Nie jesteś zalogowany.

Jeśli będziesz miała jakieś pytania to śmiało
Zawsze postaramy sie pomóc.



Przepiękne te portrety - zwłaszcza żyrafa mnie urzekła
A może znajdą się jeszcze jakieś zapomniane zdjęcia bezkresnej sawanny ?

To już koniec.


Niemożliwe - nie wierzę, że masz tak mało zdjęć 
A jeżeli to faktycznie koniec, to dzięki za cudowną relację. Miło mi było pobyć przez kilka dni w Afryce 

Wiecej sie nie dało. To był tylko tydzień! Aparat rozgrzewał sie do czerwoności
Bałem się ze dłonie poparzę.
Ponad 700 zdjęć z 5 dni safari, to i tak zupełnie dobry wynik


Ostatnio edytowany przez oscar (2017-02-25 07:10:28)

To ja mam małe pytanie, jeśli mogę tu zapytać. Nurtuje mnie taka kwestia - czy targać z Polski przybory kosmetyczne typu szampon, żel pod prysznic czy takie kosmetyki są dostępne w hotelu czy też na kempingach na safari? A może wygodniej kupić na miejscu? W sumie to może moje pytanie jest głupie
ale mimo wieku pomału już średniego
nigdy nie byłam za granicą i w dlatego nie wiem jak podejść do tematu, a nie chciałabym sobie niepotrzebnie obciążać samolotowego bagażu.

To wcale nie jest głupie pytanie. Identyczne zadałem Kolce przed wyjazdem.
. Zawsze w kosmetyczce mam (małą) buteleczką szamponu i małe mydełko. Już nie raz okazało sie przydatne. W Kenii nie było potrzebne. Wszędzie było mydełko, szampon i żel. Każdego dnia uzupełniali. Zawsze też była ciepła woda w kranie, choć czasami trzeba było trochę poczekać aż spłynie zimna. Nie wszędzie była suszarka do włosów. Z czajnikiem też różnie bywało. Woda butelkowana w pokojach była chyba zawsze.
Warto pomyśleć przed wyjazdem o podstawowych szczepieniach i poczytać o profilaktyce antymalarycznej. Ja byłem w porze suchej i w zupełności wystarczyły repelenty i raid do gniazdka.
Zabierz też żel antybakteryjny do rąk i na wszelki wypadek Loperamid i Nifuroksazyd. Na naszym safari leki nie były potrzebne, ale ja mam je na kazdym wyjeżdzie.

Dzięki. A co z przejściówkami do gniazdek? Bo na allegro jest kilka różnych modeli
a gdzieś nawet wyczytałam że wystraczy w gniazdko włożyć kawałek patyka i też działa, ale nie wiem czy chciałabym się do takich praktyk posuwać 

sugeruje zajrzeć na post #51 tam wszystko napisałem.
Patyczek od lizaka do gniazdka i stara karta (wielkość płatniczej) do aktywacji prądu (klimy) w pokoju gdy idziemy na kolację to podstawowe wyposażenie turysty

Hmmm ja już nie tylko wchodzę w wiek średni, ale i zaczynam mieć pierwsze oznaki starzenia czyli skleroze
Faktycznie czytałam ten wpis, ale tak się skupiłam na zdjęciach poniżej, że tekst wyleciał mi z głowy
Ale ten patyczek od lizaka to rozumiem, że faktycznie może zastąpić przejściówkę?

Patyczek traktuję jako pomoc w razie awarii lub jakiejś nadzwyczajnej konieczności. Od wielu lat używam czegos takiego
http://allegro.pl/przejsciowka-wtyczka-uniwersalna-na-caly-swiat-i6688394418.html
jedynie w RPA nie dała rady
Przy takiej cenie chyba nie warto nic kombinować

Dzięki Oscar
Za taką cenę to faktycznie można poszaleć
Ja nie zamierzałam wtykać patyczków w kontakty, traktuję to raczej jak ciekawostkę. Zgłupiałam tylko jak zobaczyłam ilość dostępnych rodzajów przejściówek i stąd moje pytanie - którą wybrać.