Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Monako - klątwa i luksus

Monako - klątwa i luksus

Co można robić w drugim co do wielkości najmniejszym państwie świata? Odpowiedź brzmi - wszystko, czego dusza zapragnie, a jedyną granicą jest nasza wyobraźnia i zasobność portfela. Witajcie w Monako!
 

Burzliwe dzieje luksusu
Dzieje Monako sięgają czasów starożytnych, kiedy to malowniczy skrawek wybrzeża Morza Śródziemnego był kolonią fenicką, a w późniejszym czasie grecką i rzymską. Od X wieku ziemie znajdowały się pod władzą Genui, a w XII wieku przeszły w ręce hrabiów Prowansji. Los kraju odmienił się dopiero w 1297 r., kiedy to uciekinier z Genui, Francois Grimaldi wpadł na szatański pomysł. W przebraniu mnicha oszukał strażników zamku i wdarł się do jego wnętrza mordując w okrutny sposób wszystkich obecnych. Tym sposobem nie tylko odebrał genueńczykom Monako, ale i ściągnął na siebie klątwę, która do dzisiaj stanowi przyczynę nieszczęść w rodzinie książęcej.

Wakacje z Rainbow Tours - zobacz ofertę wycieczek >>

Na akceptację zmiany władzy kraj musiał poczekać aż 200 lat, bowiem dopiero po takim czasie król Francji oraz papież uznali niepodległość księstwa. Niestety kraj niezbyt długo cieszył się wolnością, już w 1524 r. stał się protektoratem hiszpańskim, zaś w trakcie rewolucji francuskiej Grimaldi zostali usunięci z tronu, a księstwo wcielono do terytorium francuskiego. Niepodległość Monako odzyskało w 1861 r., zaś w 1911 r. przyjęto pierwszą konstytucję. W międzyczasie doszło do zawarcia szeregu układów z Francją, wedle których ustanowiono unię celną, wyrażono zgodę na stacjonowanie wojsk francuskich na terenie Księstwa oraz zatwierdzanie umów międzynarodowych zawieranych przez Monako. W 1949 r. nastąpiła zmiana władcy, po zmarłym Ludwiku II tron przejął książę Rainier III. I tak zaczęła się najnowsza, jakże tragiczna historia bajkowego księstwa.

Jak z bajki
W 1956 r. oczy całego świata zostały zwrócone w stronę małego śródziemnomorskiego księstwa. Rainier III ożenił się z największą gwiazdą ówczesnego kina, Grace Kelly. Ślub oglądany był na całym świecie, zaś suknia panny młodej trafiła do kanonu mody ślubnej (suknią Grace Kelly była zainspirowana kreacja ślubna Kate Middleton). Para doczekała się trójki dzieci - syna Alberta oraz córek - Stefanii i Karoliny.

Szczęście nie trwało długo - księżna Grace zginęła w wypadku samochodowym. Rainier III nie ożenił się ponownie. Mówi się, że śmierć była następstwem klątwy, podobnie jak wszystkie dramatyczne wydarzenia w rodzinie. Dzieci książęcej pary także nie zaznały szczęścia w miłości - Albert do ubiegłorocznego ślubu z Chrlene Wittstock prowadził życie lekkoducha, którego nieślubne dzieci są rozsiane po całym świecie (według plotek, Charlene dowiedziawszy się o kolejnym skoku w bok Alberta próbowała uciec do rodzinnego RPA parę dni przed ślubem, jednak złapała ją skorumpowana francuska policja).

Stefania najpierw próbowała mimo braku akceptacji ze strony ojca, kariery modelki, później piosenkarki. Wiązała się z ochroniarzami, gwiazdami cyrku oraz mafiosami. Ogromnym skandalem okazał się romans jej męża z podłożoną przez francuskie media modelką. Nie lepiej potoczyło się życie Karoliny - po szybkim ślubie i rozwodzie, wydawało się, że księżniczka znalazła swego księcia - włoskiego biznesmena Stefano Casiraghiego. Para doczekała się trójki dzieci (dwóch synów i córki). Niestety, Stefano zginął na oczach swojej żony w trakcie wyścigów motorówek. Pogrążona w depresji Karolina uciekła z Monako do Prowansji i dopiero po kilkunastu latach od śmierci Casiraghiego zdecydowała się na kolejny związek. Swego małżonka numer 3., Księcia Hannoveru, odbiła najlepszej przyjaciółce, czym być może wyświadczyła jej najlepszą w życiu przysługę. W kręgach arystokracji mówi się, iż książę ma problem z alkoholem, a małżeńskie kłótnie kończą się rękoczynami. Szczęścia nie mają także dzieci Karoliny - niesforni arystokraci co krok pakują się w nowe problemy - na początku roku Andrea Casiraghi został pobity przez właściciela pewnego nowojorskiego klubu za obrazę bawiących się tam modelek, natomiast parę miesięcy temu francuską opinię publiczną zelektryzował romans 25-letniej Charlotte Casiraghi ze starszym o ponad 20 lat aktorem Gadem Elmalehiem. Wobec takiej dawki nieszczęść, nawet najbardziej racjonalni zaczynają zastanawiać się nad prawdziwością legendy o klątwie Grimaldich.

Kipi złotem
Monako zaraz po Watykanie jest najmniejszym państwem świata i jedynym, którego sto procent powierzchni pokrywa infrastruktura miejska. Podstawową grupą społeczną zamieszkującą księstwo są imigranci pochodzenia włoskiego oraz francuskiego, elitarnych obywateli księstwa, tzw. Monegasków jest zaledwie 18%. Monako jest najgęściej zaludnionym krajem Europy oraz drugim w skali światowej. Najwięcej emocji budzi monakijskie PKB, które na jednego mieszkańca wynosi, bagatela, 70 tysięcy Dolarów. Podstawą gospodarki są usługi, a zwłaszcza bankowość, turystyka oraz handel nieruchomościami. Ciekawostką jest, że dużą część wpływów do budżetu stanowią pieniądze ze sprzedaży znaczków pocztowych. Otóż monakijskie znaczki wydawane są niewielkimi seriami stanowiącymi prawdziwą gratkę dla hobbystów. Znaczki te osiągają astronomiczne ceny, zaś w świecie kolekcjonerów uchodzą za białe kruki.

Oficjalnie Księstwo dzieli się na cztery dzielnice, jednak dla turystów najważniejszy jest nieco prostszy podział - na Monte Carlo - jaskinię hazardu i luksusu oraz oazę tradycji - Monaco Ville.

Kasyno Monte Carlo powstało w 1878 r. i jest ono uważane za najbardziej luksusowe na świecie. Oczywiście do kasyna wstęp mają wybrani - ci, którzy posiadają odpowiednie koneksje lub odpowiednio gruby portfel.

Nawet nie posiadając milionów Dolarów na zbyciu warto udać się w okolice Starego Miasta, gdzie znajduje się stanowiący główny punkt komunikacyjny Place d’Armes. W centrum placu stoi fontanna, która każdego wieczora jest podświetlana, zaś w godzinach porannych wokół niej rozkładane są stoiska, na których można kupić lokalne produkty.

Monakijskie Stare Miasto nie należy do rozległych, zajmuje zaledwie parę malowniczych i niesamowicie czystych uliczek. W okolicy znajduje się mnóstwo kawiarni, restauracji oraz sklepów z pamiątkami.

Jednym z ulubionych przez turystów miejsc jest Plac Św. Mikołaja z przedstawiającą biskupa rzeźbą. Na cześć Św. Mikołaja co roku 6. Grudnia w monakijskiej katedrze odprawiana jest w języku monegaskim msza. Katedra przyciąga turystów z jeszcze jednego powodu - właśnie tutaj pochowani są wszyscy członkowie rodu Grimaldich.

Obowiązkowym punktem na trasie wycieczek po Monaku jest Pałac Książęcy, którego 15 z 19 komnat udostępnionych jest turystom. 19. listopada, w dzień święta narodowego na placu przed pałacem odbywają się uroczystości, w trakcie których odbywa się parada wojska i policji, zaś książę przyznaje ordery i odznaczenia. Jest to jedyna szansa w ciągu roku by zobaczyć rodzinę książęcą w komplecie.

Fani hydrologii powinni udać się do Muzeum Oceanograficznego, które nie jest największą tego typu jednostką na świecie, ale na pewno jedną z najlepiej utrzymanych (jak wszystko w Monako). Można tutaj podziwiać ogromne akwaria z różnymi gatunkami ryb, zaś wszyscy głodni wiedzy mogą wejść do sal, w których wyświetlane są filmy przybliżające informacje o podwodnym świecie.

Symbolem Monako oprócz monarchii i bogactwa są wyścigi Formuły 1. W dniu monakijskiego Grand Prix w mieście zamyka się drogi, po których ścigają się najlepsi kierowcy świata. Nagrody wręczane są przez księcia. Z GP Monako wiąże się pewien polski akcent - parę lat temu, stając na podium Robert Kubica skupił na sobie uwagę księżniczki Stefanii. Francuskie media jeszcze długo po tym wydarzeniu doszukiwały się jakichkolwiek oznak romansu między nimi.

W oazie bogactwa
Monako jest jedną z najbardziej prestiżowych i elitarnych destynacji turystycznych świata. Wszędobylski luksus i bogactwo odwiedzających wprawia zwykłych turystów nie tylko w zakłopotanie, ale często powoduje także stany depresyjne (co zostało potwierdzone naukowo). Będąc w Monako można poczuć się jak na targach samochodowych, gdyż większość poruszających się po drogach aut jest warta więcej niż niejeden polski dom, zaś pieniędzmi za torebki i buty mijanych na ulicach dam można by spokojnie załatać niejedną dziurę budżetową. Monako warto odwiedzić, choćby po to, by zobaczyć, że znany z filmów luksus naprawdę istnieje.

/ mkn, fot. wikimedia.org /

Komentarze:


nietop
2012-12-06


parę moich fotek z Monako:
http://pokazywarka.pl/monako/
zapraszam:)

Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: