Podróże, wakacje
Wakacje
Nawigacja: Strona główna » Artykuł
Porada miesiąca: Zobacz jak tanio zarezerwować hotel! >>

Horchata - europejski sposób na pragnienie

Horchata - europejski sposób na pragnienie

W upalne dni staramy się ugasić pragnienie napojami gazowanymi. I, faktycznie, przez chwilkę błogie zmrożenie przechodzi dreszczem przez całe ciało. Ale, już za moment, konieczny jest następny chłodny łyk. Z horchatą jest inaczej - gasi pragnienie i już!
 

Nazwa nie do wymówienia
Brzmi nieco dziwnie, a przynajmniej nieznajomo. Można spotkać jej spolszczoną nazwę - orszada. Hiszpanie czytają „orczata” (horchata) , Francuzi „orż” (horge), a w Tunezji mówi się na nią „rozata”. Etymologia wszystkich tych nazw wywodzi się z łaciny i oznacza „zrobiony z jęczmienia”. Bo, na początku taka była receptura. Napój wytwarzano z jęczmienia i migdałów. Z czasem przepisy nieco się zmieniły i jako główny składnik pozostały migdały lub chufas.

Wakacje w Hiszpanii z rabatem do 30% - zobacz ofertę wycieczek Rainbow Tours >>

Horchata de chufas
W Europie horchata popularna jest zwłaszcza w Hiszpanii. Za jej ojczyznę uważana jest Walencja. To właśnie w tym regionie występuje chufas - roślina, z której wytwarzany jest słodki napój. Chufas to inaczej migdał ziemny. Ten unikalny gatunek, ze względu na sprzyjające warunki klimatyczno - glebowe, w Hiszpanii występuje tylko w okolicach Walencji. Jednak nie Europejczycy odkryli chufas. Roślina znana była już w czasach starożytnych. Używano jej do balsamowania ciał faraonów. Popularna była zwłaszcza w dzisiejszym Sudanie i Egipcie. Właśnie stamtąd jej uprawa dotarła do Hiszpanii wraz z Arabami (VII - XII w.). Do wyrobu napoju używane są słodkie bulwy o długości 1-3 centymetrów. Chufas wyglądem przypominają ryż. A dla podkreślenia unikalnego składnika napój nosi nazwę horchata de chufas.

Sprzedawca horchaty na ulicy w WalencjiHiszpańska specjalność
Horchatę spotkamy w całej Hiszpanii, a zwłaszcza na jej gorących wybrzeżach. W niektórych nadmorskich miejscowościach zachowały się nawet horchaterie czyli tradycyjne pijalnie horchaty. W każdym też barze czy lodziarni obok koktajli owocowych oferuje się białawe drinki. Turyści, z powodu nieznajomości specyfiku, raczej go jednak wymijają. A warto wiedzieć, że horchata posiada właściwości orzeźwiające i wzmacniające. Działa też, jak balsam, w przypadku zatrucia alkoholowego lub kłopotów żołądkowych.

Jak wygląda i jak smakuje?
Smak horchaty zależy od regionu. Włosi dodają odrobinę migdałowej goryczki, ale cały napój przyrządzają na bazie żywicy. W Surinamie bazą jest jedynie cukier i migdały. W Tunezji spotkałam się z posmakiem owocowym, który napojowi nadała mieszanka bananów, mango i pistacji. Zazwyczaj jednak horchata ma mleczną barwę, słodki smak i podawana jest na zimno, z lodem. Pierwsze wrażenie bywa bardzo różne. Smak jest zadziwiający, więc staramy się skojarzyć go z czymś znanym. Niektórym przypomina miksturę z ziemniaków czy nawet marchwi. Wymaga przyzwyczajenia kubków smakowych. Za to, od razu przynosi ukojenie i dostarcza energii. Dla oswojenia do pierwszej szklanki horchaty podawane są fartons - ciasteczka, które zwyczajowo macza się w napoju. Później przydomkiem fartons nazywani są też nałogowi wielbiciele tej słodkiej pary.

Przepis - jeśli nie mamy chufas
Przepis przygotowany jest z myślą o 7 - 8 osobach. Oprócz podanych niżej składników potrzebna nam będzie gaza. Dla uzyskania smaku przypominającego chufas wykorzystamy ryż i tradycyjne migdały.

Składniki:

  • 8 łyżek ryżu,
  • 1 szklanka migdałów,
  • pół łyżeczki mielonego cynamonu,
  • skórka limonki do smaku,
  • 3 szklanki gorącej wody,
  • 4 szklanki zimnej wody,
  • 1-1,5 szklanki cukru (do smaku),
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego

Przygotowanie:
Ryż bardzo starannie mielimy w blenderze. Zmielony ryż wkładamy do miski lub dzbanka. Dodajemy migdały, cynamon i skórkę limonki. Dolewamy 3 szklanki ciepłej wody, przykrywamy i zostawiamy na noc. Następnego dnia napój przelewamy do blendera i wszystko dokładnie miksujemy, aż do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. Dodajemy 2 szklanki zimnej wody i ponownie miksujemy. Napój dokładnie odcedzamy przez sitko wyłożone 3 warstwami gazy. Delikatnie przyciskamy, tak by nic się nie zatkało. Im wolniej i dokładniej napój zostanie odsączony, tym będzie gładszy. Przelewamy do dzbanka i dodajemy 2 pozostałe szklanki wody. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Do smaku dodajemy cukier i aromat waniliowy. Przykrywamy i wstawiamy do lodówki aż do schłodzenia. Podajemy z lodem.

/ dsw, fot. wikimedia.org /

Komentarze:


kangur
2012-01-14


Juz wiem, ze nie dla mnie...za slodki

Aby skomentować musisz być zalogowany.

REKLAMA
Relacje z wakacji: