Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Prowansja - skarb nad Morzem Śródziemnym

Prowansja - skarb nad Morzem Śródziemnym

Jeszcze nie tak dawno Prowansja była uznawana przez Francuzów za ojczyznę prowincjuszy. Z kolei obcokrajowcy postrzegali ten region jako istny raj, ale tylko dla bogaczy. Dziś turystów wciąż przybywa, a i sami mieszkańcy Francji uznali, że jest to miejsce godne uwagi i chętnie się tu osiedlają.
 

Ta historyczna kraina rozciąga się nad Morzem Śródziemnym, przy południowo-wschodniej granicy Republiki Francuskiej. Jej krajobraz kształtują z jednej strony Alpy, a z drugiej słoneczne Lazurowe Wybrzeże. Do najbardziej znanych miast na tym terenie zalicza się Niceę, Cannes, Tulon, Aix-en-Provence, Antibes, Saint-Tropez czy Marsylię. Ta ostatnia do końca 2013 r. będzie nosić zaszczytny tytuł Europejskiej Stolicy Kultury (razem ze słowackimi Koszycami).

Słynne Saint-Tropez na Lazurowym Wybrzeżu, fot.Atout France/Michel Angot.

Wycieczki do Francji z biurem podróży Rainbow Tours >>

Prowansja nadal jednak pozostaje nieco prowincjonalna. Jej zachodnia część, Camargue, znajduje się pod silnym wpływem Hiszpanii, a wschodnia - Włoch. Tu ceni się tradycję. Dlatego lokalne rzemiosło nie tylko nie wymarło, ale stało się wręcz popularne. To tutaj Pablo Picasso uczył się garncarstwa od rzemieślników. W każdym prowansalskim domu można zobaczyć miejscowe wyroby - szkło z Biot, gliniane figurki z Aix-en-Provence, fajansowe naczynia z Arles czy ekologiczne i naturalne kosmetyki z Manosque. Bogactwo wytworów rzemieślniczych i piękno przyrody przyciągają w te strony artystów z całego świata.

Tchnienie przeszłości.
Zbyt łatwo zapominamy, że prowansalskie niebo bywa błękitne nie tylko latem. Tymczasem niezmiernie dużą przyjemność sprawia odwiedzenie tego regionu w czasie, gdy nie okupują go tysiące turystów, a termometry nie są rozgrzane do czerwoności.

Podróż po Prowansji najlepiej rozpocząć od wyprawy śladami Paula Cézanne’a (1839-1906) i udać się najpierw w okolicę Aix-en-Provence, nazywanego miastem stu fontann, gdzie wznosi się Góra św. Wiktorii (Montagne Sainte-Victoire). Wspinaczka na nią w otoczeniu zieleni jest wspaniałym przeżyciem. Jej krajobraz przybierający różne barwy pod wpływem zmieniającego się oświetlenia zainspirował słynnego francuskiego malarza do stworzenia ponad 60 obrazów. Kolejnym etapem wycieczki powinna być wizyta w atelier artysty w samym Aix-en-Provence. Pracownia doskonale odzwierciedla osobowość i styl życia malarza.

Następnie warto zwiedzić wioskę Gordes, Abbaye Notre-Dame de Sénanque, czyli Opactwo Naszej Pani w Sénanque, oraz miasteczko L’Isle-sur-la-Sorgue. Ta ostatnia miejscowość słynie z kanałów utworzonych przez rzekę Sorgue, wzdłuż których można wybrać się na romantyczny spacer. Kiedyś było tu kilkadziesiąt młynów wodnych i zakładów tłoczenia oleju. Z wielu kół młyńskich zachowało się tylko sześć, a jedno z najpiękniejszych, porośnięte mchem, znajduje się koło Place Gambetta (placu Gambetty). L’Isle-sur-la-Sorgue to również prawdziwy raj dla łowców okazji, bowiem miasteczko słynie z wielu dobrze zaopatrzonych antykwariatów.

Gordes to jedna z najpiękniejszych miejscowości we Francji, fot. Atout France/Robert Palomba.

Wioskę Gordes uważa się za jedną z najpiękniejszych w całej Francji. Położona tarasowo w masywie Lubéron (Luberon), zwraca uwagę jednolitym zespołem domów zbudowanych z jasnego kamienia. Polecam przejść się labiryntem sklepionych arkadowo średniowiecznych uliczek i w jednym z licznych sklepików kupić produkty regionalne. W centrum Gordes wznosi się przebudowany zamek z XVI stulecia (pierwotnie XI-wieczna twierdza). Skrywa on prawdziwe skarby, np. kominek w sieni, zdobiony motywami morskimi i roślinnymi, czy ozdobne renesansowe drzwi prowadzące na dziedziniec. U stóp wioski leżą bories, czyli prehistoryczne domy w kształcie kopuły, skonstruowane z układanych warstwowo białych płyt wapiennych bez zaprawy. Były one stawiane już ok. 3500 lat p.n.e., a zamieszkiwane - do końca XIX w. Do dziś w Prowansji zachowało się ponad 2 tys. bories, które pełnią obecnie funkcję szałasów i szop na narzędzia.

Do Opactwa w Sénanque, należącego od wielu stuleci do cystersów, dojeżdża się przez rozległe pola lawendy. Kompleks klasztorny powstał w XII w. W niektórych miejscach zachowały się oryginalne wapienne dachówki, wykonane z takich samych płytek, jak ściany bories. We wnętrzach brak jest jakichkolwiek dekoracji czy witraży. Klasztor został odrestaurowany przez Association des Amis de Sénanque (Towarzystwo Przyjaciół Sénanque), które utworzono z inicjatywy bogatego przemysłowca Paula Berlieta.

Prowansalskie specjały.
W trakcie wizyty w Prowansji trzeba zapoznać się z lokalnymi wyrobami. Po wypiciu kawy na promenadzie Cours Mirabeau w Aix-en-Provence i spacerze po uliczkach tego wspaniałego miasta należy udać się do Maison Fouque, gdzie wytwarza się gliniane figurki (santons), przedstawiające m.in. wykonawców różnych zawodów. Santons są też tradycyjnie umieszczane w bożonarodzeniowych szopkach. Na miejscu można nie tylko je kupić (zazwyczaj mierzą od dwóch do kilkunastu centymetrów), ale także przyjrzeć się, jak powstają.

Inną prowansalską specjalność stanowią calissons - słodkie smakołyki z melonów, migdałów i cukru pudru. O tytuł najpyszniejszych tego rodzaju cukierków nieustannie walczą tacy ich producenci, jak np. Confiserie du Roy René czy Puyricard. Ten ostatni uchodzi za mistrza w dziedzinie wyrobów czekoladowych. Do dziś w jego zakładach proces produkcji czekoladek - od sortowania ziaren kakaowca aż do pakowania - odbywa się ręcznie. Podczas wizyty w fabryce gości otacza błogi zapach kakao i wanilii. Na koniec przewidziana jest degustacja czekolady, a także możliwość wzięcia udziału w warsztatach, podczas których wykonuje się słodkości pod czujnym okiem cukiernika.

W Aix-en-Provence zwiedzimy również liczne muzea, obejrzymy spektakl baletowy zespołu znanego choreografa Angelina Preljoçaja lub sztukę na jednej z wielu scen teatralnych. To także doskonałe miejsce do odkrycia wyśmienitej tradycyjnej kuchni regionalnej. Bez względu na to, czy zasiada się do stołu w małej jadłodajni, czy w wykwintnej restauracji, dopieszczone słońcem prowansalskie specjały smakują równie wspaniale.

Nicea - lazurowy raj.
Nieoficjalna stolica Lazurowego Wybrzeża - Nicea, położona nad morzem w pobliżu Monako oraz Cannes, stanowi idealny kierunek nie tylko na letni wypoczynek. Ta ponad milionowa obecnie aglomeracja rozwijała się przez wieki. Jednak na uwagę turystów zasługują przede wszystkim centrum i stara część miasta. Nicejska starówka, rozciągająca się między wybrzeżem Morza Śródziemnego a boulevard Jean Jaures - bulwarem Jeana Jauresa, to plątanina wąskich i zacienionych uliczek, przecinanych placami, na których - gdy tylko pozwala na to pogoda, czyli niemalże przez cały rok - rozstawiają się ogródki restauracji i kawiarni. Stoliki wypełniają również deptak Cours Saleya. Ruch zaczyna się tutaj wczesnym popołudniem, a kończy późną nocą. Wyjątkiem jest poniedziałek, gdy Saleya przekształca się w pchli targ, na którym wielbiciele staroci mogą znaleźć wiele skarbów.

Wokół centrum Nicei skupia się wiele instytucji kulturalnych. Działają tu m.in. Musée National Marc Chagall (Narodowe Muzeum Marca Chagalla) i Musée Matisse (Muzeum Matisse’a), a bliżej wybrzeża - Musée des Beaux-Arts (Muzeum Sztuk Pięknych). Również w nadmorskiej części miasta stoi budynek Opery, założonej w 1826 r. jako Théâtre Royal, która do dziś pozostaje jedną z najważniejszych scen we Francji.

Wzdłuż brzegu Morza Śródziemnego przez wiele kilometrów ciągnie się niezmiernie elegancki bulwar Promenade des Anglais. Tutaj ulokowały się luksusowe hotele, przyciągające bogaczy z całego świata oraz tych, którzy do takiego miana aspirują. Mniej zamożni klienci mogą znaleźć zakwaterowanie i wyżywienie w pobliżu centrum. Turyści szukający rozrywek powinni udać się do leżącej na wschód od starej Nicei dzielnicy portowej. Trochę dalej, zaledwie kilka minut jazdy pociągiem, leży spokojniejsza i rzadziej uczęszczana miejscowość Villefranche-sur-Mer. Tutejsza plaża bywa mniej zatłoczona, a liczne urocze knajpki oferują pyszne dania kuchni regionalnej.

Nicea jest świetną bazą wypadową do zwiedzania Monako czy Cannes. Wystarczy odbić jednak nieco na północ, aby odkryć malownicze miasteczka, takie jak Saint-Paul-de-Vence, Grasse, Eze czy Biot, w których czas się prawie zatrzymał i które mogłyby stanowić scenerię dla niejednego filmu.

Białe skały wybrzeża.
Mianem calanques określa się małe doliny zagłębione w stromych wapiennych skałach na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Często udaje się do nich dotrzeć jedynie drogą morską. Tego typu formacje rozciągają się na obszarze 5 tys. ha między Marsylią a Cassis. Region ten nazwano Massif des Calanques. W 2003 r. objęto go ochroną w ramach programu Natura 2000. Pionowe ściany calanques miewają nawet kilkaset metrów wysokości, dlatego są bardzo popularne wśród amatorów wspinaczki.

Massif des Calanques nad Morzem Śródziemnym, między Marsylią a Cassis, fot.Atout France/R-Cast.

To dzikie wybrzeże, które inspirowało poetę Frédérica Mistrala (narodowego barda Prowansji), malarza André Deraina, a znanemu francuskiemu alpiniście Gastonowi Rébuffatowi pozwoliło odkryć swoje powołanie, jest niczym podręcznik geologii. W granicach tego jednego z najwyższych klifów w Europie znajduje się 90 stanowisk archeologicznych, w tym tak cenne znaleziska, jak podwodna grota z prehistorycznymi malowidłami naściennymi, odkryta w 1991 r. Żyje tu także 138 chronionych gatunków flory i fauny, w tym chrząszcze z rodzaju Julodis, orzełki południowe, nietoperze oraz największe europejskie jaszczurki, czyli jaszczurki perłowe.

Od XIX w. obszar ten był wykorzystywany jako strefa przemysłowa - ostatnia z fabryk została zamknięta dopiero niedawno. Masyw uniknął dewastacji za sprawą realizacji wielkich projektów, takich jak budowa linii kolejowej w 1851 r. oraz drogi w 1942 r., a także rewizji planu zagospodarowania, który pozwoliłby na urbanizację terenów uznanych za unikalne przyrodniczo. Obecnie największe zagrożenie stanowią pożary, gdyż - niestety - nieostrożni turyści dość często zaprószają ogień.

Do regionu Massif des Calanques można dostać się statkami wycieczkowymi od strony morza lub szlakami pieszymi (także po łańcuchach) i rowerowymi od strony lądu. Do ujść niektórych dolin dojedziemy autobusami miejskimi z Marsylii. Te większe i okazalsze leżą na obszarze masywu Marseilleveyre, a pierwsze z nich zobaczymy już w okolicy portu jachtowego La Madrague. Za największą uchodzi Calanque de Sormiou.

W kolorze ochry.
Niebo w Prowansji ma zawsze lazurową barwę. Gdy jednak przykrywają je chmury, przebijające się gdzieniegdzie promienie słońca rozpoczynają niezwykły świetlny spektakl. Krajobraz zaczyna się mienić wszystkimi odcieniami brązów i czerwieni. Miasteczko Roussillon wznosi się na wzgórzu w otoczeniu Parc Naturel Régional du Luberon (Naturalnego Parku Regionalnego Luberon). To tu znajdują się największe na świecie złoża ochry - żółtej lub brunatnej glinki, używanej jako barwnik przy produkcji farb. Miejscowość słynie też z uroczych uliczek. Spacer nimi stanowi czystą przyjemność. Warto zatrzymać się przede wszystkim przed Kościołem św. Michała, którego fasada powstała w XVII w.

Obowiązkowym punktem zwiedzania okolicy powinna być jednak wyprawa do wyrobisk ochry, gdzie można upajać się zapachem sosen i podziwiać piękno czerwonych urwisk. Do najpiękniejszych należy Chaussée des Géants (Grobla Olbrzymów). Na początku szlaku umieszczono tablice informujące o powstaniu glinki - przez wiele milionów lat osady nagromadzone przez morze były wystawione na erozyjne działanie wiatru i deszczu, w wyniku czego przekształcały się w kryształki piasku o dużym stężeniu żelaza. Podążając trasą dalej, poznamy sposoby wydobycia i wykorzystywania ochry. Tutejsze wyrobiska eksploatowano do lat 30. XX w. Dziś są chronione, a zabieranie kryształków z ich terenu jest zabronione.

Odkrywanie krajobrazów w barwie ochry proponuję kontynuować w wiosce Rustrel, położonej w samym sercu wspomnianego już przeze mnie parku regionalnego. Wznosi się nad nią wspaniały zamek z XVII w. Miejscowość stanowi wrota do jednego z najczęściej odwiedzanych regionów w Prowansji - Colorado Provençal (Prowansalskiego Colorado), zajmującego powierzchnię 350 ha. Wokół tutejszych tras o różnej długości rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama, która zadziwia unikalnym połączeniem zielonej roślinności i złoto-czerwonej ziemi. To widok piękniejszy nawet od pocztówkowych pól lawendy.

Spacer po czerwonym dywanie.
Każdego roku w maju wszystkie oczy zwrócone są na Cannes, gdzie w trakcie słynnego festiwalu filmowego po bulwarze Croisette przechadzają się gwiazdy srebrnego ekranu. Dziś w starym porcie tej dawnej wioski rybackiej zamiast kutrów cumują nowoczesne jachty miliarderów, którzy wygrzewają się na tutejszej plaży. Jednak to miasto - wbrew pozorom - posiada także inne oblicza. Na miłośników zwiedzania czeka w nim wiele zabytków, np. fort na Wyspie św. Małgorzaty czy Opactwo Lérins na Wyspie św. Honoraty.
Atmosferę Prowansji najlepiej oddaje dzielnica Suquet. Na zboczach góry Chevallier znajduje się mnóstwo atrakcji turystycznych, m.in. zamkowe Musée de la Castre (Muzeum Castre), w którym obejrzymy dzieła sztuki prymitywnej ze wszystkich stron świata oraz XIX-wieczne malarstwo przedstawiające prowansalskie pejzaże.

Cannes to stolica kultury nie tylko podczas festiwalu filmowego. Przez cały rok bogatą ofertę spektakli i koncertów posiadają Auditorium Louisa Lumiere’a i Teatr Claude’a Debussy’ego (oba w Palais des Festivals et des Congres - Pałacu Festiwalowym i Kongresowym), a także Théâtre Croisette w Palais Stéphanie (Teatr Croisette w Pałacu Stefanii) i Théâtre La Licorne (Teatr Jednorożec). Latem odbywają się tutaj również festiwale - teatralny (czerwiec), muzyki klasycznej (lipiec) i muzyki jazzowej (sierpień). Ci, którzy lubią nocne życie, z pewnością nie będą narzekać. Zabawę do białego rana zapewniają znane dyskoteki: Palm Beach Summer Club czy Bâoli. Od 2006 r. na przełomie lipca i sierpnia na plaży miejskiej przez pięć nocy można bawić się przy muzyce elektronicznej.

Prowansja ma wiele twarzy - zachwyca pięknem przyrody i zabytków, kusi smakiem regionalnych dań i przyciąga centrami rozrywki. Bez względu na porę roku czy objętość portfela warto odwiedzić ten uroczy region Francji, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie.

/ Aleksandra Soroczyńska, fot. wikimedia.org/Gortyna /
Artykuł pochodzi z prestiżowego magazynu turystyczno-podróżniczego All Inclusive

Komentarze:


Brak komentarzy.


Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: