Nie jesteś zalogowany.

Dziubus,jak ja uwielbiam Twoje pioro
Normalnie,jakbym znowu byla w Mex 
Az sie boje myslec co bedzie,jak tu Benia wpadnie z rana 
Ja tez typ plazowy,ale w Chichen Itza bylismy okolo 3 godzin i mialam niedosyt 
Jesli chodzi o "obrazki" mieszkancow Jukatanu po drodze to mysle,ze nie jest az tak strasznie...w Taj bylo "tego" wiecej....z tym,ze my z Tulum mielismy nieco ponad godzinke do piramid,a nie 4 
Ogolnie to sa kraje szczesliwych ludzi,ktorzy ciesza sie wciaz ze zwyklych,codziennych rzeczy...jedzenia,usmiechu,pracy,muzyki...rzeczy,ktorych przecietny Europejczyk nie docenia...
Meksykanskia taxi to dopiero przezycie,ale ja Agus od Nikogo nie slyszalam,zeby mial jakies negatywne przygody
Jak jechalismy z Playa do Naszego hotelu w Tulum to wzielismy taxi i zona mojego kuzyna cala droge miala takie odczucia,jak Ty i non stop powtarzala:"Kasia co to za pomysly,zeby taxi w Mex brac..przeciez facet nie zna angielskiego,nie ma pojecia,gdzie jest nasz hotel,zaraz nas wywiezie do lasu,potnie i sprzeda nasze nerki i takie tam" 
Nic takiego sie nie stalo,do hotelu trafilismy w dodatku za bezcen 
Za duzo filmow ogladamy...a Meksyk to bardzo zroznicowany kraj!Na Jukatanie jest mega bezpiecznie....zreszta z jednego kranca Meksyku na drugi jest az 10.000 km takze nie mozna wrzucac odczuc do jednego worka...
Anyway miasteczko Valladolid w sloneczny dzien cudo
My mielismy pecha,bo to byly jedyne 2 godziny deszczu podczas Naszego pobytu w Mex takze foteki mamy kiepskie,ze nie wspomne o tych cudnych kobietach w meksykanskich sukienkach,ktorych tam praktycznie nie widzialam 
Echhhh teraz Secrets The Vine Cancun

Tez nie moja bajka,ale gdybym mogla cofnac czas to pewnie zdecydowalabym sie na pobyt w tym hotelu z takim sniadaniem i TAKIM widokiem...na jedna noc,bo na wiecej i tak mnie nie stac
Napilabym sie na tarsiku,dobrego szampana do sniadania i pamietalabym to nastepne 10 lat

Kochaniutka dziekuje za ponowne,meksykanskie momenty 
P.S.Bedzie foch,jak nie zapodasz przynajmniej jednej fotki Ciebie&R na tle meksykanskich widoczkow...
LOVE YOU
Ostatnio edytowany przez katerina (2015-06-11 23:34:53)

Super widoki
Dzieki za relacje 

Dziubku ! dziękuję za cudowną relację ! Było wszystko tak jak lubię-) dużo lazurków, laby i wspaniałego jedzenia i rajskich widoczków ..haha do pełni szczęścia brakuje tylko drineczków na fociach abym nacieszyła oczy haha..
Kochana tak mnie zauroczyły fotki Twoje z Barcelo że znowu mi się zachciało wrócić do tego hotelu choć na parę dni, powspominać stare kąty. Cancun pomimo mniej rajskich plaż ( brak palm) też biorę pod uwagę na ok 3 noce. Dziubek Twój hotelik wymiata w Cancun ! Choć też nie do końca mi pasuje te ciągłe przedstawianie się obsługi, ale reszta OK ! ja tam lubię takie dopieszczenia na wakacjach , ścielenie leżaków, noszenie drinków do leżaka itp. pod warunkiem że obsługa na poziomie roześmiana a nie sztywna i chętna do żartów itp. Jedzenie cudownie podane tak jak lubimy z Roberto, szkoda tylko że oprócz tych mini salaterek... które byłyby dla nas na przystawkę nie było obok normalnego bufetu z piramidami jedzenia., zwłaszcza mięsa bo my mięsożerni ! haha
Dziubku cudowny mieliście urlop, hotele obłędne ! wakacje pełną gębą ! Ahh jakbym chciała tam wrócić teraz ehh aż się łezka w oku zakręciła

Ps. Ehh szkoda że nie masz obfoconych drinków z tego hotelu Secret w Cancun , pewnie były mega dopieszczone i smaczne ! Kojarzysz czy w ciągu dnia podawali tam driny w szkle ? czy może w plastiku ?

Kati, my się chyba źle zrozumiałyśmy, albo ja teraz źle przeczytałam co napisałaś 
ja nie bałam się jakiejś masakry piłą mechaniczną, czy porwania dla okupu
nic z tych rzeczy
mnie tylko i wyłącznie na śmierć przeraziła ta jedna jazda taxi, gdzie byłam pewna, że zaraz będziemy dachować i wyląduję w najlepszym razie w szpitalu na pół roku 
a ludzie w Mex są cudowni
dla mnie to właśnie tam jest kraina uśmiechu i życzliwości, a nie w Taj i byłam tym bardzo zaskoczona na wielki plus 
to ja tez jeszcze raz podkreślę, żeby była jasność - tak samo jak Kati uważam, że jest bardzo bezpiecznie, kręciliśmy sie po ciemku po Playa i to wcale nie po rozświetlonej 5av i nigdy nie wydarzyła się sytuacja żebym zwątpiła i chciała szybko wracać na jakąś z większych ulic wtopić się w tłum.
bieda...tutaj też się zgadzam, że w Taj było o wiele gorzej
ale tam jakoś to naturalniej wyglądało
tak sie zastanawiam teraz w jakim sensie... chyba tutaj te odczucia, że na prowincji jest tak źle miałam nawet nie dlatego, że wyszłam z jednego czy drugiego cudownego resortu, ale po pobycie w Playa najprawdopodobniej zakodował mi się w głowie jej obrazek i gdy zobaczyłam, że ludzie mieszkają podobnie jak w Taj to ścisnęło mnie w dołku
W sumie to daleko nie trzeba szukac takich skrajności, bo w PL dokładnie tez tak mamy 
Kati
nasze fotki są na picasie
wiesz, ze na forach nie ujawniam się, chociaż tutaj i tak trochę sie pokazałam, a i R jest
tylko trzeba lupę przyłożyć żeby rozpoznać Go po glacy 
Hyde
Antenka
Kati
Paweł
dziękuję, że przez to przebrnęliście 
Ostatnio edytowany przez dzioby125 (2015-06-12 09:23:21)

ojjj Agus ale dziś pyszną kawke piłam dzięki Tobie 
wydaje mi się Kochana że gdybyś spędziła tydzień w hotelu w Cancun to spokojnie mogłabyś zostać celebrytką
ja uwielbiałam jak do mnie mówili :Madame
śniadanie po prostu kosmos!!!! pewnie do końca życia bedziecie je wspominać!!
i ten widok o poranku!!! 
cenoty..... kolorowo odziane Meksykanki... usmiechnięci i mili Meksykanie... ech... warto lecieć te 13 godzin by to wszystko przezyć!!!!
dla mnie Meksyk to bajka!!
Kati mój mąż też lecąc do Meksyku miał przeczucia: pewnie rekin mu w morzu nogę upierd.... , do więzienia go wsadzą bo mu narkotyki podrzucą, wywiezą gdzieś nas i poćwiartują na częśći pierwsze
moja biedna mama dziennie do Kościoła chodziła i modliła się o szczęśliwy powrót córki z "buszu"
a ja tam czułam się mega bezpieczna i mega szczęsliwa!!
Aguś dzięki za super relacje!!!
fotki żarełka doprowadzały mnie do ślinotoku 
PS. Driver nie dostał zawału rozumie????? 

Bepi, dzięki
wcale się Tobie nie dziwię, bo Barcelo jest mega, a plaża bajka 
ta w Palladium się nie umywa
ale o dziwo, razem z R stwierdziliśmy, że bardziej zżyliśmy sie właśnie z Palladium i to tam czuliśmy się najbardziej wakacyjnie
chociaż Barcelo wizualnie ładniejsze 
obsługa w Secret na luzaku jak już przebrnęło się przez tą oficjalną część, gdzie każdy musiał się przedstawić 
non stop nas zaczepiali pytając skąd jesteśmy, bo wyglądamy kolorem skóry jak rodowici Mex
jednak wyglądało to tak, że najpierw swój obowiązek czyli praca, a jak gość nie połknął kija to już śmiechy i wygłupiania
Gośćmi hotelowymi byli głównie Amerykanie i Azjaci, ci drudzy powaga
a wokół Amerykanów zawsze zabawa, ale Oni też bawili sie w większych grupach, więc pewnie stąd moje odczucia.
wiesz, my nie pijemy %, ale mam prawie pewność, że na basenie widziałam piwo i jakiegoś drina w szkle
ale wiesz co, ja zapytam o to hotel 

Dziobusiu...dziekuje Ci za cudowna relacje....wracam zaraz na pierwszastrone i wszystko jeszcze raz przerabiam-hoteliki które wybraliscie superasne-ten w Cancum tez cudowny...ten widok z tarasu i basen ....rozmarzyłam sie 

Ostatnio edytowany przez dzioby125 (2015-06-12 09:17:24)

Kasiu, dziękuję
gdyby nie Ty to tej relacji by nie było 

hahaha Aga z Rycha to tez aparat
wiadomo jak poziom cukru lub % spada to róznę rzeczy moga się zdarzyć
a z Palladium to zagadka rozwiazana Kochana!! zżyliście się z Palladium bo tam NAJLEPSZE chili con corne podawają
tak jak z biedry najlepsze trio



Dziubus dziekujesz,ze "przebrnelismy"...dobre
Kochana ja tez MEGA pod wrazeniem Mex
Lubie,jak mam wielkie wyobrazenie o jakims miejscu i na zywo okazuje sie jeszcze lepsze 
Rycha przez lupe
R wielki facet,takze widoczny jest
Ale malo Was Agus i chcialam Wasza fotke na koniec tej pieknej relacji
Picase mam oczywiscie obcykana
I w sumie to wcale sie nie dziwie,ze sie z malzem nie afiszujesz
Usciski

prawda Kasiu???


Kasik no nie da sie ukryc
Agus w Taj wioski i ludzie chyba rzeczywiscie wygladaja "naturalniej" wkomponowane w otoczenie ceratek,garkuchni i calego tego tajskiego folkloru...
W Mex droga z Cancun do Playa i Tulum to fajna autostrada,po ktorej jezdza same fajne auta w wiekszosci nowe 4X4 co najmniej fordy,ale najwiecej to fajnych chevroletow i land roverow,a po drodze MEGA resorty.Tak wyglada trasa z lotniska do hotelu,takze pozniej na wycieczkach przejezdzajac przez wioski "obrazek" mieszkancow moze rzeczywiscie bardziej kontrastowy...