Nie jesteś zalogowany.

Mimo wszystko w Mombasie jest chyba lepiej. Nie jest piękna, ale nie widać tak wyraźnie upadku miasta.
Na dokładkę można tam poruszać się bez większych obaw.
W Johannesburgu to bardzo ryzykowne.
Zdecydowanie lepiej jest w Pretorii a już prawie normalnie w Kapsztadzie.


Oskar- postraszenie lwami zawsze działa...
Cieszę się bardzo, że pokażesz znowu fajne miejsca i klimaty 
No to jedziemy z tą... ,,nuuuudą"


Z tą Mombasą to też chyba tak różowo nie wygląda, pewnie zależy od dzielnicy, ale w Johannesburgu żadna siła nie zmusiłaby mnie na samodzielny spacer! Strach!


Gdy byłem w Johannesburgu poprzednim razem, też tam nie byliśmy. Dlatego jestem wdzięczny Magdzie, że nas tam zabrała.




Ostatnio edytowany przez oscar (2017-09-26 19:21:02)

Gnu , żyrafa, impale i lew?
Pełnych nazw nie znam, ale podstawową wiedzę chyba mam
Tak sobie czytam o Johanesburgu i się lekko zdziwiłam tą przestępczością i brudem. Mi się to miasto kojarzyło tylko pozytywnie z przepięknymi fioletowo kwitnącymi alejami drzew, a jakoś te gorsze informacje o nim nigdy nie wpadły mi w ucho
A tymczasem piszecie, że strach wyjść na ulicę... 




Fajne te zwierzole
I gdybyś nie napisał, że to rodzaj zoo, to bym się nie zorientowała. No - może te gwoździe pod lwem by mnie mocno zastanowiły 