Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Dahab - Egipski raj dla nurków

Dahab - Egipski raj dla nurków

Ta nazwa działa na nurków jak magnes. Pobudza i elektryzuje. Sprawia, że żywiej biją nam serca, a w oczach pojawia się pożądliwość... Co sprawia, że tak się dzieje? Skąd bierze się tak ogromna sława, tak niepozornego w gruncie rzeczy miejsca?
 

Niewątpliwie spora część zasługi leży po stronie wspaniałych miejsc nurkowych otaczających tę miejscowość, z których większość stała się już wręcz legendarna (jak Canyon, Bells czy oczywiście Blue Hole). Ale to nie wszystko, bowiem Dahab zawdzięcza swoją renomę najbardziej kultowego nurkowiska świata głównie niepowtarzalnemu klimatowi i intymnej atmosferze tej niewielkiej nadmorskiej mieściny. Dahab w niczym nie przypomina innych egipskich kurortów, takich jak Hurghada czy Sharm El Sheikh, zatłoczonych i gwarnych niczym ul, pełnych atrakcji dla turystów i nastawionych na to, by jak najefektywniej pozbawić ich jak największej ilości środków finansowych, czyniąc ich jednocześnie jak najszczęśliwszymi. Dahab toczy się w zupełnie innym, powolnym rytmie, narzuconym przez pierwszych "turystów", którzy odkryli to miejsce dla zachodniego świata gdzieś na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Turystami tymi były wędrowne komuny hippisów i rastafarian z Europy Zachodniej i USA, masowo przemierzające w tym okresie Afrykę Północną w poszukiwaniu nowych doznań. To właśnie dzięki nim w Dahab panuje do dziś leniwa atmosfera spokoju, odprężenia i miłości do wszystkiego, co żyje. To chyba jedno z niewielu już miejsc na Ziemi (poza Jamajką), gdzie w nadbrzeżnych restauracyjkach łatwiej usłyszeć przeboje Boba Marleya niż Britney Spears. Trzecim atutem tego miejsca jest jego naturalne piękno. Z jednej strony lazurowe wody zatoki Aquaba, pod nogami złocisty piasek ocienionych palmami plaż, za którymi wznoszą się bajecznie kolorowe góry Synaju. To właśnie tym piaszczystym plażom Dahab zawdzięcza swoją nazwę - Dahab to po arabsku złoto.Dahab powstało dookoła małej, beduińskiej wioski o nazwie El Assalah, na wschodnim wybrzeżu półwyspu Synaj, 85km od lotniska w Sharm el Sheikh, 150 km od Eilatu (lotnisko) a 600 km od Kairu ( 7 godzin podróży klimatyzowanym autobusem). To właśnie w miejscu, gdzie znajdowała się owa wioska dziś położona jest sławna Promenada, zwana Masbat - centralne miejsce całego miasta. Tu znajduje się najwięcej sklepów z pamiątkami, centrów nurkowych i restauracji o niepowtarzalnym klimacie. Restauracje te mają bardzo charakterystyczny układ - po jednej stronie promenady znajdują się budynki, mieszczące kuchnie i zadaszoną salę jadalną, a po drugiej stronie deptaka, nad samym morzem, w otoczeniu palm są tarasy, na których spędza czas większość gości. Restauracje te urządzone są w większości w tradycyjny, beduiński sposób - podłogi pokryte są dywanami, na których rozstawione są bardzo niskie stoły, a wokół leżą sterty poduch, na których bardzo przyjemnie spędza się wolny czas, popijając świeżo przyrządzony "lemon juice"... Na południe od El Assalah i w głąb lądu rozciąga się Medina (lub bardziej światowo - Dahab City, na jedno wychodzi, gdyż medina to po arabsku... miasto), nowa i stale rozwijająca się dzielnica, w której znajduje się większość hoteli a także banki, kantory, poczta, dyskoteki, kafejki internetowe i cała reszta infrastruktury niezbędnej cywilizowanemu człowiekowi do normalnego funkcjonowania.

A co oprócz nurkowania? Naturalnie, że oprócz nurkowania czy leniuchowania na plaży, można tu znaleźć i wiele innych atrakcji. Są tu świetne warunki do windsurfingu, istnieje możliwość jeżdżenia na nartach wodnych lub wędkarstwa. Niezapomniane przeżycia dają nam konne przejażdżki po wybrzeżu lub wyprawy z beduinami na wielbłądach do malowniczych wadi pomiędzy pustynnymi górami. Niedaleko Dahabu znajduje się biblijna Mojżeszowa góra (Mt. Sinai, 2 285 m n.p.m.) z historycznym klasztorem św. Katarzyny u podnóży. W pobliskiej Nuweibie można sobie popływać w morzu z oswojonym przez beduinów delfinem lub parę kilometrów dalej zwiedzić wysepkę z krzyżackim zamkiem. A niektórym wystarczy poprostu wchłaniać piękno i egzotykę dzikiego Synaju. I to już w zasadzie wszystko. Dahab jest naprawdę niewielkie, trudno tu zabłądzić, za to łatwo wszystko znaleźć.

/ Maciej Moch /

Komentarze:


maciej_moch
2008-12-14


Dahab jest naprawde jedyny w swoim rodzaju byłem w wielu miejscach ale tylko do Dahab chce wracać...
Ja jade 18.02 na jakieś 2-3 tygodnie:)

dagatek
2008-12-14


Przeczytałam jednym tchem.W marcu lecimy do Jordanii, ale w planach mamy Dahab.Tym artukulem sprawiles , ze ,,prawie,, juz tam bylam.....

Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: