Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Społeczność » Profil użytkownika » Relacje » Relacja » Filmy » Film

Oglądasz film Na kanu na Georgian Bay użytkownika Jack pochodzący z podróży Kanada.



1 - 3 z 3
Film 1 z 3
Aby odtworzyć film potrzebujesz Playera Flash w wersji 10 lub wyższej oraz włączonej obsługi JavaScript w przeglądarce.

Najnowszą wersję Flash Playera pobierzesz na stronie poducenta - firmy Adobe.

Punkty: 6     Aby ocenić film musisz być zalogowany

Na kanu na Georgian Bay
Parę sekund potem dwie fale przelały się przez burtę kanu... ale udało się nam szczęśliwie dopłynąć do brzegu!

Komentarze:


Jack
2011-01-06 19:30:06


Wiesz, Samuel de Champlain, pierwszy Europejczyk, który zbadał i sporządził mapy tego regionu w latach 1615-1616, nazwał zatokę Georgian Bay "La Mer douce" (Spokojne Morze). Pewnie jak tam przebywał, nie było takich silnych wiatrów!

kangur
2011-01-05 13:36:21


Kurcze, bujalo jak na morzu, na dluzsza mete mozna by dostac choroby morskiej

Jack
2010-12-29 22:03:02


Wiatr wiał coraz bardziej i już po kilkunastu metrach wiosłowania na południe stwierdziliśmy, że fale się znacznie powiększyły-jednak nie czuliśmy zagrożenia, a raczej traktowaliśmy to jako fajną zabawę. Powoli dopłynęliśmy do skał, o które rozbijały się z impetem grzywacze. Postanowiłem zrobić szybkie wideo... i właśnie wtedy zobaczyłem, że przed nami pojawiła się fala prawie 2 raza większa, niż te inne... Catherine krzyknęła, „O my God”, co się jeszcze utrwaliło na wideo-szybko schowałem kamerę i oczywiście postanowiliśmy, że trzeba wracać-ale w tym momencie nadeszła następna podobna fala, która mocno podrzuciła nasze kanu. Należało więc jak najprędzej kanu zawrócić o 180 stopni-co było ryzykowne, bo będąc równolegle do fal jest najgorszą i najbardziej narażoną na wywrotkę pozycją. Odczekaliśmy paręnaście sekund i w momencie, gdy wydawało się nam, że fal nie ma, zaczęliśmy robić zwrot, oboje wiosłując z tej samej strony. Niestety, ale znikąd pojawiła się ogromna fala i dopadła nas w momencie, gdy kanu było prawie horyzontalnie ustawione do fal; mocno go rzuciła w lewo, w prawo, przez burtę wlało się dużo wody-ale kanu trzymało się na wodzie! Wykonaliśmy jeszcze parę mocnych pociągnięć wiosłami i już byliśmy ustawieni tyłem do fal-gdy nadeszła następna fala. Kanu wzniosło się do góry-miałem wrażenie, że jakiś olbrzym podniósł je z tyłu-a następnie zostało mocno popchnięte do przodu, nabierając wody przez dziób. Jeszcze dogoniło nas parę podobnych fal, ale po minucie bardzo mocnego wiosłowania byliśmy poza ich zasięgiem! Mokrzy, ale cali, wróciliśmy z powrotem na nasze miejsce. Była to dla nas dobra nauczka-zatoka Georgian Bay jest rzeczywiście nieobliczalna, jeżeli chodzi o pogodę!


Aby komentować filmy musisz być zalogowany.

Jeśli nie masz jeszcze konta w serwisie, zarejestruj się.

Korzystanie z serwisu jest bezpłatne.

Logowanie
Login: 
Hasło: 

Zapomniałem hasła

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie.