Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Maroko w styczniu

Maroko w styczniu

Czy warto jechać do Maroka w styczniu? Jaka jest wtedy pogoda? Maroko kojarzy się ze słońcem, pustynnym piaskiem i upałami. Jeśli ktoś nie przepada za wysokimi temperaturami, może się pokusić o odwiedzenie tego kraju zimą, kiedy pogoda nie przypomina o upale. Podpowiadamy, czy warto polecieć do Maroka w styczniu.
 

Zima w Maroku wygląda zupełnie inaczej niż u nas. Jest znacznie łagodniejsza, a to sprawia, że jadąc tam w styczniu i tak wybieramy się do cieplejszego kraju, choć to wcale nie musi znaczyć, że się ogrzejemy.

Wakacje w Maroku - sprawdź ceny w biurze Rainbow Tours >>

Jaka jest pogoda w Maroku w styczniu?
Niestety, styczeń to miesiąc z najintensywniejszymi opadami deszczu w Maroku, więc dobra kurtka przeciwdeszczowa będzie pożądana, choć to tak naprawdę zależy, w którą część Maroka się wybieramy. Klimat tego kraju jest zróżnicowany, tak jak i rzeźba terenu, przez co w różnych częściach Maroka można się spodziewać różnej pogody. Na północy kraju trzeba się liczyć z dość intensywnymi opadami deszczu i niezbyt wysoką temperaturą. Przykładowo, w Fezie średnio będzie najmniej 6°C, a najwięcej 16°C, a deszcz będzie padał przez 9 dni w miesiącu, natomiast w Tangierze średnia temperatura będzie wynosiła 13°C, będzie mniej słońca i więcej deszczu. Na południu kraju, w Marrakeszu będzie bardziej sucho. Tam deszcz pada jedynie przez 5 dni w miesiącu, a słońce świeci 11 godzin dziennie. Niestety, temperatura też nie rozpieszcza: średnio jest 13°C. Podobnie jest w Agadirze, z tym, że tam jest znacznie cieplej, nawet ok. 20°C. W górach w styczniu jest zimno i biało, ale to nie powinno nikogo dziwić.

Pustynia.
Wycieczki na pustynie Maroka są możliwe przez cały rok i styczeń jest dobrym miesiącem na taką wyprawę, ponieważ jest tam wtedy ciepło, ale nie przesadnie upalnie. Dla kontrastu, w lipcu i sierpniu temperatura może sięgać nawet 50°C, więc wycieczka wtedy może nie być przyjemnością, a udręką.

Góry.
Trekking górski w styczniu jest raczej niemożliwy dla zwykłego turysty. W górach panuje zima, śnieg mocno pada, więc bez odpowiedniego, profesjonalnego przygotowania trekking w Atlasie nie jest dobrym pomysłem. Większość agencji organizujących górskie wyprawy dla turystów nie oferuje wycieczek od listopada do marca.

Miasta.
Wszystkie miasta Maroka można bez problemu zwiedzać przez cały rok. Problem w styczniu jest taki, że może sporo padać i być chłodno. Biorąc pod uwagę, że większość zwiedzania marokańskich miast obejmuje medynę, która oprócz małych fragmentów raczej nie jest zadaszona, więc turyści są narażeni na moknięcie. Dlatego właśnie ciepła i przeciwdeszczowa kurtka będzie potrzeba. Kurtka, a nie parasol, bo zwiedzanie wąziutkich, często zatłoczonych uliczek medyny z parasolem nie będzie dobrym pomysłem. Znacznie wygodniej będzie z kapturem na głowie.

Ogrzewanie.
Jest jeden problem, który dla wielu osób może się okazać poważnym. Otóż większość hotelików i pokoi w Maroku nie jest ogrzewana, ponieważ przez większość roku nie ma takiej potrzeby. To niestety przeszkadza, kiedy wraca się po całym dniu zwiedzania chłodnego i mokrego miasta do pokoju, w którym, jak się okazuje, nie uda się ogrzać, bo temperatura jest tylko nieznacznie wyższa od tej na zewnątrz. W hotelach są koce, ale dobrą radą na to będzie zabranie porządnego, ciepłego śpiwora i odzieży, którą można ubierać warstwowo. Można też szukać hoteli z ogrzewaniem, ale to, rzecz jasna, będzie się też wiązało z wyższymi kosztami. Czasem jednak warto zapłacić za komfort ciepłego pokoju, bo nie ma nic gorszego niż być zmarzniętym przez cały dzień i noc. Cała przyjemność z wycieczki do Maroka może prysnąć jak bańka mydlana.

Ceny i tłok.
Zimą ceny będą trochę niższe niż latem, choć tak naprawdę w Maroku większość kwot, które płacimy zależy od naszych umiejętności negocjacyjnych. Zarówno latem, jak i zimą można przepłacić lub zostawić rozsądną, niską opłatę za towar lub usługę, z której korzystamy. W styczniu można spotkać turystów we wszystkich miastach Maroka, ale nie będzie tam za tłoczno. Nie będzie najmniejszego problemu ze znalezieniem pokoju w hotelu nawet wieczorem i tylko na jedną noc.

Co zabrać do Maroka w styczniu?
Wybierając się do Maroka w styczniu w plecaku nie może zabraknąć ciepłego śpiwora, kurtki przeciwdeszczowej, ciepłej, warstwowej odzieży, ale także okularów przeciwsłonecznych i kilku lżejszych ubrań. Strój kąpielowy wiele miejsca nie zajmie, a może akurat uda się trafić na słońce i wysoką temperaturę, bo w Maroku jak wszędzie indziej pogoda potrafi płatać figle.

Maroka w styczniu nie można polecić tym, którzy od urlopu oczekują dużo słońca i wypoczynku na plaży. Nie będzie jednak problemem pogoda dla tych, którzy cenią sobie zwiedzanie bez tłoku i upałów. Jednak i oni powinni się odpowiednio przygotować do podróży i mieć świadomość, że styczniowa pogoda może dać w kość i popsuć przyjemność poznawania Maroka.

/ kan, fot.wikimedia.org /

Komentarze:


Brak komentarzy.


Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: