Nie jesteś zalogowany.

Też trochę podglądam, bo znam. Na Giewont nigdy w lipcu i sierpniu, bo tłok i kolejka jak dawnymi czasy za papierem toaletowym 
Pogoda w górach czasem kapryśna.
Zawsze wchodziłem na Gąsienicową przez Jaworzynkę, a schodziłem przez Boczań. Wejście przez Boczań bardziej mozolne i nudne. Pozdrawiam


Ostatnio edytowany przez Angela (2017-03-08 22:09:48)

Ostatnio edytowany przez Angela (2017-03-08 23:07:01)

Super! Bardzo Ci dziękuję - na takie opisy czekałam
Myślę, że w tym roku będę zerkać często do Twojej relacji i w razie czego będę pytać 
I zgadzam się - jeśli chcesz napawać się pięknymi widokami, dobra pogoda jest niezbędna!

A proszę bardzo Kolka - polecam się na przyszłość. Tatry są przepiękne i warto je zobaczyć. Problemem są tylko te duże odległości i wysokości. Człowiek wybywa z domu właściwie na cały dzień, w Pieninach pod tym względem jest zdecydowanie lepiej - wszędzie blisko, wszędzie płasko 

To ja chcę w Pieniny!!


To ja zapraszam w Pieniny
A właśnie Angela czy relacja z Pienin też będzie? 

Patka - nie pytaj tylko pisz!!
Masz inne wspomnienia, inne przygody, inne doświadczenia.
Na Pieninach bardzo mi zalezy. Wybieram sie tam już od kilku lat. Może w tym roku sie uda. Chłonę wieści bo jeszcze tam nic nie zdeptałem.
Zakładaj nowy wątek




" w Pieninach pod tym względem jest zdecydowanie lepiej - wszędzie blisko, wszędzie płasko
"
To ja tez chcę w Pieniny
Angela, czekam więc z niecierpliwością na Twoje pienińskie opowieści , bo pójdę tropem Oskara- i też chcę w te Pieniny:)) ; może się latem wybierzemy na troszkę, choć w głowach wciąż nam się czai powrót w Karkonosze ( to tak z sentymentu za zeszłoroczną wyprawą, żeby nadrobić to, czego nie zdążyliśmy ostatnio
), no ale urlop elastyczny nie jest
więc jakiś kompromis trzeba będzie wypracować 

Jak pierwszy raz trafiłam w Pieniny, to było to zupełnie przypadkowe, bo miały być oczywiście Tatry, no bo przecież w inne góry nie jeździmy
ale przyjechałam, zobaczyłam i też się zakochałam, a pół roku później zabraliśmy tam moich rodziców, żeby też mogli popodziwiać te cuda. Wtedy na tym pierwszym wyjeździe w Pieniny okazało się, że może istnieć jeszcze coś poza Tatrami
Miałam w planach zobaczyć zimowe Pieniny teraz w styczniu, jednak życie lekko zweryfikowało moje plany
no cóż - może innym razem 

Ostatnio edytowany przez Angela (2017-03-09 19:22:40)

Ostatnio edytowany przez Angela (2017-03-09 20:06:15)