Podróże, wakacje
Wakacje
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Tunezja, Sousse, Kairuan, Monastir - porady, zwiedzanie i opis wakacji użytkownika kawusia6.

Czerwiec 2007
Tunezja

Jak już poprzednio wspominałam uwielbiam gorące klimaty; więc po Egipcie przyszedł czas na Tunezję. Będąca kiedyś kolonią francuską i mająca za pierwszego prezydenta bardzo proeuropejskiego Habiba Bourgibę Tunezja jest krajem przyjaznym i otwartym dla turystów. To jeden z najstarszych (ponad 3000 lat historii) i najbardziej zróżnicowany turystycznie region świata. Jak więc się nie zdecydować na odwiedzenie jej? Z biurem Ecco Holiday pojechałam więc na „objazdówkę” po tym kraju.

Choć to kraj islamski, Tunezja jest także otwarta na inne kultury. Tunezyjczycy nadal jednak przestrzegają pewnych rytuałów. Na przykład w mniejszych miejscowościach do dziś praktykuje się przed ślubem tzw. noc henny; uroczyście obchodzi się ramadan. Nam udało się częściowo obserwować procesję prowadząca chłopca na ceremonię obrzezania. Będąc w Tunezji zwiedziłam ciekawe miasteczko Sousse (bardzo popularne wśród turystów); byłam w przepięknym i nastrojowym Sidi Bou Said - które stało się centrum sufizmu. Przepiękne panoramy; targ, a także charakterystyczne białe domki z niebieskim drzwiami, które dekorowane są metalowymi ćwiekami sprawiają, że chce się powrócić w to miejsce.

W trakcie objazdu zawitaliśmy do Tunisu - jednego z najważniejszych miast Afryki. Historia tego miejsca sięga około 3,5 tysiąca lat temu, a tutejsza medyna została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Korzystając z okazji zobaczyliśmy Muzeum Bardo (wspaniałe; polecam każdemu) z fantastycznymi mozaikami (jest tam największa na świecie kolekcja rzymskich mozaik); zabytkami z okresu punickiego, chrześcijańskiego, rzymskiego oraz muzułmańskiego.

Znajdująca się blisko Kartagina nie powala może na kolana (w zasadzie są to jej smętne szczątki); ale na pewno warta jest odwiedzin, ze względu na wartość historyczną. Założona około 812 r. p.n.e. przez fenickich kolonistów, była też własnością Rzymian, Wandalów, Bizantejczyków. Najlepiej zachowany fragment Kartaginy to Termy Antoniusza. Potem udaliśmy się Monastiru - którego historia sięga czasów fenickich. Tu urodził się pierwszy prezydent Tunezji Habib Bourghiba. Znajduje się w Monastirze jego piękne Mauzoleum, do którego dochodzimy przepiękną, wysadzaną palmami aleją. Monastir słynie także z Ribatu, czyli nadmorskiej fortecy. Pełniła ona funkcje religijne i obronne.

Skusił nas także Kairuan - po Mekkce, Medynie i Jerozolimie uznawany za czwarte święte miejsce dla muzułmanów. Oglądaliśmy Baseny Aghlabidów, meczet Cyrulika i piękny Wielki Meczet - do środka którego, niestety nie dane nam było wejść. Minaret znajdujący się w tym meczecie zbudowano w latach 724-728 i uznaje się go za najstarszą tego typu budowlę zachowaną do naszych czasów. Ja po tych wszystkich zabytkach marzyłam, aby zobaczyć choć fragment przyrody Tunezji. I udało się to zrealizować w dwóch oazach na południu Tunezji.

Blisko Touzeru widzieliśmy Chebikę i Tamerzę - prześliczne, pełne zieleni i maleńkich wodospadów miejsca. Kąpiel w wodzie przy temperaturze około 50 stopni była rarytasem, a napis na pobliskim straganie „Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny” przypomniała mi, że rodacy są aktywni na całym świecie :) Będąc w Touzer warto zobaczyć Muzeum Tradycji i Sztuki Ludowej. Nie można ominąć przepięknego jednego z kilku słonych jezior - Wielkiego Szotu (Chott el Jerid). Kolory różu, brązu, seledynu, bieli dominują w tym miejscu, które powstało około 1,5 miliona lat temu. Tam też można zaopatrzyć się w najtańsze „róże pustyni” i zobaczyć jedną z licznych fatamorgan.

Naszą podróż zakończyliśmy oglądając El Jem - czyli Koloseum; trzeci co do wielkości amfiteatr na świecie. Pełni wspomnień, wrażeń, z torbami wypełnionymi prezentami dwa dni spędziliśmy na odpoczynku w okolicach Monastiru i wróciliśmy do Polski. Piękna podróż i piękne wspomnienia - a na pamiątkę moc zdjęć :)

Co warto zwiedzić?

  • Sousse,
  • Tunis,
  • Kairuan,
  • Kartagina,
  • Matmata,
  • El Jem.

Porady i ważne informacje

Do Tunezji można przyjechać o każdej porze gdyż leży w śródziemnomorskiej strefie podzwrotnikowej. Lato trwa od maja do końca września. Polacy jadący z biurem nie potrzebują wiz, indywidualni turyści mogą ją dostać w Ambasadzie w Warszawie. Oficjalnym językiem jest arabski, ale bardzo popularny jest francuski, angielski. Polską mowę też można usłyszeć :) Tunezyjczycy są naprawdę przyjaźni turystom; gościnni i bardzo rodzinni. Czasem ta gościnność jest powiązana z chęcią sprzedania nam czegoś. Jednak nie są tak natrętni jak np. Egipcjanie. Główną walutą Tunezji jest dinar tunezyjski. Będąc w Tunezji należy skosztować brika, kuskusa, baklawy i fantastycznej herbaty miętowej (bardzo słodkiej). Oprócz tego zapalić sziszę. Na sukach czyli bazarach tak naprawdę można kupić prawie wszystko - i należy się targować; jest to w dobrym tonie :)

Komentarze:


Brak komentarzy.


Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy.

Galeria zdjęć (liczba zdjęć: 24)

TunezjaTunzejaTunezjaTunezjaTunezjaTunezja