Nie jesteś zalogowany.




fajne kwiatki 


Oskar- fajne
mi też się podobały 

Dżunglowato
fajnie 
Zaskoczyłaś mnie tym rattanem - takie ladne drewienko, a takie kolczaste 

Asia- to zbliżenie , bo rattan to taki długi pęd, co się czepia co ma w zasięgu, by piąć się w górę 

No to zajeżdżamy z fasonem, pod punkt poboru opłat do raflezji, wysypujemy się z busa na pole( widać dookoła bananowy las, rolnik chyba się tym zajmuje). Niebo z jednej strony rozsłonecznione a z drugiej wisi czarna chmura... Nooo, zaraz pewnie gwizdnie wiadro z nieba
Ale dla raflezji -wszystko
Po skasowaniu wejściówki, panienka podsuwa zeszyt, co by się wpisać, pewnie liczą białasów, żeby im się w bananach nie zawieruszyli i wszystkiego nie wyżarli...
Panienka wskazuje dróżkę paluszkiem, w którą należy się udać. No to idziemy. Gorąc przypieka, pot się leje, zero wiatru i wszystkie owadzie krwiopijcy, rzucają się na nas hurtem 
Jak się zamuggowało raptem dookoła... aż się zasłona dymna zrobiła i zatkało nozdrza
A i tak to nic nie dało, krwiopijcy pokazali języki i żarli dalej
Znaczy smakowała im europejska posoka 
Idziemy dróżką przez chaszcze, krzaczory,błotko, jakieś 15 min i w końcu jest
raflezja
Rośnie sobie niepozornie na ziemi, wyżerając i wysysając soki z korzeni, pewnego gatunku winorośli- bo to pasożyt jest 
Fajna jest
Niby guuupia roślina a wie jak się ustawić w życiu 
Głos jednej Pani:
- Eeee... Ja myślałam,że ona na drzewie kwitnie... a tu trzeba się schylić i jeszcze jak okrutnie śmierdzi... Nic szczególnego... Szkoda kasy...
Padłam.
I bynajmniej nie od muggi 
Zaniemówiłam.
I bynajmniej nie z wrażenia 
Wbiło mnie w glebę.
I bynajmniej nie błotko
Dla niektórych lepsze są jednak obrazki lub inne formy przekazu cudów przyrody
niż naoczne oglądanie 
CDN.
Ostatnio edytowany przez Antenka (2017-11-29 22:25:23)






No i zrobiło się zielono i ... pachnąco!
