Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Francja, Etretat - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika krakowianka.

Czerwiec 2007
Etretat

Wycieczka w nieznane!!! Pewnego wieczoru siedząc w kafejce na Saint Michel w Paryżu (to dzielnica łacińsko-studencka) w gronie znajomych, zastanawialiśmy się co zrobić w najbliższa niedziele? Meteo zapowiedziało, że weekend będzie ciepły i słoneczny. Nagle któryś z panów rzucił hasło „Etretat”! Wszyscy zdziwieni wytrzeszczyli oczy! A nasz przyjaciel spokojnie odpowiedział „to jakieś miasteczko w Normandii, jest tam cud natury warty zobaczenia”. Skoro jest coś do zobaczenia, a do tego morze i słońce, to wszyscy krzyknęli „jedziemy”.

W niedzielę wczesnym rankiem, tak o siódmej rano wyjechaliśmy z Paryża. Przed nami było około 180km, czyli ponad dwie godziny jazdy. Autostradą A13 z Paryża skierowaliśmy się na Rouen, następnie na Caen. Od Caen na Le Havre i od tego momentu droga wiła się wybrzeżem. Wreszcie ujrzeliśmy morze, plażę, drewniane domki kryte strzechą (takie dachy często spotyka się w tym regionie).

Droga która jechaliśmy nazywa się Cote d’Albatre - Wybrzeże Alabastrowe. Po pół godzinie jazdy wjechaliśmy do naszego miasteczka Etretat. Skierowaliśmy się na parking, który mieści się w pobliżu plaży. Szczęście nam dopisało, miejsce na nas czekało. Zaparkowanie samochodu i heja na plażę. Plaża kamienista, ale kamyczki są ładne białe wręcz powiedziałabym że niektóre aż marmurowe. Ja oczywiście swoje kroki skierowałam do morza. Zawsze muszę zamoczyć nogi, taki mam zwyczaj. Pogoda upalna, ale woda lodowata. Po kilku minutach przechadzki w takiej lodowni nogi zaczęły mi cierpnąc, to był sygnał że trzeba iść na spacer i coś zobaczyć.

Wyszliśmy na klify po ścieżkach i tu stanęliśmy oczarowani. Pod nami rozciągało się morze, a w nich „Slonie Wodne”. Słoniami nazywa się urwisko w formie trąby słonia. A trąba jest zanurzona w wodzie. Coś pięknego ten cud natury, aż nie do wiary co natura sama potrafi wyrzeźbić.

Pospacerowaliśmy wzdłuż klifów. Są dwa klify które rozdziela plaża. Na jednym jest śliczny kościółek drewniany z XI w. Można go zwiedzić w trakcie mszy, w niedziele o godz. 11:00. Po zwiedzeniu kościółka zeszliśmy w dół klifów na małe plaże. Akurat rozpoczynał się odpływ więc można było pochodzić u podnóża klifów. Jedni z nas zaczęli szukać owoców morza, inni spacerowali po plaży, zaglądali do małych grot, które nie były wypełnione wodą. A jeszcze inni tak jak ja przysiedli i podziwiali krajobraz słuchając szumu morza, skrzeku mew. Słonie z trąbą są majestatyczne w tym morzu. A morze miało wszystkie kolory od granatu po błękit. A jakie było czyste wręcz przezroczyste. I te białe bałwany uderzające o skały. Słonie są strażnikami tego wybrzeża od prawieków, strzegą go i przyciągają turystów. W takim pięknym i romantycznym zakątku można odpocząć, zapomnieć o całym świecie i poddać się naturze.

Spacer był długi, każdy z nas napawał oczy widokami. Ale w końcu nasze brzuchy kazały nam powrócić na ziemię. Postanowiliśmy zrobić piknik na plaży. Ach! jak było uroczo. Piknik był udany, brzuchy napełnione a my zadowoleni. Na zakończenie odważni poszli się wykąpać, ja też, ale krotko bo woda była lodowata. Ale zaliczyłam kąpiel w tym uroczym zakątku.

Po południu zwiedziliśmy miasteczko. Wokół plaży są bardzo sympatyczne restauracje, które proponują jedzenie typowo regionalne, czyli owoce morza. Jest tez dużo kafejek, butików z pamiątkami. My tylko wdepnęliśmy na małą czarną z lodami. A potem jeszcze pochodziliśmy po miasteczku. Nie ma w nim nic do zwiedzania. Typowy kurort morski z domkami letniskowymi i hotelami. Ale samo miasteczko bardzo czyste, kolorowe, i ludzie sympatyczni.

Dzień szybko minął. Wycieczka była udana. My zadowoleni i spieczeni pierwszym mocnym słońcem. Twarze i plecy paliły, ale my byliśmy uśmiechnięci, naładowani morską energią.

Wycieczka w nieznane okazała się super spędzonym dniem.

Co warto zwiedzić?

  • Całe wybrzeże a w Etretat Slonie Wodne,

  • kościółek z XI w. na jednym z klifów.

Porady i ważne informacje

Normandia to region we Francji położony nad Kanałem La Manche. Jest tutaj bardzo dużo ciekawych miejsc do zwiedzenia. Począwszy Caen, portu Honfleur i Cote d’ Albatre - Wybrzeża Alabastrowego.

Wybrzeże Alabastrowe przyjęło nazwę od mlecznej barwy kredowych klifów. Jest to największe takie wybrzeże w Europie.

Znanymi ludźmi którzy opisywali te klimaty był pisarz Guy de Maupassant. A znanym malarzem, który był stałym bywalcem w tym miejscu był słynny impresjonista Monet.

Plaża jest kamienista, więc radziłabym zabrać ze sobą mały materacyk do leżenia.

Jak będziecie się wybierać na spacer u podnóży klifów warto wdepnąć do informacji turystycznej i zapytać o której jest przypływ. Jeśli zacznie się przypływ a wy będziecie na dole, można schować się w jakiejś grocie i przeczekać, Ale lepiej nie narażać się na takie sytuacje. Biuro Informacji turystycznej mieści się blisko plaży.

Komentarze:


Brak komentarzy.


Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 31)

EtretatPlaza.Klify w Etretat?