził, że wszyscy, co już raz byli, to wiedzą, że sobota i niedziela, to dni, w których się nie przyjeżdża, chyba, że to ona wyznaczy termin. No cóż walnęłam gafę ;/ W tym czasie młody chłopak wyszedł z domu Babki, powiedział do widzenia i poszedł, wszedł kolejny. Na ławce zostałam tylko ja i ten pan przede mną. Zapytałam, jak ludzie się odwdzięczają Babce, w końcu jeśli jest tu któryś raz, to wie. Powiedział, że różnie: jedni przywiozą coś do jedzenia: ziemniaki, marchew, inni dadzą 20 zł, chociaż ona nie bierze pieniędzy, to czasami da je na kościół. Rozmawiałam z nim jeszcze kilka minut, gdy wyszedł mężczyzna, co był przed nami. Powiedział, że on tu przyjechał dodać kropkę nad „i”, że przez całe życie robił tyle dobrego dla innych i wierzył, że wszystko co czyni dobrze, wróci do niego i owszem wracało, ale zło z podwojoną siłą, więc przyjechał do Babki, żeby mu pomogła. Pożegnał się i poszedł. Byłam zdziwiona, więc pan przede mną szybko mi wyjaśnił, że ludzie przyjeżdżają do Babki nie tylko z chorobami, również z urokami różnego rodzaju, ze zwierzętami, których nie można wyleczyć, że ona ma taką moc od Boga, że potrafi się wymodlić za wszystko. Pan przede mną wszedł a mnie ogarną strach… A może to nie był strach, tylko adrenalina? Sama nie wiem, w każdym razie trwało to krótko, bo zaraz wchodziłam ja…

 

#6 2012-08-20 08:13:29

lagatta

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

Aknolinka, bardzo ciekawa historia! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy  smile

Ostatnio edytowany przez lagatta (2012-08-20 08:16:27)

 

#7 2012-08-20 11:13:03

aknolinka

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

no cóż... zastanawiam się właśnie, czy powinnam opisywać ciąg dalszy. W sumie, jeśli Babka nie chce rozgłosu, może lepiej niech zainteresowani piszą na priv lub maila i wtedy opowiem dokładniej na czym to polega.
Dodam tylko, że nadal czuję się świetnie i znam jeszcze kilka przypadów z mojego otoczenia, gdzie Szeptucha pomogła na takie choroby jak: rak, autyzm, jąkanie, bezsenność.

 

#8 2012-08-22 10:53:11

aknolinka

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

dodam jeszcze, że chciałam dać jej 50 zł, nie wzięła, powiedziałam, że w takim raziem na Kościół, a ona włożyła mi pieniadze do ręki i powiedziała tak stanoweczo NIE!, że podziękowałam i wyszłam...
no cóż...następnym razem będę pamiętać o ziemniakah smile

 

#9 2012-08-22 13:21:47

malik

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

Ładna ta Twoja historia z Szeptuchą. Z przyjemnością się czyta ,że są jeszcze u nas zakątki gdzie mieszkają ludzie, dla których pieniądz nie jest wszystkim.  I te magiczne obrzędy przechodzące z pokolenia na pokolenie. Dziękuję, ze to opisałaś , pozdrawiam M.

 

#10 2012-10-07 12:31:11

TrzyKafki_pl

Re: Podlasie - stolica Szeptunek

Racja,bardzo mało jest teraz takich miejsc jakie opisujesz powyżej,więc należy się im tym większy szacunek. Poza tym obrzędy to pewien mistycyzm,warto do tego wracać.

 

Stopka forum

Napędzane przez PunBB, modyfikacja Fresh