Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Egipt, Nuweiba - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika aroni54.

Marzec 2009
Pustynia Synajska

Dwutygodniowa wycieczka łączyła zwiedzanie Jordanii i Izraela oraz tygodniowy wypoczynek w Egipcie. Z uwagi na fakt, że chciałyśmy być jak najbliżej granicy z Izraelem, zaplanowałyśmy przylot do Taby oraz pobyt w jednym z hoteli na Płw. Synajskim. Hotel Traf, padło na Hotel Regina w Nuweibie.

Nuweiba leży w połowie drogi pomiędzy Sharm El Sheikh i Tabą, w najwęższym miejscu Zatoki Akaba. Kompleks hotelowy z daleka robi wrażenie ale przy bliższym poznaniu odsłania się straszne zaniedbanie, wszędzie pył z pobliskiej pustyni. I mimo uprzejmości personelu, smacznego jedzenia, nic nie może zatrzeć wrażenia smutnego, opuszczonego hotelu na pustyni. W olbrzymim kompleksie była garstka turystów-my - trzy Polki i około 15 Rosjan. Hotel ożywał, gdy zatrzymywały się tu na noc autokary wiozące turystów z Sharm El Sheikh na wycieczkę do Izraela.

Tydzień można spędzić. Faktycznie - absolutny relaks ale na dłuższy pobyt pomimo pięknej plaży, cudownych widoków po drugiej stronie Zatoki - Arabia Saudyjska, nie polecam.


Jako,że hotel wybudowano na pustyni, do portu w Nuwebie i innych hoteli było kilka kilometrów.Nie zrażało nas to absolutnie i wybierałyśmy się na wędrówki skrajem pustyni.Po pustyni błąkały się bezpańskie wielbłądy,czasami zachodziły do pięknego hotelowego ogrodu i podjadały kolorowe pięknymi kwiatami ogrodzenie.
Gdy jednemu z nich zrobiłam zdjęcie z bliska,poczuł do mnie taką sympatię,że chodził za mną a potem już biegał,gdy ja, już trochę przestraszona próbowałam uciec. Dopiero zdecydowana interwencja pracownika ochrony hotelu uniemożliwiła wielbłądowi bliższe zapoznanie się ze mną.
Za 2 dolary miałyśmy osobistego kierowcę, który zawiózł nas do oddalonej o kilka kilometrów osady. Tam w okolicznościach,których nie widzą turyści mogłyśmy pochodzić po kamienistych uliczkach,w miejscowym sklepiku kupić wielki pojemnik aromatycznych truskawek za całego dolara.Również dolara dałyśmy za 5 litrowy baniak wody mineralnej.
Woda do picia na Synaju jest tylko butelkowana.Z kranów płynie odsalana z Zatoki i jest ohydna.Próbowałam.
Nasz sympatyczny kierowca Hassan rwał włosy z głowy widząc nas wędrujące przez pustynię.Oferował się,że za darmo zawiezie nas gdzie tylko chcemy,bylebyśmy wykazały nieco rozsądku i leżały na plaży pod parasolem jak przystało na Europejki.
I w żaden sposób nie mógł zrozumieć ,że to właśnie jest dla nas największa atrakcja.
Zatoka Akaba z codziennymi odpływami wody o tej samej porze,różowe góry Arabii Saudyjskiej to najpiękniejsze wspomnienia z tego regionu.

Komentarze:


Brak komentarzy.


Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 6)

Pustynia SynajskaNad Zatoką Akaba