Nie jesteś zalogowany.

Hapol- noooooo 



Ostatnio edytowany przez Antenka (2017-12-06 21:42:17)

Miuty upływają... Zegar tyka... tik tak, tik tak...
Nieśmiało zaczyna mnie pukać w ramię rozczarowanie....
-Ty! A nie za dużo sobie obiecywałaś????- zaczyna uśmiechać się szyderczo, błyskając jednym zębem.
- No co??? Przecież po to tu przyleciałam, rudzielce chciałam zobaczyć... - zaczyna mi lekko drgać dolna warga, usta wygięły się w podkówkę 
-Ty! A co ty, Animal Planet w domu nie masz???? Dokup se w abonamencie, to pooglądasz orangutany...
Albo pooglądaj w domu przez okno lisy.Też rude i kasy wydawać nie trzeba...
Masz rudy lajf za darmo 
Rozczarowanie kłuje kolejną szpilką w ramię i łypie podbitym okiem... Oj musiało komuś porządnie zależć za skórę...
- Ale ja chcę lajf!!! Tu i teraz!!!- w oczach zbierają się łzy...
- Chcę, chcę. Hahahaha... Ja też wiele rzeczy chcę... a muszę wbijać ludzi w glebę... 
Rozczarowanie przygniotło mnie do ziemi a ważyło jakieś 200 ton.... albo więcej...
Ostatnio edytowany przez Antenka (2017-12-06 21:37:29)

no i co dalej? co dalej??? Antenka dawaj.....


Angela- wszystko w swoim czasie
Będą rudzielce
Ale za momencik 

no dobra - poczekam....


Anti....też by mnie chyba w takiej sytuacji szlag trafił
ale widze że wszystko skończyło siem ok 

Ooooo, jakie ładne rude liski!!


Hapol- szlag to mało powiedziane
Ale się udało 
Oskar- prawda, że śliczne? 

