Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Polska, Wisła - sylwester z prezydentem - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika papuas.

Grudzień 2015
nasze lokum

Sylwester w rodzinnym gronie spędzony w Wiśle. Nie, nie, broń Boże, nie mamy w rodzinie prezydenta i trochę przesady w tytule umieściłem; po prostu prezydent też witał Nowy Rok w Wiśle - w zameczku prezydenckim. My zaś w wynajętym domku w Wiśle Jaworniku. Podczas objazdu dotarliśmy i my pod ten „zameczek”, a tu dokładne sprawdzanie wjeżdżających na teren dostawczych samochodów z aprowizacją; skoro dostarczają tyle żywności to i prezydent będzie, co później potwierdziła TV.

Wyjeżdżamy z Katowic w poświąteczny poniedziałek i po rozlokowaniu (lub jak chcą niektórzy po rozśrodkowaniu) udajemy się na wieczorny spacer doliną Jawornika pod stok Soszowa. Pomimo letniej pogody wysoko na stoku widać, o dziwo, jakieś łachy śniegu. Nazajutrz dzień objazdowy. Zaczynamy od Cieszyna - rynek z ratuszem, muzeum, pozostałości zamku, krótki spacer po czeskiej stronie miasta z przekąszeniem „małego co nieco”, przejście przez cieszyńską Wenecję i powrót do Wisły. Mianem Wenecji określana jest ulica Przykopa, gdzie najczęściej parterowe domy stoją wzdłuż płynącej strugi i czasem są przez nią omywane. Następny dzień to wyjazd niejako etnograficzny. Zaczynamy od wili Mościckiego czyli zameczku prezydenckiego na Zadnim Groniu, a potem już zapoznanie ze sztuką ludową, dziś już nieco skomercjalizowaną.

Odwiedzamy Koniaków z ponoć najwyższą w Polsce szkołą (podstawową oczywiście) - galeria słynnych koronek, galeria instrumentów pasterskich, gdzie możesz popróbować swych sił w graniu na trombicie; następnie grzaniec w karczmie Kopyrtołka. Nazwa tej nowej karczmy niewątpliwie nawiązuje do grzanych trunków (wino, piwo) - jak przesadzisz z ilością to niewątpliwie się wykopyrtniesz. Przez Istebną podjeżdżamy pod zabytkowy drewniany kościółek pod Kubalonką i dalej do Skoczowa. Oprócz rynku i zabytkowego kościoła św Piotra i Pawła, zwłaszcza panie ochoczo „zwiedzają” firmowy sklep z kapeluszami. Przymierzanie trwa bez końca, a miła pani stara się jeszcze doradzić i dopasować indywidualnie do poszczególnej osoby. Na szczęście na żonę nie było odpowiedniego rozmiaru. Wreszcie ruszamy wracając do domku na kolację.

Nazajutrz sylwester i robi się zdecydowanie chłodniej co skutkuje naśnieżaniem stoków. Odwiedzamy Ustroń i Równicę, gdzie znów degustacja grzańca, potem skocznia w Malince i centrum Wisły z pałacykiem myśliwskim Habsburgów i czekoladowym Małyszem w gablocie. Wracamy na sylwestrowe szaleństwa, których motywem przewodnim jest kultura wschodu. W Nowy Rok żadnych samochodowych wyjazdów, a tylko spacer po Wiśle. Następnego dnia wyjazd do domu ze zboczeniem do Żywca i zwiedzenie zamkowego muzeum. I znów człowiek o rok starszy.

Co warto zwiedzić?

Muzeum w Cieszynie i Żywcu, galerię koronki w Koniakowie.

Porady i ważne informacje

Podróż umieszczam bardziej dla podtrzymania własnej pamięci niż dla użytkowników TM - nic bowiem specjalnego ani tym bardziej egzotycznego. :)

Komentarze:


roman_gor
2016-10-11


Witam! Cała trasa Waszej wycieczki jest nam dobrze znana i uważamy, że można spokojnie polecić innym podróżnikom zwiedzanie tego regionu. Polska jest piekna! Pozdrawiamy :-)

AniaMW
2016-01-12


Nic specjalnego ani egzotycznego???
I tu się mylisz! Uważam, że każda relacja może "komuś się przydać", coś podpowiedzieć :)
A z tej relacji - o terenach dla mnie zza miedzy - też sie dowiedziałam czegoś nowego! Nigdy dotąd nie spotkałam określenia "cieszyńska Wenecja", choć doskonale znam to miejsce :) Dzięki.

Antenka
2016-01-12


Papuas- nasza Polska jest równie piękna :) I często bardzo niedoceniana. Dzięki za przybliżenie tego zakątka :)

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 145)

nasze lokumna rynkuna rynkuratuszCieszynidziemy do muzeum