Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Tiramisu - słodycz prosto z Włoch

Tiramisu - słodycz prosto z Włoch

Prawie każdy z nas miał choć raz w życiu okazję spróbować pysznego włoskiego deseru. Niektórzy mieli zapewne szczęście posmakować go we Włoszech. Ale czy wiemy tak naprawdę skąd się wzięła i co zawiera ta jedna z najsłynniejszych słodkości świata?
 

Tiramisu (włoskie tirare - ciągnąć, su - do góry) możemy obecnie tłumaczyć jako „podnieś mnie na duchu”. No cóż, nie od dziś wiadomo, że słodycze poprawiają nam nastrój, a coś tak pysznego potrafi nawet uskrzydlić człowieka. Nie jest tu przesadne określenie „niebo w gębie”. Istnieje jednak również inna interpretacja tej nazwy... ale o tym później. Zdziwienie może budzić fakt, iż historia tego deseru prawdopodobnie wcale nie jest długa. Pierwsze wzmianki o nim można znaleźć dopiero w artykule napisanym w 1971 roku przez Giuseppe di Clemente. Na próżno szukać przepisów na ten łakoć w książkach kucharskich sprzed lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku.

Wycieczki do Włoch - sprawdź ofertę i ceny >>

Wiele jest również historii jego pochodzenia. Za „ojczyznę” tiramisu uważają się m.in. Toskania, Veneto, Lombardia i Piemont. Jedna z najpopularniejszych wersji podaje, że po raz pierwszy deser został przygotowany w XVII wieku, w Sienie, dla księcia florenckiego (Cosimo III) i otrzymał wtedy nazwę zuppa del duca (zupa księcia). Ten, słynący m.in. z łakomstwa, zabrał ze sobą przysmak do Florencji, która w tamtych czasach była europejskim centrum kultury i sztuki. Smakołyk szybko zyskał popularność i rozpowszechnił się również poza granicami Toskanii.

Kolejna historia prowadzi do Wenecji. Dzisiejsza nazwa deseru pochodzi właśnie stamtąd. Podobno dworzanie weneccy odkryli, że działa jak afrodyzjak. Zalecano więc zjedzenie smakowitej porcji przed miłosnymi uciechami. O weneckim pochodzeniu może również przesądzać fakt, że w regionie Veneto stosowano mascarpone (nieużywane ówcześnie w Sienie, a wiec nieobecne w Tiramisu).

Pierwszy przepis na włoski przysmak (który jest tu jednak nazywany inaczej) można znaleźć w książce zatytułowanej I dolci del Veneto (Desery Veneto), autorstwa Giovanniego Capnista (1983). Dopiero całkiem niedawno, w 1988, pojawia się tiramisu (pod właściwą nazwą) - opisane jako deser podawany w restauracji Le Beccherie, w Treviso. Główne składniki tej słodkości to: biszkopty, mascarpone i kawa, według tradycyjnej receptury nie dodawano alkoholu, gdyż była ona serwowana również dzieciom i osobom starszym. Obecnie tiramisu przygotowuje się w kilku różnych wersjach: tiramisu czekoladowe, cytrynowe, z owocami leśnymi, truskawkami, bananami lub malinami. Poniższy przepis pokazuje jak przyrządzić tradycyjne tiramisu.

Składniki:

  • 500 gram serka mascarpone;
  • 6 świeżych jajek;
  • 100 gram cukru;
  • 300 gram biszkoptów podłużnych;
  • szklanka mocnej, osłodzonej kawy;
  • gorzkie kakao;
  • opcjonalnie można dodać 4 łyżki likieru amaretto (choć tradycyjny przepis nie zawiera tego składnika).

Przygotowanie:
Żółtka ucierać z cukrem, aż do powstania jednolitej, delikatnej masy. W osobnym naczyniu utrzeć serek mascarpone tak, aby stał się miękki i dodać do niego utarte wcześniej żółtka z cukrem. Ubić białka na sztywną pianę i dodać do masy z serka mascarpone. Ostudzoną kawę przelać do salaterki (ewentualnie dodać likieru) i maczać w niej biszkopty. Nasączone biszkopty układać w naczyniu i nałożyć na nie krem. Na wierzch posypać obficie kakao. Można też ułożyć np. dwie warstwy biszkoptów i masy. Wstawić do lodówki na co najmniej dwie godziny.

We Włoszech tiramisu zamawiane w barach czy restauracjach jest często serwowane w pucharkach (dość płaskich - podobnych do tych do lodów) i w niczym nie przypomina ciast lub ciastek, które można kupić w naszych cukierniach. Od pewnego czasu ta słodka specjalność włoska jest produkowana na dużą skalę i można ją znaleźć nawet w marketach, w formie ciasta lub pakowanego pojedynczo deserku, ich walory smakowe są oczywiście dużo gorsze. Będąc w słonecznej, Italii trzeba koniecznie zamówić sobie tę słodką rozkosz, na pewno poprawi humor.

/ ama, fot. finecooking.com /

Komentarze:


lidonek
2011-08-02


ja zamiast amaretto używam Marsali

Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA