Nie jesteś zalogowany.

Myślę, że Admin będzie wyrozumiały - wszak ta reklama jest integralną częścią relacji. Ale muszę przyganić - coś ten planujący przewodnik się nie popisał, bo trza się zdecydować na początku, albo wyjście w góry, albo nocny rajd. Dobrze, że skończyło się zejściem blisko samochodu (i było kogo zapytać). Jak sama zauważyłaś Żywiecki jest bardziej bezludny i schodzenie na krechę może się skończyć nadłożeniem drogi lub nawet noclegiem w nieznanej dolinie. Pomimo iż takie zachodzące słońce daje wspaniałe światło do wspaniałych foto to jednak tak trza planować, aby godzinkę przed zmrokiem być już u celu.
no obrazków z następnych planów (w Żywiecki) nie widzę to i doradzić nic nie umiem 

To nie reklama to forumowe polecenie. Wskazane jak najbardziej 

Kolka, ale górołaz się z Ciebie zrobił w tym roku
Fajnie, fajnie, też bym sobie gdzieś połaziła 

Hehe...raczej spacerowicz górski
Zaczyna mi tych gór coraz bardziej brakować. Papuas - ja pisalam wcześniej relację z Rycerzowej w Żywieckim
A plan mam na ten weekend- chcę przejść szlakiem najpiękniejszych beskidzkich hal na Pilsko, a za dwa tygodnie Pieniny
ale jak to ostatnio u mnie już bywa, wycieczka jest pod znakiem zapytania. Muszę się najpierw wykurować bo jestem nie do życia
no i pogoda musi się wyklarować - przydałby się jakiś szaman
A co do zejścia w nocy...ja nie wiem jak to się dzieje, ale za każdym razem, podczas każdej mojej "wyprawy" coś mi się przytrafia. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby wszystko poszło wg planu
no ale żeby zabłądzić przy schodzeniu z Czantorii...teraz już wiem, że się da 
Oskar...jakie tam polecenie...
każdy ma jakieś swoje preferencje - mi się tam po prostu bardzo podobało 
Ostatnio edytowany przez Kolka (2017-09-19 22:46:23)

Kolka - polecenie w sensie: pochwalić, wytypować, zachwalić, zalecić, zaprotegować, zarekomendować!
Fajne klikacie zdjecia

Ostatnio edytowany przez oscar (2017-09-20 08:23:41)

Kolcia....piękne foty z też moich ulubionych okolic 
Hmmmmm.....na Czantorię właziłem i złaziłem z buty ponad trzydzieści razy....Kurczę muszę też kiedyś spróbować zabłądzić 


Oskar - no to polecam bardzo 
Hapol -
no widzisz...trzeba być wyjątkowym żeby podczas zejścia z prostej górki zabłądzić. Widocznie sobie nie zasłużyłeś 

no pogoda zdecydowanie nie rozpieszcza; dziś piąteczek i dalej leje
może październik będzie łaskawszy do wyjść w góry
a co do błądzenia - spróbuj Hapol zrobić nocny rajd bez latarki po trasie, którą jeszcze nie szedłeś 
wiem coś o tym - na krechę wyszedłem z drugiej strony góry niż powinienem i trza było szosą obchodzić kiiilooometry 

Też mi się zdarzyło zgubić kilka razy drogę. Gdy już dotarłem zmęczony nad ranem do domu, tylko pies się cieszył i merdał ogonem….
Pies to największy przyjaciel człowieka!!

Większy niż żona!!!


Papuas....muszę kiedyś spróbować 

Oskar... 100/100 
Wiem coś o tym!!! 

Piękne zdjęcia! Ja muszę się przyznać, że Beskidy znam tylko z nart, tzn. raz w czasach szkolnych byłam ze znajomymi na jakiejś wakacyjnej wędrówce od schroniska do schroniska z plecakami, ale niewiele pamiętam - jak widzę, szkoda!
Może na takie przygody ze zgubieniem drogi coś by pomógł mały turystyczny GPS?

Ale ja tam nie zabłądziłam!
Mapa w zupełności wystarczyła, na koniec pomyliły nam się tylko szlaki /tylko...
/ Nie panikowałyśmy bo tym drugim też byśmy spokojnie doszły, ale za dużo czasu przeznaczyłyśmy na odpoczywanie po drodze
Stąd zastała nas noc.
Hehe...taki to miastowy turysta ze mnie 